- Sąd Najwyższy na skutek skargi nadzwyczajnej Rzecznika Finansowego uznał, że nawet brak aktywności konsumenta w procesie nie zwalnia sądu z obowiązku badania nieuczciwych warunków umownych.
- W efekcie konsumenci z kredytem indeksowanym do franka szwajcarskiego będą mogli liczyć na ponowne rozpoznanie swojej sprawy po 7 latach od wydania wyroku zaocznego.
- Sprawa dotyczyła kwoty ponad 2,1 mln zł, w tym 1,8 mln zł niespłaconego kapitału kredytu.
Sąd Najwyższy uwzględnił kolejną skargę nadzwyczajną wniesioną przez Rzecznika Finansowego i uchylił zaskarżony wyrok zaoczny w całości, przekazując sprawę Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego jej rozpoznania. Tym razem sprawa dotyczyła kredytu hipotecznego indeksowanego do CHF. Wobec małżeństwa kredytobiorców Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 roku wydał wyrok zaoczny zasądzający na rzecz banku kwotę ponad 1,8 mln zł tytułem niespłaconego kapitału kredytu wraz z odsetkami i kosztami postępowania.
Wyrok zaoczny został wydany na korzyść banku
W grudniu 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał orzeczenie w sprawie, w której podstawą był brak aktywności procesowej pozwanych. Nie stawili się oni na rozprawę i nie złożyli odpowiedzi na pozew. Warto zaznaczyć, że Sąd Okręgowy z jednej strony uznał, że brak było podstaw do wydania nakazu zapłaty i skierował sprawę na rozprawę, przyznając tym samym, iż zachodzi potrzeba zbadania klauzul umownych pod kątem ich ewentualnej abuzywności. Z drugiej jednak strony, wobec niestawiennictwa pozwanych na rozprawie, sąd wydał wyrok zaoczny, uznając tym samym, że analiza postanowień umownych nie jest konieczna.
Interwencja Rzecznika Finansowego
Rzecznik Finansowy, po analizie akt sprawy, uznał, że doszło do rażącego naruszenia praw konsumentów. W 2022 r. skierował do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną, zarzucając m.in.:
- naruszenie konstytucyjnych zasad ochrony konsumenta i praworządności,
- pominięcie obowiązku sądu w zakresie badania abuzywności klauzul umownych w kredycie frankowym,
- naruszenie prawa do rzetelnego procesu, gwarantowanego przez art. 2 i art. 76 Konstytucji RP oraz Dyrektywę 93/13/EWG.
Stanowisko Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy w wyroku z 22 października 2025 r. (sygn. akt II NSNc 388/23) uznał skargę Rzecznika Finansowego za zasadną i uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał, że:
„Sąd pierwszej instancji, wydając wyrok zaoczny wobec konsumentów, nie przeprowadził weryfikacji postanowień umownych pod kątem ich ewentualnej abuzywności. Takie działanie narusza konstytucyjną zasadę ochrony konsumenta oraz standardy wynikające z prawa unijnego”.
Sąd Najwyższy podkreślił również, że w sprawach z udziałem konsumentów sądy nie mogą poprzestać na formalnym stosowaniu przepisów procesowych, jeżeli prowadzi to do pozbawienia strony słabszej ochrony wynikającej z Konstytucji i prawa UE.
— Sąd Najwyższy przypomina, że obowiązek badania nieuczciwych warunków umownych jest niezależny od inicjatywy procesowej konsumenta i wynika bezpośrednio z prawa unijnego. Co istotne z tego obowiązku nie zwalnia sądu również brak aktywności po stronie konsumenta — wskazuje mec. Anna Wołyniak, radca prawny z Departamentu Klienta Rynku Bankowego i Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego
Znaczenie orzeczenia dla konsumentów
Uchylenie wyroku oznacza, że sprawa trafi ponownie do Sądu Okręgowego w Warszawie, który będzie musiał zbadać umowę kredytu, w szczególności pod kątem klauzul abuzywnych i zgodności postanowień z prawem krajowym oraz unijnym.
— Dzięki interwencji Rzecznika Finansowego konsumenci, zyskali szansę na ponowne, rzetelne rozpatrzenie sprawy, zgodnie z aktualnym orzecznictwem krajowym oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To ważny krok w kierunku przywracania poczucia sprawiedliwości i zaufania do instytucji prawnych — wyjaśnia mec. Anna Wołyniak.
Rzecznik Finansowy wskazuje, że orzeczenie to ma istotne znaczenie dla praktyki sądowej — potwierdza bowiem, że nawet jeśli konsument nie wykazuje aktywności w toku postępowania, sąd pozostaje zobowiązany do zbadania, czy w umowie nie występują nieuczciwe postanowienia.