Wyciek informacji z Facebooka może posłużyć przestępcom do dokonywania oszustw. Ostrzeżenie Rzecznika Finansowego.

Osobiste dane 533 milionów użytkowników Facebooka pojawiły się na hakerskim forum w Internecie. Wśród nich znalazły się dane blisko 2,7 miliona użytkowników z Polski. Wyciekły nazwiska, numery telefonów, adresy zamieszkania, a także udostępniane lokalizacje, poprzednie lokalizacje, daty urodzenia, biografie, daty utworzenia konta czy status związku, a czasem także adresy e-mail. Rzecznik Finansowy ostrzega, że tak duża baza informacji może posłużyć przestępcom do ataków z wykorzystaniem socjotechnik lub prób włamań na inne profile lub konta, w tym konta bankowe. Jakie kroki zatem warto podjąć?

Zdaniem Rzecznika Finansowego dane, których wyciek ujawniono kilka dni temu, mogą służyć jako narzędzie do kradzieży tożsamości lub przełamania innych zabezpieczeń. Dlatego tak ważna jest ochrona osobistych informacji i odpowiednia reakcja na próby ich wyłudzania. Rzecznik już teraz zaleca podjęcie odpowiednich kroków i wytworzenie nawyku ochrony danych osobowych przez każdego z nas.

Pamiętajmy, że telefon od nieznajomej osoby może pochodzić od oszusta. Nawet jeśli dzwoniąca osoba podaje nam nasze dane celem uwiarygodnienia kontaktu, dane te mogą pochodzić z wycieku. Zwracajmy także większą uwagę na otrzymywane od nieznajomych wiadomości email i SMS – te także mogą zawierać złośliwe oprogramowanie służące do oszustw lub kradzieży.

Wyciek adresów e-mail może pozwolić oszustom na podszycie się pod prawdziwe organizacje, w tym banki, w których znajdują się nasze rachunki. Rzecznik zwraca uwaga na istotne niebezpieczeństwo kradzieży środków finansowych z rachunku bankowego. Dążąc do minimalizacji wystąpienia tego ryzyka, warto sprawdzić, czy korzystamy w banku z silnego uwierzytelniania dla wszelkich możliwych rodzajów czynności.

Jedną z częstszych form ataku jest wiadomość do zaktualizowania swoich poufnych danych. Inną formą oszustwa jest tzw. oszustwo „na dopłatę” polegające na podszyciu się pod kurierów, firmy energetyczne, komorników lub urzędy celem nakłonienia do dokonania opłaty przez kliknięcie w link prowadzący do fałszywej bramki płatności. Zachowajmy czujność w przypadku otrzymania takiego linka. Znacznie bezpieczniej będzie samodzielnie wprowadzić w przeglądarce adres strony banku lub skorzystać z utworzonej wcześnie samodzielnie zakładki.

Rzecznik Finansowy przypomina, że w przypadku wystąpienia nieautoryzowanej transakcji płatniczej należy ten fakt niezwłocznie zgłosić bankowi wraz z wnioskiem o zwrot środków, a także równolegle złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa najbliższej jednostce policji. Zgodnie z aktualnym stanem prawnym bank powinien zwrócić kwotę nieautoryzowanej transakcji na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta. Krokiem, który warto podjąć już dziś prewencyjnie, jest przejrzenie danych jakie udostępniamy w sieciach społecznościowych. W dobie coraz powszechniejszych oszustw z wykorzystaniem kradzieży tożsamości, warto z rozwagą przedstawiać swoje dane w sieci. Informacje, które nie są konieczne dla utworzenia i funkcjonowania profilu warto pozostawić offline.

Sąd uniemożliwił poszkodowanym rolnikom walkę z bankiem? Jest skarga nadzwyczajna Rzecznika Finansowego.

W 2009 roku małżeństwo rolników z województwa podlaskiego wzięło w jednym z banków kredyt obrotowy na kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ich zdaniem dokonywane wpłaty na spłatę kredytu rozksięgowywane były na poczet innych zobowiązań wobec tego samego banku, których – jak przyznają – nie zaciągali. Bank, korzystając z obowiązujących ówcześnie przepisów, wystawił bankowy tytuł egzekucyjny (tzw. BTE), który rolnicy starali się zaskarżyć przed sądem. Sąd rejonowy oddalił ich powództwo, a – zdaniem Rzecznika Finansowego – błędy sądu II instancji, zamknęły małżeństwu drogę sądową dochodzenia swoich praw. Jedynym dla nich wyjściem jest skarga nadzwyczajna, o której wniesienie zwrócili się do Rzecznika Finansowego.

Rzecznik Finansowy skierował więc skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego w sprawie oddalenia zażalenia na postanowienie o odrzuceniu apelacji w przedmiocie pozbawienia wykonalności wystawionego przez bank bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE) z 2010 r.

Podstawę do wystawienia przez bank BTE stanowiła umowa kredytu obrotowego zaciągnięta przez małżeństwo rolników z województwa podlaskiego. BTE (który obowiązywał w Polsce do 2016 roku) umożliwiał prowadzenie egzekucji cywilnej po nadaniu mu przez sąd klauzuli wykonalności. Ta była jednak nadawana właściwie automatycznie, ponieważ sąd badał BTE jedynie pod względem formalnym. W niniejszej sprawie bank na podstawie BTE przywłaszczył sobie należący do rolników wóz asenizacyjny. W 2017 r. małżeństwo złożyło pozew o pozbawienie wykonalności BTE. Zarzuciło w nim m.in., że roszczenie zostało spełnione a sam bankowy tytuł wykonawczy jest przedawniony.

W wyroku z dnia 4 listopada 2019 r., sąd rejonowy oddalił powództwo małżeństwa rolników uznając, iż BTE spełniał wszelkie warunki formalne, roszczenie nie było przedawnione, bowiem doszło do przerwania biegu terminu przedawnienia poprzez zawarcie ugód z bankiem oraz że dług wbrew twierdzeniom Klientów nie został spłacony.

Rolnicy jako powodowie wnieśli apelację od niekorzystnego dla nich orzeczenia sądu
I instancji. Apelacja została złożona przez nich osobiście – bez udziału profesjonalnego pełnomocnika. Razem z apelacją złożyli również wniosek o zwolnienie z opłaty od apelacji. Sąd przychylił się do złożonego wniosku o zwolnienie z poniesienia opłaty od apelacji i częściowo zwolnił klientów z obowiązku jej uiszczenia. Klienci byli zatem zobowiązani do uiszczenia pozostałej kwoty opłaty od apelacji.

Jednak odpis postanowienia sądu o częściowym zwolnieniu z kosztów zamiast małżeństwu rolników, doręczony został ich pełnomocnikowi. Sąd nie wezwał powodów działających osobiście, do uzupełnienia opłaty. W wyniku błędu sądu, sąd nie rozpoznał apelacji odrzucając ją jako nieopłaconą w terminie. Sąd rozpoznający zażalenie na postanowienie o odrzuceniu apelacji powielił błąd sądu rozpoznającego wniesioną apelację. Oba sądy uznały, że brak konieczności wezwania do uzupełnienia opłaty wynikał z faktu, że klienci reprezentowani byli przez profesjonalnego pełnomocnika, który podpisał pismo zawierające uzupełnienie braków formalnych złożonego uprzednio przez klientów osobiście wniosku o zwolnienie z opłaty od apelacji, w zakresie oświadczeń o stanie majątkowym i rodzinnym.

Zdaniem Rzecznika, sąd błędnie postąpił nie wzywając klienta do uzupełnienia brakującej opłaty a wyłącznie kierując postanowienie o częściowym zwolnieniu z niej do pełnomocnika, który nie składał apelacji.

Sąd nie poczynił rozróżnienia podmiotowego pomiędzy wniesieniem środka odwoławczego wraz z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych osobiście przez klientów a ich reprezentacją w postępowaniu przez profesjonalnego pełnomocnika, co spowodowało nieodwracalny skutek w postaci zamknięcia klientom drogi do kontroli wydanego w I instancji orzeczenia.

Korzystanie przez klientów w I instancji z pomocy pełnomocnika, nie wyklucza bowiem możliwości samodzielnego złożenia przez klientów apelacji. Tak jak to miało miejsce w niniejszym stanie faktycznym. Sąd winien w takiej sytuacji, w przypadku braków formalnych pouczyć klientów w zakresie ich uzupełnienia tak, jakby klienci działali samodzielnie. W przedmiotowej sprawie tak się jednak nie stało.

Klienci w apelacji podnieśli zarzut nierozpoznania przez sąd istoty sprawy, przedawnienia roszczeń, błędnego uznania przez sąd, że w sprawie doszło do przerwania terminu biegu przedawnienia wierzytelności wynikającej z bankowego tytułu egzekucyjnego oraz błędnego rozksięgowywania wpłacanych kwot na rachunek techniczny, wskazując
że przedmiotowy kredyt według nich został już dawno spłacony, natomiast księgowania kwot następowały na poczet kredytów, których powodowie, jak twierdza, nigdy nie posiadali. Z tych względów nie można pozbawić ich możliwości weryfikacji orzeczenia sądu I instancji. 

Rzecznik Finansowy uznał za konieczne podjęcie działań i złożenie skargi nadzwyczajnej w niniejszej sprawie w celu otwarcia klientom drogi do merytorycznego rozpoznania ich sprawy przez sąd II instancji. Wydane postanowienie w nieuzasadniony sposób pozbawiło klientów prawa do merytorycznej kontroli wyroku sądu I instancji. Interwencja Rzecznika Finansowego może spowodować, że sąd II instancji rozpatrzy złożoną przez klientów apelację i odniesie się merytorycznie do wszystkich podniesionych w niej zarzutów.

Komunikat Rzecznika Finansowego w przedmiocie możliwego terminu przedawnienia roszczeń dotyczących sprzedaży obligacji GetBack S.A.

Rzecznik Finansowy informuje Klientów Idea Bank S.A. oraz innych podmiotów rynku finansowego, takich jak banki i domy maklerskie (dalej: “Banki”), którzy nabyli za pośrednictwem Banków lub za namową pracownika bądź współpracownika Banków obligacje spółki GetBack S.A. (dalej: “GetBack”) o możliwym zbliżającym się terminie przedawnienia roszczeń w stosunku do Banków. Z analiz Biura Rzecznika Finansowego wynika, że najwcześniejszym z kilku możliwych terminów przedawnienia roszczeń jest 17 kwietnia 2021 r. Jednocześnie Rzecznik Finansowy zastrzega, że sądy w zależności od stanu faktycznego w konkretnej sprawie mogą ustalić inny termin przedawnienia roszczeń, a wskazanie powyższego terminu wynika z daleko posuniętej ostrożności.  

Klienci Banków, którzy stali się obligatariuszami Getback i którym przysługuje wobec Getback wierzytelność wynikająca z nabytych obligacji zwykłych na okaziciela, a którzy dotychczas nie wystąpili na drogę sądową przeciwko Bankowi w celu odzyskania zainwestowanych środków finansowych i w żaden inny sposób nie przerwali biegu przedawnienia, powinni jak najszybciej rozważyć zasadność podjęcia działania w tym kierunku. W przeciwnym wypadku roszczenie może się przedawnić. Skutkiem upływu terminu przedawnienia jest niemożliwość dochodzenia roszczeń przed sądem. 

Rzecznik Finansowy informuje, że biegu przedawnienia nie przerywa: 

  • złożenie reklamacji do banku; 
  • postępowanie interwencyjne przed Rzecznikiem Finansowym; 
  • złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. 

Rzecznik Finansowy wskazuje, że zgodnie z obowiązującym przepisami bieg przedawnienia przerywa

  • złożenie wniosku do Rzecznika Finansowego-Wydziału Pozasądowego Rozwiązywania Sporów o przeprowadzenie pozasądowego postępowania w sprawie rozwiązania sporu konsumenckiego z podmiotem rynku finansowego; warunkiem przeprowadzenia postępowania jest uprzednie złożenie reklamacji do podmiotu rynku finansowego; wzór wniosku dostępny pod adresem: https://polubowne.rf.gov.pl; wniosek podlega opłacie w wysokości 50 zł;
  • złożenie do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej; wniosek taki powinien zostać złożony do sądu i powinien czynić zadość ogólnym wymogom pisma procesowego; w wezwaniu należy oznaczyć zwięźle sprawę i przedstawić propozycje ugodowe; od wniosku pobiera się opłatę 200 zł;
  • wytoczenie powództwa przed sądem; opłata od pozwu wynosi 1000 zł.

Rzecznik Finansowy ostrzega! Uwaga na „kryptowalutowe” pożyczki

Do biura Rzecznika Finansowego trafiają skargi klientów na podmioty, które wymagają przedpłaty w zamian za promesę udzielenia pożyczki. W ostatnim czasie dotyczą one firmy, która obiecywała pożyczkę z wykorzystaniem kryptowalut.

W ostatnich tygodniach do Rzecznika Finansowego trafiło kilkanaście wniosków od klientów, którzy skarżą się na działania jednej z firm pożyczkowych. Uzależnia ona udzielenie pożyczki od wpłaty przez klienta określonych środków. Mają one służyć do pokrycia kosztów opłat związanych z pożyczką. Najczęściej to kwoty na poziomie około 1 tys. zł, ale jedna z osób wpłaciła aż 19 tys. zł. Dodatkowo firma wymaga ustanowienia zabezpieczenia np. w postaci weksla. Pomimo spełnienia tych warunków pieniądze nie trafiają do klientów, a kontakt z jej przedstawicielami jest utrudniony.

Sprawa jest szczególnie niepokojąca, ponieważ w wielu wypadkach może chodzić o osoby znajdujące się w złej sytuacji finansowej, często już nadmiernie zadłużone i posiadające niekorzystną historię kredytową. Osoby te są szczególnie narażone na nieuczciwe praktyki pożyczkodawców, bowiem często działają pod presją i nie posiadają dostatecznej wiedzy pozwalającej im na analizę zawieranej umowy. Po zapoznaniu się z wyjaśnieniami klientów i dostarczonymi dokumentami, widzimy, że działania tej firmy można uznać za nieuczciwe lub wręcz oszukańcze. W związku z tym poinformowaliśmy odpowiednie organy Państwa – mówi dr hab. Jakub Szczerbowski, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego.

Umowy analizowane przez ekspertów Rzecznika Finansowego zawierają szereg budzących wątpliwości postanowień dotyczących czynności poprzedzających udzielenie pożyczki. Zaskakujący jest też przewidziany mechanizm przekazania środków klientowi.

Pożyczkobiorca rzekomo rezerwuje środki w kryptowalucie Bitcoin. Waluta wirtualna Bitcoin jest zamieniana na dolara amerykańskiego. Następnie dolar amerykański jest zamieniany na polskiego złotego. Środki w walucie polski złoty – zgodnie z zapisami umowy – powinny zostać udostępnione pożyczkobiorcy za pośrednictwem karty płatniczej przedpłaconej – opisuje Paulina Tronowska, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Jej zdaniem ten sposób spełnienia świadczenia nie znajduje żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Może on w rzeczywistości stanowić fasadę dla rzeczywistych działań podmiotu, zaciemniać prawdziwy obraz sytuacji i odwracać uwagę konsumenta uniemożliwiając mu podjęcie racjonalnej decyzji.

Jeśli cokolwiek budzi nasze wątpliwości należy wstrzymać się z podpisaniem takiej umowy. Mamy prawo uzyskać formularz informacyjny, żeby spokojne zapoznać się z warunkami. Warto też poszukać w Internecie informacji o danej firmie i sposobie jej działania. Jeśli już zdecydowaliśmy się na zawarcie takiej umowy i w trakcie jej realizacji mamy wątpliwości co do uczciwości i zgodności z prawem jej postanowień, należy złożyć reklamację do podmiotu rynku finansowego. Jeśli nie zostanie ona rozpatrzona zgodnie z naszymi oczekiwaniami można zwrócić się do Rzecznika Finansowego o podjęcie interwencji lub postępowania polubownego. Gdy mamy podejrzenie, że padliśmy ofiarą oszustwa należy jak najszybciej skontaktować z Policją lub Prokuraturą – mówi Paulina Tronowska.

Zachęca do jak najszybszego podejmowania działań przez osoby, które czują się poszkodowane przez działania podmiotów rynku finansowego lub innego oferującego szeroko pojęte usługi finansowe.

Pozwoli to właściwym organom na możliwe szybką reakcję na pojawiające się na rynku finansowym nieprawidłowości. Może także pomóc uchronić innych uczestników tego rynku przed niekorzystnym rozporządzeniem swoimi oszczędnościami – mówi Paulina Tronowska.

TSUE o obszarze rynku bankowo-kapitałowego w 2020 r. Analiza Rzecznika Finansowego

Zarówno w orzecznictwie jak i w debacie publicznej gorąco dyskutowane są kwestie prawne dotyczące produktów i usług finansowych. Problematyka ta jest również podejmowana przez Trybunał Sprawiedliwości UE, który wyznacza kierunki interpretacji przepisów unijnych co wprost przekłada się na orzecznictwo sądów państw członkowskich, w tym sądy polskie.  Rzecznik Finansowy dostrzegając istotność powyższych interpretacji dla spraw klientów podmiotów rynku finansowego dokonał analizy orzeczeń TSUE zapadłych w 2020 r. 

Pełna treść Analizy – kliknij link 

–  Śledzenie i analiza orzecznictwa TSUE mają istotne znaczenie, ze względu na charakter prawny tych wyroków oraz reguły ich obowiązywania. Trybunał bardzo często podkreśla wiodącą rolę sądu krajowego w sprawach dotyczących konsumentów. Zdaniem sędziów TSUE nierówność między konsumentem a przedsiębiorcą może zostać zrównoważona jedynie przez aktywną interwencję podmiotu trzeciego, niezależnego od stron umowy, którym jest polski sąd. Dobrym przykładem jest wyrok w sprawie Kancelaria Medius, C‑495/19. Podkreślono w nim, że to sąd ma obowiązek dokonywania wykładni zgodnej z prawem Unii przepisów krajowych – podkreśla dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy. 

Zdaniem Rzecznika Finansowego spośród podejmowanych zagadnień w orzecznictwie TSUE w roku 2020 podkreślenia wymagają dwie kwestie. Po pierwsze, problem skutków nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (określanych w polskim prawie jako niedozwolone postanowienia umowne lub klauzule abuzywne), zwłaszcza w umowach kredytu denominowanego oraz indeksowanego w walucie obcej. Po drugie, zagadnienie kosztów kredytu ponoszonych przez konsumenta.  

Uwzględniając krajowy kontekst prawny każdej z tych spraw, będących częścią niniejszego opracowania, należy zauważyć, że stanowisko Trybunału dotyczy zawsze wykładni prawa Unii i tym samym ta wykładnia powinna być wiążąca przy orzekaniu przez polskie sądy na podstawie polskich przepisów. 

Finanse po śmierci członka rodziny. Bezpłatny webinar Rzecznika Finansowego.

W czasie pandemii eksperci Rzecznika Finansowego odbierają więcej telefonów z pytaniami związanymi z finansami po śmierci członka rodziny. Dlatego Rzecznik Finansowy w najbliższy czwartek, 18 marca organizuje też bezpłatne webinarium, poświęcone tym kwestiom.

Kliknij link do rejestracji webinarium

Bliscy zmarłych dzwonią do ekspertów Rzecznika Finansowego z pytaniami i wątpliwościami dotyczącymi np. działań banków związanych z rachunkiem bankowym, kredytem czy pożyczką. Powtarzają się na przykład telefony od osób, które obawiają się, że będą musiały natychmiast spłacić długi zaciągnięte przez zmarłego.

Obecnie nie obowiązuje żaden przepis prawny, który powodowałby natychmiastową wymagalność kredytu w razie śmierci kredytobiorcy. Decydującą rolę będzie pełnić wobec tego umowa kredytu. Jej warunki mogą przewidywać obowiązek natychmiastowej spłaty zobowiązania przez spadkobierców. Jeśli takiego postanowienia nie ma  to zadłużenie kredytowe wejdzie w skład spadku po zmarłym jako jedno z pasywów spadkowych po spadkodawcy – wyjaśnia Krzysztof Witkowski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Dodaje, że warto też sprawdzić czy do umowy kredytu lub pożyczki nie było dołączone ubezpieczenie na życie czy następstw nieszczęśliwych wypadków. Wówczas to towarzystwo ubezpieczeniowe może spłacić dług.

Te wszystkie kwestie należy wyjaśnić, przed decyzją o tym czy przyjmiemy spadek i na jakich zasadach. Na jej podjęcie mamy pół roku od dnia śmierci spadkodawcy. Warto mieć na przykład pewność, że ubezpieczyciel rzeczywiście wywiąże się ze zobowiązania – mówi Krzysztof Witkowski.

W trakcie webinarium będzie można dowiedzieć się więcej o zasadach odpowiedzialności spadkobierców za długi spadkowe, terminach przedawnienia roszczeń wynikających z kredytu czy nawet jego umorzeniu. Ekspert będzie też wyjaśniał jak uzyskać dostęp do informacji o rachunku bankowym zmarłego oraz w jaki sposób uzyskać pieniądze zgromadzone na jego rachunku w chwili śmierci.

Bezpłatne webinarium „Finanse po śmierci członka rodziny” odbędzie się 18 marca 2021 r. o godzinie 16.00. Można się na nie zarejestrować, klikając poniższy link.

Rzecznik Finansowy powołuje grupę roboczą ds. kredytów konsumenckich

Rzecznik Finansowy oczekuje, że wszystkie banki i firmy pożyczkowe będą zgodnie z prawem rozliczały wcześniej spłacone kredyty konsumenckie. Do tej pory tylko cześć podmiotów zmieniło swoje procedury. W efekcie w tym roku do Rzecznika Finansowego trafia znacząco więcej skarg niż rok temu. Stąd inicjatywa powołania grupy roboczej. Efektem jej prac na być dostosowanie się całego rynku do wymogów polskiego prawa i orzecznictwa TSUE. 

Rzecznik Finansowy kontynuuje działania mające na celu wzmocnienie skuteczności ochrony klientów, którzy w przeszłości zaciągnęli kredyt konsumencki i spłacili go przed terminem. Niestety z wniosków trafiających do Rzecznika Finansowego wynika, że część podmiotów nadal nie dostosowała swojej praktyki do obowiązujących przepisów prawa. Rzecznik Finansowy przypomina, że diagnozę problematyki przedstawił w raporcie opublikowanym pod koniec lipca br. (czytaj raport Rzecznika Finansowego dot wcześniejszej spłaty kredytu z 31 lipca 2020). Po upływie kwartału od publikacji nadal notowane są naruszenia przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.  

– Dlatego w mojej ocenie zachodzi konieczność współpracy podmiotów, w których obszarze zainteresowania leży ta problematyka. Postanowiłem wystąpić z inicjatywą powołania grupy roboczej ds. wzmocnienia ochrony konsumenta w tym obszarze. Jej celem będzie wypracowanie wspólnego stanowiska eliminującego pojawiające się problemy praktyczne – wyjaśnia dr hab. Mariusz Jerzy Golecki.  

Rzecznik Finansowy planuje zorganizować pierwsze spotkanie grupy w ciągu kilku najbliższych tygodni.  

W ostatnim czasie, Rzecznik Finansowy podjął szereg działań wobec podmiotów rynku finansowego, które nie dostosowują swojej praktyki do obowiązujących przepisów prawa i w przypadku przedterminowej całkowitej spłaty kredytu konsumenckiego odmawiają rozliczenia wszystkich kosztów takiego kredytu.  

Wobec niektórych podmiotów już wystąpiłem z pozwami do sądów. Uważam, że niewłaściwe rozliczanie przedterminowo spłaconych kredytów jest nieuczciwą praktyką rynkową – mówi Mariusz Golecki. Do tej pory takie pozwy trafiły wobec Santander Banku oraz Banku Handlowego. W ostatnim czasie Rzecznik Finansowy skierował wezwanie do zmiany treści umów oraz procedur wobec firmy pożyczkowej Provident

Rzecznik Finansowy przypomina: masz prawo do zwrotu części opłat i prowizji.  

Zgodnie z prawem, w przypadku wcześniejszej spłaty kredytów konsumenckich zawartych po 18 grudnia 2011 r. klient powinien otrzymać proporcjonalny zwrot wszystkich kosztów takiego kredytu (z wyjątkiem opłat notarialnych). Nie zależy to od ich charakteru i tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę. Stąd zwrotowi podlegają też wszelkie prowizje i opłaty przygotowawcze, których wciąż część podmiotów nie chce odpowiednio rozliczać. Redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. W wyliczeniu jaka to konkretnie kwota jest pomocny specjalny kalkulator przygotowany przez Rzecznika Finansowego, dostępny pod poniższym linkiem.  

Rzecznik Finansowy broni klientów Santander Bank

Rzecznik Finansowy przystąpił do sprawy sądowej, w której klienci Santander Bank będą bronili się przed roszczeniem o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Zdaniem Rzecznika, ani w polskim, ani unijnym prawie nie ma podstawy prawnej do takich oczekiwań ze strony banku.

Rzecznik Finansowy zdecydował o wstąpieniu do sprawy wszczętej z powództwa konsumentów przeciwko Santander Bank Polska S.A.

Przemawia za tym na szczególny charakter sprawy oraz fakt, że rozstrzygnięcie może spowodować doniosłe skutki finansowe dla kredytobiorców – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Sprawa dotyczy kredytu na cele mieszkaniowe Ekstralokum. Został on zaciągnięty w 2008 r., a klienci pożyczyli 364 tys. zł, co zostało przeliczone na CHF.  Kredytobiorcy złożyli w sądzie pozew przeciwko bankowi z żądaniem zwrotu kwot, które wpłacili w postaci rat kredytowych. W odpowiedzi na pozew bank sformułował wobec kredytobiorców roszczenie o zwrot równowartości kredytu. Dodatkowo oczekuje wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w wysokości 94 tys. zł.

Ta umowa kredytowa zawiera klauzule waloryzacyjne stanowiące niedozwolone postanowienia umowne. Dlatego istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie uznana przez sąd za nieważną. W takiej sytuacji nie może być mowy o żądaniu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału – mówi Mariusz Golecki.

Bank w odpowiedzi na pozew podnosi zarzut potrącenia wypłaconego kapitału oraz w oparciu o art. 496 k.c. podnosi tzw. zarzut zatrzymania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

W praktyce wygląda to tak, że bank dokonuje potrącenia wypłaconego kapitału. Oznacza to, że klienci powinni zwrócić bankowi różnicę między wypłaconą kwotą kredytu a sumą spłaconych rat. Ponadto bank formułuje zarzut zatrzymania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, czyli ponad 94 tys. zł – wyjaśnia Anna Wołyniak, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Zdaniem banku, klienci uzyskali „korzyść osiągniętą na skutek korzystania z nienależnej usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kredytu, ustalonej w oparciu o stawki dla kredytu złotowego zabezpieczonego hipotecznie”.

Realizacja takiego roszczenia bez wątpienia stałaby w rażącej sprzeczności z celem Dyrektywy 93/13 o nieuczciwych warunkach umownych oraz orzecznictwem TSUE. Mówią one wprost o sankcyjnym i odstraszającym celu udzielanej konsumentowi ochrony. Uzyskanie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez bank, który stosował niedozwolone postanowienia umowne, na pewno takich celów by nie realizowało. Mam nadzieję, że nasze stanowisko przedstawione w tej sprawie przyczyni się do wydania przez sąd pozytywnego dla konsumentów rozstrzygnięcia – mówi Mariusz Golecki.

Rzecznik Finansowy ostrzega przed oszustwem z podmianą kart SIM

Czy nasze pieniądze na koncie bankowym są całkowicie bezpieczne? Tak być powinno. Jednak rozwój nowych technologii, który na co dzień ułatwia nam korzystanie z usług bankowych, sprawia też, że narażeni jesteśmy na nowe zagrożenia. W cyklu „Rzecznik Finansowy ostrzega”, informujemy o sprawach zgłaszanych przez klientów. Tym razem chodzi o przestępstwa związane z podmianą kart SIM tzw. sim-swap-fraud, w wyniku których dwaj klienci Rzecznika stracili łącznie ponad 650 tys. zł.

Do Rzecznika Finansowego wpływają sygnały o kradzieży pieniędzy z rachunków klientów korzystających z usług bankowości internetowej. Przestępcy wykorzystują do tego karty SIM, najczęściej podstępnie wyłudzone od operatorów sieci telefonii komórkowej. Jest to niestety bardzo skuteczny sposób kradzieży środków pieniężnych, często uniemożliwiający szybką reakcję posiadacza rachunku. Ale wbrew pozorom w przypadku tego rodzaju przestępstw nie jesteśmy całkowicie bezbronni.

Temat SIM-swap-fraud nie jest nowy. Już w sierpniu 2018 Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej wystąpił do dostawców mobilnych usług telekomunikacyjnych i Związku Banków Polskich z wnioskiem o podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nadużyciom na rynku telekomunikacyjnym i bankowym, w wyniku których dochodzi do kradzieży pieniędzy z kont bankowych użytkowników. Ale do Biura Rzecznika Finansowego wciąż zgłaszają się poszkodowani w wyniku tego rodzaju przestępstw.

By dokonać skutecznej kradzieży metodą SIM-swap-fraud, przestępca musi znać numer telefonu, dane osobiste i bankowe użytkownika. W pierwszym kroku przestępcy zgłaszają u operatora (podszywając się pod właściciela numeru) potrzebę wymiany karty SIM. Następnie, wykorzystując wyłudzoną kartę SIM, przestępcy kontaktują się z bankiem podszywając się pod właściciela konta, po czym dokonują telefonicznej zmiany haseł dostępu do bankowości internetowej. Dochodzi do zlecenia dokonania przelewów bankowych z rachunku pokrzywdzonego klienta banku na rachunki bankowe przestępców, skąd środki te wypłacane są np. w bankomatach.

W sprawach prowadzonych obecnie przez Rzecznika Finansowego zlecenia przelewów uwierzytelniane były za pomocą kodów uwierzytelniających, które bank standardowo wysyła na numer telefonu komórkowego klienta. Kody trafiają bezpośrednio do przestępców, którzy korzystają z wyłudzonej karty SIM. Przestępcy wykorzystują wyłudzone w ten sposób dane, dla uwierzytelnienia składanych dyspozycji.

– Zwracamy uwagę klientów na konieczność reagowania w sytuacji podejrzenia nieprawidłowego działania urządzeń wykorzystywanych do autoryzacji i uwierzytelniania transakcji płatniczych. Zwracamy również uwagę dostawców usług płatniczych na konieczność zachowania szczególnej ostrożności w procesie realizacji dyspozycji zmiany haseł dostępu do kanałów bankowości internetowej klientów, składanych w sposób zdalny – podkreśla dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Eksperci Rzecznika Finansowego wskazują, że w ostatnim okresie trafia do nich coraz więcej klientów, którzy stracili środki pieniężne w wyniku nieautoryzowanych transakcji płatniczych. Tendencję potwierdzają ustalenia dokonane na podstawie ankiety przeprowadzonej przez Rzecznika Finansowego w bankach. Wynika z niej, że w skali rynku do banków trafia około 15-18 tys. zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji płatniczych miesięcznie.

– Podejmujemy aktywne działania zmierzające do zwrócenia uwagi banków na konieczność prowadzenia działalności w zakresie usług płatniczych w sposób, który zapewnia bezpieczeństwo środków pieniężnych klientów. W ostatnim okresie podjęliśmy szereg interwencji związanych ze stwierdzeniem niewłaściwego działania banków w odniesieniu do nieautoryzowanych transakcji. Nasze interwencje obejmowały także wystąpienie na drogę sądową w imieniu osób poszkodowanych w wyniku nieautoryzowanych transakcji – mówi Mariusz Golecki.

Mariusz Golecki podkreśla przy tym, że także klienci powinni dochować maksimum należytej staranności w celu ochrony własnych środków. – Należy bezwzględnie chronić dostępu do bankowości internetowej przed niepowołaną ingerencją osób trzecich. Pod żadnym pozorem nie należy ujawniać haseł do bankowości internetowej osobom nieuprawnionym. Należy chronić również urządzenia, na które otrzymujemy kody uwierzytelniające. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń należy niezwłocznie powiadomić bank w celu zapobieżenia dokonania nieautoryzowanych transakcji płatniczych – radzi Rzecznik Finansowy.

Kiedy możemy podejrzewać, że przestępcy próbują nas okraść metodą SIM-swap-fraud? Czerwona lampka powinna zapalić się w momencie gdy nasz telefon nieoczekiwanie straci dostęp do sieci komórkowej. Jeśli jesteśmy przekonani, że telefon funkcjonuje poprawnie, skorzystajmy z innego telefonu i skontaktujmy się z naszym operatorem. Tam możemy uzyskać informację o tym, co jest przyczyną utraty dostępu do sieci komórkowej. Jeśli jest nim wymiana karty SIM, natychmiast skontaktujmy się z bankiem i zablokujmy telefoniczny / mobilny kanał uwierzytelniający.

Mapa klauzul w umowach kredytów „walutowych”

Rzecznik Finansowy przygotował zestawienie klauzul niedozwolonych stosowanych przez banki w umowach kredytów „walutowych”. Adresatem „Mapy klauzul” mają być przede wszystkim osoby, które do tej pory nie podejmowały żadnych działań związanych ze swoją umową. Zawiera ona jasną wskazówkę co do możliwych roszczeń klientów wynikających ze stosowania nieuczciwych postanowień przez banki.

Mapa klazul – wersja on-line

Mapa klauzul – plik w PDF

Opracowanie „Mapy klauzul” to odpowiedź na sygnały wpływające do nas w trakcie dyżurów telefonicznych czy zapytaniach e-mailowych. Wynika z nich, że znaczna część posiadaczy kredytów „walutowych” wciąż nie podjęła żadnych działań związanych ze swoją umową. Po prostu nie mają pewności czy w ich umowach rzeczywiście znajdują się postanowienia, które można uznać za niedozwolone. Nie wiedzą też, jakie żądania mogą sformułować po zidentyfikowaniu takiego roszczenia. Liczę, że przygotowane przez nas zastawienie będzie dla nich dużym ułatwieniem – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Zestawienie to efekt analizy umów i regulaminów kredytów hipotecznych zawieranych przez banki z klientami w latach 2002-2009. Ponieważ Rzecznik opierał się na wzorcach przesłanych przez klientów w ramach postępowań interwencyjnych czy na potrzeby wydania tzw. istotnych poglądów, zbioru nie należy traktować jako katalog zamknięty.

Przy każdej z klauzul jest informacja czy zastosowanie tej klauzuli, może skutkować nieważnością całej umowy czy też możliwością zwrotu nadpłaconych kwoty. To wskazówka, która powinna pozwolić klientom na samodzielne sformułowanie reklamacji do banku – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Znalazłem klauzulę i co dalej?

Rzecznik Finansowy przypomina, że jeśli reklamacja zostanie odrzucona, klient może wystąpić do Rzecznika Finansowego z wnioskiem o postępowanie interwencyjne. Wówczas jego eksperci bezpłatnie analizują umowę oraz dostarczają klientowi argumentów prawnych wynikających z przepisów i orzecznictwa. Pozwala to podjąć decyzję o ewentualnym kontynuowaniu sporu w sądzie po zaangażowaniu profesjonalnego pełnomocnika. Na tym etapie Rzecznik Finansowy może wspierać klienta tzw. istotnym poglądem.

Przestrzegam przed pochopnym podpisywaniem długoterminowych umów na usługę prawnika. Należy wcześniej przeanalizować jej warunki i precyzyjnie określić wszystkie możliwe koszty. Warto też poznać oferty kilku podmiotów – radzi Mariusz Golecki.

Uchwała SN ułatwia dochodzenie roszczeń

Przypomnijmy, że dzięki działaniom Rzecznika Finansowego klientom jest łatwiej dochodzić roszczeń wynikających ze stosowania przez instytucję finansowe nieuczciwych postanowień umownych. Na jego wniosek Sąd Najwyższy rozstrzygnął rozbieżności w orzecznictwie sądów powszechnych (III CZP 29/17). Potwierdził, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Dla klientów to ważne, bo konsument w indywidualnej sprawie musi wykazać przed sądem tylko sam fakt wpisania do umowy klauzuli pozwalającej instytucji finansowej określać np. obowiązki klienta, w oparciu o nieprecyzyjne, niejednoznaczne i nieweryfikowalne dla niego kryteria. Nie będzie musiał wykazywać, że sporne postanowienie w praktyce wykonywane było na jego niekorzyść. Taki wymóg stawiałby bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o kwestię dowodową. Wykazanie nieuczciwości postanowienia bez wsparcia kogoś biegłego w finansach byłoby praktycznie niemożliwe.