Umowa cesji, inaczej umowa przelewu wierzytelności, polega na tym, że jedna ze stron przenosi na drugą stronę swoją wierzytelność (roszczenia do zakładu ubezpieczeń). Wierzytelność to ogół uprawnień strony stosunku zobowiązaniowego (wierzyciela), polegających na możności żądania od dłużnika spełnienia świadczenia.
Osoba, która zbywa wierzytelność (przenosi to prawo) nazywa się cedentem.
Osoba, która nabywa wierzytelność (uzyskuje to prawo) nazywa się cesjonariuszem.
Umowę cesji może zawrzeć również ubezpieczony, który dochodzi odszkodowania od ubezpieczyciela z tytułu zawartej przez siebie umowy np. ubezpieczenia autocasco lub poszkodowany, który dochodzi odszkodowania z ubezpieczenia OC sprawcy szkody, np. posiadacz pojazdu uszkodzonego w wypadku samochodowym.
Umowę przelewu wierzytelności można zawrzeć odpłatnie, jak również nieodpłatnie tzn. bez wypłaty żadnej kwoty przez cesjonariusza na rzecz cedenta. Oczywiście w praktyce ubezpieczeniowej standardem jest odpłatne zbycie roszczeń.
Jeżeli ubezpieczyciel odmawia poszkodowanemu wypłaty świadczenia lub wypłaca je w zaniżonej wysokości może on dochodzić zapłaty na drodze sądowej.
Na rynku występują jednak firmy oferujące poszkodowanemu (lub ubezpieczonemu) wypłatę określonej kwoty w zamian za przeniesienie na tą firmę praw do odszkodowania, które przysługują poszkodowanemu względem ubezpieczyciela. Poszkodowany otrzymuje pieniądze od razu, ale w niższej kwocie, niż gdyby dochodził swojego roszczenia od ubezpieczyciela na drodze sądowej. Po przeniesieniu wierzytelności, poszkodowany nie może jej już dochodzić od ubezpieczyciela. Zysk przedsiębiorcy skupującego wierzytelność polega na tym, że nabywa wierzytelność jedynie za część jej wartości, a następnie dochodzi od ubezpieczyciela całej kwoty. Wynikająca stąd różnica stanowi jego przychód. Taką umowę nazywa się umową cesji lub umową przelewu wierzytelności [1 Przepisy dotyczące umowy o cesji znajdują się w art. 509-516 kodeksu cywilnego, ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1071 z późn. zm.)]
Przykład: Poszkodowanemu przysługuje względem ubezpieczyciela OC sprawcy wypadku roszczenie o zapłatę odszkodowania w wysokości 5 000 zł z tytułu uszkodzenia pojazdu. Ubezpieczyciel wypłacił poszkodowanemu jedynie odszkodowanie w wysokości 1 000 zł. Poszkodowany przenosi w drodze cesji na firmę skupującą roszczenia swoją wierzytelność w zamian za kwotę 2 000 zł. Dzięki temu poszkodowany otrzymuje część odszkodowania, nie prowadząc długotrwałego procesu sądowego. Otrzymana kwota jest jednak niższa niż odszkodowanie, które przysługiwało mu od ubezpieczyciela. W takiej sytuacji, otrzymując łącznie 3000 zł (1 000 zł od ubezpieczyciela oraz 2000 zł od firmy, która nabyła jego wierzytelność) poszkodowany może naprawić uszkodzony samochód dokładając część kwoty z własnych środków lub wykonując naprawę samodzielnie metodą gospodarczą, w tańszym warsztacie lub z wykorzystaniem tańszych części.
W niektórych przypadkach przelew wierzytelności o zapłatę odszkodowania stanowi formę zapłaty za usługę. Przykładowo poszkodowany wypożycza pojazd zastępczy w wypożyczalni niezwiązanej z ubezpieczycielem. Wypożyczalnia deklaruje, że nie będzie dochodzić od poszkodowanego kosztów najmu pojazdu zastępczego, jeśli ten przeleje na nią prawo do swojej wierzytelności (tu: prawo do dochodzenia zwrotu kosztów najmu pojazdu zastępczego) względem ubezpieczyciela. Podobne mechanizmy cesji wobec ubezpieczyciela OC sprawcy stosowane są w praktyce przy naprawie, holowaniu, parkowaniu uszkodzonego pojazdu.
Zawarcie umowy cesji ma pewne zalety jak i wady. Dzięki zawarciu umowy cesji poszkodowany w szczególności:
1) otrzymuje środki pieniężne od razu,
2) nie musi samodzielnie dochodzić roszczeń w procesie sądowym,
3) nie ponosi kosztów prowadzenia postępowania sądowego (wpisu, kosztów opinii biegłego rzeczoznawcy i zastępstwa procesowego).
Największą wadą sprzedaży wierzytelności w drodze umowy cesji jest to, że poszkodowany:
1) otrzyma jedynie część przysługującego mu odszkodowania. W niektórych przypadkach kwota otrzymana z tytułu cesji jest rażąco niska w stosunku do rzeczywistej wartości roszczenia. Z tych względów nie pozwala na przywrócenie majątku poszkodowanego do stanu sprzed wypadku;
2) w niektórych przypadkach, w zależności od treści zawartej umowy, jeśli okaże się, że cesjonariuszowi nie uda się uzyskać od ubezpieczyciela wypłaty roszczenia, może dochodzić od poszkodowanego (cedenta) zwrotu kwoty wypłaconej z tytułu umowy cesji.
Rzecznik Finansowy zaleca daleko idącą ostrożność przy zawieraniu umów cesji dotyczących praw przysługujących z umowy ubezpieczenia. Musi to być świadoma i przemyślana decyzja bowiem jej zawarcie może rodzić niekorzystne skutki finansowe.
Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku cedowania dużych roszczeń np. związanych z odszkodowaniem za zalanie lub pożar mieszkania z ubezpieczenia OC sprawcy lub ubezpieczenia nieruchomości. W przypadku zawarcia niekorzystnej umowy cesji, może okazać się, że kwota uzyskana w drodze umowy cesji pozwoli na przywrócenie majątku w minimalnym zakresie w stosunku do stanu sprzed szkody, a poszkodowany utraci bezpowrotnie prawo do dochodzenia odszkodowania od ubezpieczyciela.
Rzecznik Finansowy zaleca rozważne zawieranie umów cesji w sprawach ubezpieczeniowych. W szczególności należy:
1) zweryfikować u niezależnego, rzetelnego źródła rzeczywistą wartość praw przysługujących poszkodowanemu. W tym celu poszkodowany może skorzystać m.in. z pomocy rzeczoznawcy majątkowego (specjalizującego się w wycenach nieruchomości lub samochodowych), adwokata lub radcy prawnego, który oceni od strony prawnej zakres przysługujących roszczeń, poprosić o wycenę naprawy uszkodzonego pojazdu w innych warsztatach/serwisach naprawczych.
2) dokładnie zapoznać się z umową cesji, a o wyjaśnienie niejasnych postanowień budzących wątpliwości poprosić prawnika. Nie należy podpisywać cesji pod presją czasu a tym bardziej pod presją ze strony pracownika firmy skupującej roszczenia. Warto uprzednio poprosić o przesłanie projektu umowy cesji przed jej podpisaniem, a następnie w odpowiednich warunkach zapoznać się z jej treścią i w razie potrzeby skorzystać z profesjonalnej pomocy. Szczególną uwagę należy zwrócić na niekorzystne z perspektywy poszkodowanego postanowienia, z których wynika, że w razie, jeśli cesjonariusz nie wyegzekwuje odszkodowania od ubezpieczyciela, będzie mógł domagać się zwrotu wypłaconej kwoty od niego.
Zbycie wierzytelności, wymaga zgody dłużnika, jeżeli zawarto takie postanowienie w umowie między wierzycielem a dłużnikiem.
Wobec powyższego zbycie wierzytelności poszkodowanego dochodzonej z ubezpieczenia OC sprawcy wypadku nie wymaga zgody ubezpieczyciela (dłużnika). Poszkodowany nie zawarł bowiem żadnej umowy z ubezpieczycielem OC sprawcy szkody.
Przykład: Poszkodowany, którego samochód został uszkodzony w wypadku samochodowym nie musi otrzymać zgody ubezpieczyciela OC sprawcy na zbycie swojej wierzytelności w drodze umowy cesji. Może to zrobić bez uzyskiwania uprzedniej zgody zakładu ubezpieczeń.
Zbycie wierzytelności ubezpieczonego wynikającej z zawartej przez niego umowy ubezpieczenia, może wymagać zgody ubezpieczyciela, jeśli umowa ubezpieczenia tak stanowi.
Przykład: W ogólnych warunkach umowy ubezpieczenia autocasco może być zawarte postanowienie, że roszczenia z tej umowy przysługujące ubezpieczonemu mogą zostać przeniesione na osoby trzecie tylko za zgodą ubezpieczyciela. W takim przypadku zawarcie cesji będzie wymagało zgody zakładu ubezpieczeń.
Niektóre firmy oferują powiernicze cesje wierzytelności. W ramach takiej umowy cedent (poszkodowany) przenosi na cesjonariusza swoje prawa, lecz jeśli nie uda się wyegzekwować od dłużnika (ubezpieczyciela) wierzytelności, cesjonariusz może domagać się od cedenta (poszkodowanego) zwrotu wypłaconej kwoty. Jest to mechanizm zdecydowanie mniej korzystny dla zbywcy roszczenia, gdyż nie ma pewności, iż sprawa została zakończona zawarciem umowy takiej cesji
Umowę cesji należy wyraźnie odróżnić w szczególności od upoważnienia do dochodzenia odszkodowania w imieniu poszkodowanego. Inne stosowane nazwy tego typu rozwiązań to przykładowo: „umocowanie do dochodzenia odszkodowania”, „pełnomocnictwo do dochodzenia odszkodowania”, “upoważnienie cesjonariusza”.
W likwidacji szkód komunikacyjnych często ma miejsce następująca praktyka: Poszkodowany zawiera z warsztatem samochodowym umowę naprawy pojazdu (często w praktyce jest to zlecenie w formie ustnej). Jednocześnie poszkodowany daje warsztatowi samochodowemu upoważnienie do dochodzenia odszkodowania w swoim imieniu. Poszkodowany nie przenosi jednak na warsztat swojego prawa do odszkodowania. Warsztat nie wypłaca poszkodowanemu żadnej kwoty w zamian za wystawienie upoważnienia. Warsztat przyjmuje pojazd do naprawy, prowadzi korespondencję z ubezpieczycielem. Następnie ubezpieczyciel na podstawie upoważnienia przekazuje kwotę odszkodowania na konto bankowe warsztatu. Nie są to jednak środki warsztatu, lecz poszkodowanego. Jeśli środki wypłacone przez ubezpieczyciela nie wystarczą na pokrycie kosztów naprawy, poszkodowany musi zapłacić warsztatowi pozostałą część z własnego majątku.
Wierzyciel może przenieść wierzytelność na inną osobę, chyba że (co wynika z art. 509 kodeksu cywilnego) sprzeciwiałoby się to:
1) przepisowi ustawy,
2) zastrzeżeniu umownemu,
3) właściwości zobowiązania.
Przykładem ograniczenia wynikającego z ustawy jest art. 449 kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem nie można przenieść roszczeń ze szkód na osobie, roszczeń wynikających ze śmierci najbliższego członka rodziny oraz naruszenia dóbr osobistych, chyba że są już wymagalne i że zostały uznane na piśmie albo przyznane prawomocnym orzeczeniem.
Ograniczenie w przenoszeniu roszczeń odszkodowawczych z art. 449 kodeksu cywilnego dotyczy zatem roszczeń o:
1) odszkodowanie za szkodę na osobie, czyli uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia np. kosztów leczenia, rehabilitacji, przygotowania do innego zawodu poszkodowanego (art. 444 § 1 k.c.);
2) zadośćuczynienie za doznaną krzywdę (szkodę niemajątkową, tj. ból, cierpienie poszkodowanego) wynikającą ze szkody na osobie, czyli uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (art. 445 § 1 k.c.);
3) rentę o utracone zarobki (tj. rentę uzupełniającą, wyrównawczą) lub z tytułu zwiększonych potrzeb (art. 444 § 2 i 3 k.c.);
4) odszkodowanie z tytułu kosztów pogrzebu (art. 446 § 1 k.c.);
5) rentę dla członka rodziny zmarłego poszkodowanego (tj. rentę alimentacyjną) (art. 446 § 2 k.c.);
6) odszkodowanie dla najbliższych członków rodziny zmarłego poszkodowanego z tytułu znaczącego pogorszenia sytuacji życiowej (art. 446 § 3 k.c.);
7) zadośćuczynienie dla najbliższych członków rodziny zmarłego poszkodowanego (art. 446 § 4 k.c.);
8) roszczeń dziecka o naprawienie szkód doznanych przed urodzeniem (art. 4461 k.c.);
9) zadośćuczynienie z tytułu niemożności nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej w razie ciężkiego i trwałego uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (art. 4462 k.c.);
10) rentę skapitalizowaną (art. 447 k.c.);
11) zadośćuczynienie z tytułu naruszenia dóbr osobistych (art. 448 § 1 k.c.).
Ponadto, niezależnie od treści art. 449 k.c. uznaje się za niedopuszczalne w żadnych okolicznościach przeniesienie w drodze umowy cesji prawa do renty, ze względu na osobisty czy alimentacyjny (zapewniający utrzymanie) charakter tego roszczenia. Natomiast uznaje się za dopuszczalne przeniesienie praw do roszczeń rentowych za poszczególne okresy.
Kiedy roszczenie staje się wymagalne i poszkodowany może skutecznie żądać jego spełnienia?
Roszczenie jest wymagalne, jeśli można skutecznie żądać jego spełnienia. W szczególności roszczenie będzie wymagalne, jeżeli nastąpił już termin płatności.
Przykład: W chwili wypadku komunikacyjnego powstaje roszczenie poszkodowanego o zapłatę odszkodowania względem sprawcy szkody oraz ubezpieczyciela OC sprawcy. Zgodnie z przepisami ubezpieczyciel ma jednak na wypłatę odszkodowania 30 dni, a w szczególnie skomplikowanych przypadkach do 90 dni. [Art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 367 z późn. zm.).]. Do dnia upływu terminu roszczenie już istnieje, lecz jeszcze nie jest wymagalne, tzn. poszkodowany nie może skutecznie domagać się jego spełnienia. Po upływie terminu roszczenie staje się wymagalne, a poszkodowany może skutecznie domagać się jego spełnienia.
Zgodnie z art. 449 k.c. aby móc ją zbyć, wierzytelność ze szkody osobowej musi być uznana na piśmie lub przyznana prawomocnym orzeczeniem. Uznanie na piśmie oznacza, że dłużnik musi złożyć pisemne oświadczenie z własnoręcznym podpisem, że uznaje dług w danej wysokości. Natomiast przyznanie prawomocnym orzeczeniem będzie miało miejsce w razie zasądzenia roszczenia przez sąd prawomocnym wyrokiem tj. wyrokiem II instancji albo wyrokiem I instancji, jeśli żadna ze stron nie złoży od niego apelacji.
Umowa przelewu wierzytelności wynikającej z przepisów 444-448 kodeksu cywilnego (wskazanych powyżej), która nie jest wymagalna, ani nie została uznana na piśmie lub przyznana prawomocnym wyrokiem sądu jest nieważna.
Przy przeniesieniu wierzytelności na nabywcę przechodzą również odsetki od tej wierzytelności, nawet jeśli takie postanowienie nie zostanie wyraźnie wskazane w umowie cesji.
Zgodnie bowiem z art. 509 § 2. Kodeksu cywilnego wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki.
Przykład: Poszkodowany przenosi na nabywcę w drodze cesji wierzytelność o zapłatę odszkodowania za wypadek, który miał miejsce na początku 2023 r. Należne odszkodowanie, którego ubezpieczyciel nie wypłacił wynosi 10 000 zł. Wraz z tą wierzytelnością na nabywcę przechodzi również prawo dochodzenia odsetek za 3 lata zwłoki ubezpieczyciela. W latach 2023-2025 r. stawka odsetek ustawowych za opóźnienie wynosiła od ok. 12% do ok. 10% w skali roku. Wobec tego roszczenie o odsetki wyniesie ok. 3 300 zł.
Jak widać z powyższego przykładu odsetki od należnego odszkodowania mogą stanowić istotną część wierzytelności przysługującej poszkodowanemu. Z tego powodu przy rozważaniu opłacalności danej umowy cesji należy uwzględnić również kwotę potencjalnych odsetek, których poszkodowany mógłby dochodzić od ubezpieczyciela.
Najłatwiej nieuczciwą umowę cesji można podważyć na podstawie przepisów o wyzysku tj. art. 388 kodeksu cywilnego.
O wyzysku w rozumieniu tego przepisu jest mowa, jeżeli jedna ze stron wyzyskując:
1) przymusowe położenie,
2) niedołęstwo,
3) niedoświadczenie lub
4) brak dostatecznego rozeznania drugiej strony, zastrzegła dla siebie świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia.
Przykład: Firma skupująca roszczenia nabyła w drodze umowy cesji roszczenie poszkodowanego o odszkodowanie z tytułu pożaru nieruchomości, które było warte milion złotych za cenę jedynie 100 000 złotych, mając świadomość, że poszkodowany jest w przymusowym położeniu, ponieważ nie ma środków na utrzymanie dla siebie i rodziny.
W takim wypadku druga strona umowy (osoba oszukana np. poszkodowany, który zawarł niekorzystną umowę cesji) może żądać:
1) zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia,
2) unieważnienia nieuczciwej umowy.
Warunkiem stwierdzenia wyzysku jest to, że nabywca kupuje wierzytelność za cenę rażąco niższą od jej wartości. Określenie “rażąco” jest niejednoznaczne i w każdej sprawie jest indywidualnie interpretowane przez sąd, który bierze pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy. Jednakże zgodnie z art. 388 § 11 k.c. jeżeli wartość świadczenia jednej ze stron w chwili zawarcia umowy przewyższa co najmniej dwukrotnie wartość świadczenia wzajemnego, domniemywa się, że przewyższa je w stopniu rażącym.
Prawa dochodzenia zmiany lub unieważnienia umowy na podstawie przepisów o wyzysku wygasają z upływem lat trzech od dnia zawarcia umowy, a jeżeli stroną umowy jest konsument – z upływem lat sześciu.
Cesjonariusz, czyli osoba lub spółka, która nabywa wierzytelność konsumenta czy poszkodowanego nie staje się przez to konsumentem czy poszkodowanym. Cesjonariusz nabywa tylko prawo domagania się zapłaty od ubezpieczyciela. Cesjonariusz nabywa prawo do świadczenia ubezpieczeniowego, ale nie staje się w ten sposób stroną umowy. Na nabywcę przechodzą wszelkie prawa związane z wierzytelnością, ale nie osobiste cechy cedenta, takie jak status konsumenta czy klienta podmiotu rynku finansowego.
Cesjonariusz, z tytułu zawartej umowy cesji, nie staje się również klientem podmiotu rynku finansowego w rozumieniu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego . Z tego względu cesjonariusz nie może m.in. wnioskować o wszczęcie w swoim sporze z ubezpieczycielem postępowania przez Rzecznika Finansowego
Ubezpieczenia dla motocyklistów