Rzecznik Finansowy wystąpił do UOKiK w sprawie warunków lokat

Rzecznik Finansowy zawiadomił Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
o podejrzeniu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przez jeden z banków. Jego zastrzeżenia wzbudziła niejasna konstrukcja warunków umowy lokaty. Konsumenci nie byli w stanie stwierdzić na jakiej zasadzie, w jakim terminie oraz na jakiej podstawie bank dokonuje zwrotu środków zgromadzonych na lokacie w przypadku
jej zerwania.

W ostatnim półroczu Rzecznik Finansowy otrzymał skargi klientów dotyczące „Lokaty Facto” oferowanej przez Banca FarmaFactoring Banking Group S.P.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsceproduktu. Klienci w skargach do Rzecznika Finansowego podkreślali, że zastosowany przez bank wydłużony termin zwrotu środków (nawet 35 dni) jest bardzo dotkliwy, szczególnie w czasie pandemii COVID-19. Eksperci Biura Rzecznika Finansowego po analizie stwierdzili, że postanowienia regulaminu stosowanego przez bank, a odnoszące się do terminu zwrotu środków są wewnętrznie sprzeczne. Tan sam paragraf regulaminu odnosi się, zarówno do terminu zwrotu środków z rachunku lokaty terminowej „Lokaty Facto”, jak i innych prowadzonych przez bank rachunków bankowych na rzecz klienta.

Nie wiadomo, dlaczego bank faktycznie zwraca środki dopiero po upływie 35 dni od dnia zerwania lokaty. W regulaminie bank wprowadził równorzędne rozwiązania, które pozwalają mu zwrócić środki zarówno niezwłocznie po wypowiedzeniu czy zerwaniu umowy, jak i w terminie późniejszym. Bank nie określił jasnych i czytelnych zasad regulujących kwestię zwrotu środków po zerwaniu „Lokaty Facto”.

Konto z ograniczonymi możliwościami

W przypadku wspomnianego produktu oferowanego przez Banca FarmaFactoring w praktyce klient zawiera w pierwszej kolejności umowę prowadzenia rachunku bankowego, na który przekazuje środki pieniężne. Następnie może otworzyć rachunek lokaty terminowej „Lokaty Facto” lub nawet kilka takich lokat. Co ważne, rachunek bankowy i otwarte przez klienta lokaty mają ograniczoną funkcjonalność – nie jest możliwe np. swobodne dysponowanie zgromadzonymi na nich środkami. Środki mogą być przekazywane kolejno pomiędzy rachunkiem klienta prowadzonym w innym banku, rachunkiem prowadzonym przez Banca FarmaFactoring Banking Group S.P.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce oraz rachunkiem „Lokaty Facto”. Nie jest możliwe przekazanie środków „z” lub „na” lokatę z pominięciem rachunku prowadzonego przez wspomniany bank.

Uwagę zwraca fakt, że z klientem zawierana jest tylko jedna umowa ramowa, która dotyczy potencjalnie wszystkich produktów, jakie bank może zaoferować konsumentowi. Dodatkowo bank zdecydował, że do wszystkich umów zawartych z klientem będzie właściwy jeden regulamin – niezależnie, czy to jest umowa rachunku bankowego czy samej „Lokaty Facto”. Większość ważnych dla konsumentów kwestii, jak przywołany wcześniej termin zwrotu środków, jest uregulowana
w regulaminie, którego treść nie może być negocjowana podczas zawarcia umowy. Regulamin, zgodnie z jego postanowieniami, przy zaistnieniu określonych warunków, może być jednostronnie zmieniony przez bank.

Niejasne zasady

Biuro Rzecznika Finansowego przeprowadziło szczegółową analizę zawartych przez klientów umów oraz treści ustalonego przez bank regulaminu. W efekcie eksperci stwierdzili, że postanowienia odnoszące się do kwestii terminu zwrotu środków są sformułowane w sposób niejasny, stanowiąc naruszenie dobrych obyczajów. Z tego względu Rzecznik Finansowy podjął decyzję o złożeniu zawiadomienia do Prezesa UOKiK dotyczącego stosowania przez bank praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów.

– Podsumowując, przy tym produkcie finansowym nasi eksperci mieli dużo pytań, na które
nie znaleźli odpowiedzi. Umowy zawarte z klientami ani regulamin nie odnoszą się na przykład
do pojęcia „zerwanie lokaty”. Nie wskazują wprost, jaki jest okres wypowiedzenia umowy. Konsument nie jest w stanie stwierdzić na jakiej zasadzie, w jakim terminie oraz na jakiej podstawie bank dokonuje zwrotu środków zgromadzonych na „Lokacie Facto” w przypadku jej zerwania. Uważam, że bank nie dochował należytej staranności przy formułowaniu postanowień umowy
i regulaminu, właściwej dla profesjonalisty prowadzącego działalność bankową. Bank większość najważniejszych kwestii ujął w regulaminie, który może jednostronnie modyfikować, co stanowi jaskrawy przykład wykorzystania przewagi kontraktowej w relacjach z konsumentem. Dodatkowo, postanowienia regulaminu sformułował w taki sposób, który uniemożliwia jednoznaczne określenie praw i obowiązków stron. Taka praktyka banku może powodować dezinformację u konsumenta.  Wydaje się, że bank nadużył zaufania kontraktowego wobec słabszej strony zawartej umowy, jakim jest konsument. Właśnie dlatego uważamy, że UOKiK powinien bliżej przyjrzeć się tej sprawie
– mówi dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Biuro Prasowe Rzecznika Finansowego:

Marta Wojtaś
m: +48 513 281 585
e-mail: dziennikarze@poczta.rf.gov.pl

Coraz więcej skarg dotyczących nieautoryzowanych transakcji

Do Biura Rzecznika Finansowego wpływa coraz więcej wniosków o interwencję dotyczących nieautoryzowanych transakcji. Jeśli banki nie zmienią swojego podejścia do rozpatrywania reklamacji w tym zakresie, do końca roku liczba wniosków o interwencję może wzrosnąć do 1000 – wynika z prognozy. Aby zbadać narastający problem, Rzecznik Finansowy wystąpi do banków o podanie informacji dotyczących skali tego problemu i wyjaśnienia dotyczące procedur działania w takich sytuacjach.

Schemat: Jak postępować po stwierdzeniu nieautoryzowanej transakcji?

Analiza Rzecznika Finansowego dotycząca nieautoryzowanych transakcji

Pandemia Covid-19 spowodowała uaktywnienie się oszustów internetowych. Wszyscy widzimy, że w ostatnich tygodniach banki ostrzegają przed kolejnymi nowymi próbami wyłudzeń środków z kont bankowych czy kart. Problem w tym, że równocześnie część z nich ignoruje zasady dotyczące działań w przypadku zgłoszenia przez klienta faktu nieautoryzowanej transakcji. W efekcie nieustannie rośnie liczba skarg do nas – mówi dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Od początku działalności Rzecznika Finansowego liczba wniosków o interwencję w tego typu sprawach z roku na rok znacznie wzrasta. Prośby o interwencję dotyczą kradzieży środków z rachunku bankowego dostępnego przez internet czy obciążenia konta karty kredytowej lub debetowej bez wiedzy klienta. W 2019 r. liczba wniosków wyniosła 541, wobec 246 w 2018 r., co oznacza ponad dwukrotny wzrost. Dane za pierwszy kwartał tego roku wskazują na utrzymanie się tego trendu. W tym czasie trafiły do Rzecznika Finansowego wpłynęły 193 wnioski, wobec 101 w analogicznym okresie roku poprzedniego.

W drugiej połowie roku takich wniosków może być jeszcze więcej. Jeśli kolejne banki nie zaczną zmieniać swojego podejścia do rozpatrywania reklamacji w tym zakresie, możemy spodziewać się, że na koniec roku będziemy mieli około 1000 takich skarg – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Część banków nie stosuje się do unijnych i polskich przepisów, które określają termin zwrotu środków wynikających z nieautoryzowanej transakcji w oparciu o tzw. zasadę D+1. Zgodnie z nią pieniądze powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta. Jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta. Równocześnie bank ma obowiązek na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania. W praktyce oznacza to, że bank zobligowany jest najpierw niezwłocznie oddać klientowi pieniądze, a następnie – jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję – dochodzić tej kwoty od klienta na przykład przed sądem. (szczegóły w schemacie: Jak postępować po stwierdzeniu nieautoryzowanej transakcji? oraz Analizie Rzecznika Finansowego dotyczącej nieautoryzowanych transakcji)

Wdrożenie rozwiązań, które zapewniają szybki zwrot utraconych środków zgodnie z zasadą D+1, zabezpiecza klientów również przed ryzykiem pozostawania przez dłuższy czas bez środków do życia. Przestrzeganie tej zasady przez banki jest obecnie bardzo ważne. W efekcie pandemii COVID -19 wiele osób straciło zatrudnienie. Dla tej grupy osób, szybki zwrot środków skradzionych z konta jest szczególnie istotny, ponieważ zapewni im środki do życia – mówi Mariusz Golecki.

Dlatego Rzecznik Finansowy podjął decyzję o wystąpieniu do banków. Oczekuje dostarczenia informacji statystycznych dotyczących skali tego problemu. Zwróci się także do banków o wyjaśnienie procedur działania w takich sytuacjach.

Będziemy analizowali udzielone odpowiedzi. Na tej podstawie podejmiemy decyzje co do dalszych działań, które pomogą zmniejszyć liczbę osób niezadowolonych z działań banków w przypadku wystąpienia nieautoryzowanej transakcjizapowiada Mariusz Golecki.

Infografika: Wnioski o interwencję Rzecznika Finansowego dotyczące nieautoryzowanych transakcji płatniczych w latach 2016-2019.

Biuro Prasowe Rzecznika Finansowego:


Marta Wojtaś

m: +48 513 281 585
e-mail: dziennikarze@poczta.rf.gov.pl

“Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Niemcy.

Rzecznik Finansowy prezentuje kolejne opracowanie rozwiązań zagranicznych systemów prawnych dotyczących ustawowych regulacji tzw. wakacji kredytowych. Tym razem dotyczy ono rynku niemieckiego 

Niemcy są kolejnym krajem, który ustawowo rozwiązał kwestię „wakacji kredytowych”. Regulacja obejmuje kredyty konsumenckie, przy czym w Niemczech wyróżnia się tzw. ogólną umowę o kredyt konsumencki oraz umowę o kredyt konsumencki zawieraną w obrocie nieruchomościami. Ustawa nie obejmuje umów o zbliżonej naturze, takie jak np. umowa sprzedaży ratalnej, umowa leasingu, umowa pożyczki rzeczowej. Co ciekawe ustawa przewiduje możliwość rozszerzenia – w trybie rozporządzenia wydanego przez rząd federalny za zgodą Parlamentu niemieckiego (Bundestagu) – zakresu tego rozwiązania również na innych kredytobiorców, w tym w szczególności na małe przedsiębiorstwa, jak i ograniczenie kręgu uprawnionych klientów.

Klienci którzy zawarli takie umowy przed 15 marca 2020 r. mogą liczyć na odroczenie na trzy miesiące wierzytelności kredytodawcy tytułu: zwrotu kapitału, zapłaty odsetek, ratalnej spłaty kapitału, które są już lub względnie staną się wymagalne w okresie 1 kwietnia 2020 r do 30 czerwca 2020 r. Wydłużeniu o trzy miesiące podlega również czas trwania nawiązanego przez strony zobowiązania umownego – mówi dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Przy czym ustawa przewidziała od razu uprawnienie rządu federalnego Niemiec do wydania rozporządzenia o przedłużeniu czasu, w którym wierzytelności z umowy o kredyt będą mogły być odroczone o kolejne trzy miesiące, czyli do 30 września 2020 r. Przewidywany ustawą czas przedłużenia zawartej umowy o kredyt będzie może zostać wydłużony do 12 miesięcy.

Co ważne, żeby skorzystać z tego rozwiązania konsument musi wykazać, że w efekcie nadzwyczajnych okoliczności, mających swe źródło w rozprzestrzenianiu się pandemii COVID-19, utracił dochody – podkreśla Mariusz Golecki.

Jak podkreśla dr hab. Beata Giesen, w swojej analizie na zlecenie Rzecznika Finansowego, komentatorzy wyjaśniają, że o utracie dochodów może być mowa wówczas, gdy zachodzi rozbieżność pomiędzy dochodami rzeczywiście osiąganymi a rozmiarem dochodów przewidywanymi w danym okresie. Dla przyjęcia stanu utraty dochodów wystarczy wykazanie faktu opóźnienia w zapłacie należności. Przy badaniu tej przesłanki można uwzględnić również spodziewane dochody z umów, które ostatecznie nie doszły do skutku, choć ich zawarcie było realne. Dodatkowo zakres utraty jego dochodów powinien przyjmować taki rozmiar, że spełnienie świadczenia z tytułu umowy kredytu wiązałoby się dla niego z niewspółmiernie dużym obciążeniem, co, zgodnie z brzmieniem ustawy, ma miejsce w szczególności wówczas, gdy spełnienie świadczenia wiązałoby się z zagrożeniem dla stanu posiadania godziwych środków utrzymania dla niego lub dla pozostających na jego utrzymaniu osób.

Ciekawym rozwiązaniem jest to, że dłużnik nie jest bezwzględnie chroniony. Ustawodawca niemiecki wprowadził tzw. przesłankę negatywną. Jej istotą jest mechanizm ochronny dla kredytodawcy polegający na tym, że kredytobiorca nie może skorzystać ze swojego uprawnienia, gdy odroczenie wymagalności wierzytelności lub wykluczenie możliwości wypowiedzenia umowy byłoby nie odpowiednie dla wierzyciela, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności konkretnego wypadku i rozważenie interesów obydwu stron umowy. Jako przykład takiej wyjątkowej sytuacji podaje się przypadek wcześniejszego naruszenia umowy przez dłużnika albo notoryczne niedochowywanie przez niego warunków zawartej.

Przegląd zagranicznych rozwiązań dotyczących „wakacji kredytowych” jest realizowany we współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie. Do tej pory Rzecznik zaprezentował analizę dotyczącą rozwiązań wprowadzonych w Austrii, we Włoszech oraz na Węgrzech.

Z przedstawionych dotychczas rozwiązań ciekawy wydaje się „pomysł włoski” polegający na zaangażowaniu specjalnego funduszu w system kompensacyjny dla banków. Fundusz pokrywa na wniosek zainteresowanego połowę kosztu odsetek na rzecz banku i instytucji finansowych. Pozwoliło to Włochom na wydłużenie terminu wakacji kredytowych do 9 miesięcy. Wydaje się, że to kompromisowe rozwiązanie, bo zapewnia dłuższy termin wsparcia kredytobiorców, przy jednoczesnym zadbaniu o stabilność systemu bankowego. W naszych warunkach można by było pomyśleć o zaangażowaniu w tym celu środków BGK – mówi Mariusz Golecki.

Sąd zabezpieczył roszczenia Rzecznika Finansowego przeciwko Santander Bank

Santander Bank Polska nie może stosować postanowień aneksów umów odnoszących się do „wakacji kredytowych” zawierających potwierdzenie przez klienta wysokości bezspornego zadłużenia względem banku. To efekt decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie wydanej na wniosek Rzecznika Finansowego.

Sąd Okręgowy w Warszawie w postanowieniu z 12 maja 2020 r. przychylił się do wniosku zgłoszonego 7 maja 2020 r. przez Rzecznika Finansowego o udzielenie zabezpieczenia roszczenia w przedmiocie zaniechania nieuczciwej praktyki rynkowej przeciwko Santander Bank Polska S.A. w Warszawie. Zdaniem Rzecznika nieuczciwa praktyka banku polega na zawieraniu w aneksach odnoszących się do „wakacji kredytowych” postanowień mających na celu uzyskanie od klientów potwierdzenia wysokości bezspornego zadłużenia względem banku.

W praktyce decyzja sądu oznacza natychmiastowy obowiązek zaniechania stosowania nieuczciwej praktyki rynkowej przez bank. Santander Bank Polska S.A. nie może stosować we wzorcach umów lub aneksów do nich w zakresie kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej, postanowień umownych potwierdzających w sposób bezpośredni lub dorozumiany ważność umowy kredytowej, a także stosować w nich klauzul niedozwolonych zawierających postanowienia potwierdzającego, że „Bank posiada niesporną wierzytelność wobec kredytobiorcy” albo postanowienia równoważnego.

W ocenie ekspertów Rzecznika Finansowego takie postanowienie nie jest równoznaczne ze zrzeczeniem się przez klienta prawa do dochodzenia unieważnienia umowy albo usunięcia z niej klauzul niedozwolonych. Jednak Rzecznik uważa, że takie postanowienie może zniekształcać zachowanie rynkowe konsumenta poprzez zniechęcenie go do dochodzenia swoich praw w przyszłości. Zagrożenie takie widać w szczególności względem klientów związanych umowami o kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych.

– Bardzo cieszy mnie, że Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do zgłoszonego przeze mnie wniosku. Podjęte przez nas działania stanowią przejaw troski o interesy klientów, którzy zostali dotknięci skutkami panującej wciąż pandemii COVID-19.  Taka decyzja sądu daje pewność osobom dziś podpisującym tego typu aneksy, że nie znajdą się w nich kwestionowane postanowienia. W stosunku do osób, które już takie aneksy zawarły rozwiązaniem korzystnym byłoby złożenie przez bank odpowiednich oświadczeń tym klientom. Jestem otwarty na rozmowy ugodowe z Santander. Oczekuję, że możliwe będzie doprowadzenie do takiego załatwienia sprawy, aby nie było konieczne prowadzenie długotrwałego procesu – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

W tej sprawie, Rzecznik Finansowy występując na mocy uprawnień wynikających z ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, działa we własnym imieniu, w celu ochrony interesów ogółu klientów podmiotów rynku finansowego. Przedmiotowa ustawa umocowuje Rzecznika do występowania z żądaniami zaprzestania stosowania nieuczciwej praktyki, o złożenie oświadczenia o określonej treści i formie lub o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny.

Rzecznik Finansowy o bankach w procesie restrukturyzacji finansowej

Trwa debata publiczna dotycząca tego, jakie powinny być uprawniania banków w procesach restrukturyzacji przedsiębiorstw, które wpadną w kłopoty finansowe na skutek epidemii. Zdaniem Rzecznika Finansowego niektóre zaproponowane mechanizmy są podobne do tych, które zostały już zakwestionowane w krajowym porządku prawnym, jako krzywdzące klientów podmiotów rynku finansowego.

W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiła się koncepcja dotycząca restrukturyzacji przedsiębiorstw po epidemii COVID-19 i roli banków w tym procesie. Wspomina się o tej kwestii np. w debacie szefów największych banków na łamach Dziennika Gazeta Prawna. Więcej szczegółów tej koncepcji można znaleźć też w dokumencie opracowanym przez Capital Strategy. Miałem też możliwość zapoznania się ze szczegółowymi założeniami tego pomysłu. Po lekturze tego dokumentu mam wiele obaw co do słuszności przyznania bankom tak dużych kompetencji. Niektóre zaproponowane mechanizmy są podobne to tych, które zostały już zakwestionowane w krajowym porządku prawnym, jako krzywdzące klientów podmiotów rynku finansowego. Warto więc spojrzeć na te rozwiązania z perspektywy tych doświadczeń – mówi dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Banki nie mogą zastąpić sądów

Wyjaśnia, że największe wątpliwości budzi przyznanie bankom uprawnienia do prowadzenia postępowań restrukturyzacyjnych. Zgodnie z przedstawianą koncepcją banki uzyskują możliwość uczestniczenia w wykonywaniu władzy publicznej (władzy sądowniczej), podczas gdy są one podmiotami prawa prywatnego – tak samo jak podmioty będące adresatami tych postępowań.

– Tymczasem w krajowym porządku prawnym widoczna jest tendencja zakładająca wyłączenia podmiotów prawa prywatnego z możliwości wykonywania władzy – zwłaszcza w domenie władzy sądowniczej – zwraca uwagę Mariusz Golecki.

Przejawem tej tendencji jest pozbawienie banków prawa do wydawania bankowych tytułów egzekucyjnych, które w istocie zrównane były z wyrokami sądów powszechnych (por. wyrok TK z 14 kwietnia 2015 r., P45/12). Innym przykładem było uchylenie przepisu art. 485 § 3 k.p.c. przez co wyłączono uprawnienie banków do żądania wydania nakazu zapłaty wyłącznie na podstawie wyciągów z własnych ksiąg bankowych. Nowelizację tę wprowadziła ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1469 z późn. zm.).

W mojej ocenie nie znajduje żadnego uzasadnienia próba przekazania części kompetencji władzy sądowniczej do banków. Zwłaszcza nieprzekonujące są argumenty dotyczące szybkości postępowania. Skutek w postaci przyspieszenia postępowań może zostać osiągnięty poprzez stworzenie odpowiednich zmian w istniejących procedurach sądowych przy zachowaniu gwarancji rozstrzygania spraw przez niezawisłe sądy. Rozważyć można także możliwość wprowadzenia sądu specjalnego i wyodrębnienia szczególnego postępowania cywilnego na potrzeby rozwiązania problemów generowanych przez sytuację epidemiczną – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Restrukturyzacja powinna być bezstronna i niezawisła

Zauważa przy tym brak jakiejkolwiek możliwości zapewnienia przymiotu niezawisłości czy bezstronności po stronie banku prowadzącego postępowanie restrukturyzacyjne.

Przeciwnie, bank będzie zainteresowany takim ukształtowaniem postępowania, aby działać zgodnie z interesem swoich akcjonariuszy, co samo w sobie będzie zgodne z istotą działalności komercyjnej. Może to jednak prowadzić do pokrzywdzenia niektórych grup wierzycieli i do nieuzasadnionej przewagi po stronie banku – mówi Mariusz Golecki.

Źródłem dodatkowej przewagi banku jest przewidziane zawieszenie postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych wskutek wszczęcia postępowania przez bank.

Daje to bankom możliwość jednostronnej ingerencji w toczące się postępowania sądowe, nawet będące w stadium bezpośrednio poprzedzającym ich zakończenie. Wszczęcie postępowania przez bank prowadziłoby więc do zawieszenia, a następnie umorzenia prowadzonego postępowania upadłościowego lub restrukturyzacyjnego i zastąpienie go nowym postępowaniem, z nową listą wierzycieli – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Nie zapominać o pracownikach

Jego zastrzeżenia budzi fakt nieuwzględnienia roszczeń pracowników. W ocenie Rzecznika Finansowego roszczenia pracowników są tu jedną z najbardziej istotnych kwestii. Tymczasem w przedstawianych założeniach została potraktowana zdawkowo, bez wyjaśnienia w jaki sposób postępowanie miałoby wpływać na los pracowników. Stąd zdaniem Rzecznika wymaga to znacznego doprecyzowania.

Reasumując, w mojej ocenie prezentowane rozwiązanie, jest niedostosowane do aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej. Prezentowana koncepcja nawiązuje m.in. do dawnych bankowych postępowań ugodowych, które były realizowane w warunkach początku lat 90-tych całkowicie odmiennych od dzisiejszych. Postępowania te były kierowane do zadłużonych i nierentownych przedsiębiorstw państwowych, powołanych w czasach PRL, a banki, które te postępowania realizowały, funkcjonowały w znacznej części jako spółki Skarbu Państwa – mówi Mariusz Golecki.

“Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Węgry.

Rzecznik Finansowy prezentuje kolejne opracowanie rozwiązań zagranicznych systemów prawnych dotyczących ustawowych regulacji tzw. wakacji kredytowych. Tym razem dotyczy ono rynku węgierskiego.

Węgierskie rozwiązanie przewiduje moratorium na spłatę zobowiązań pieniężnych. To oznacza, że z mocy prawa zawieszono zobowiązania wydłużając spłatę zadłużenia. To rozwiązanie ma charakter fakultatywny, przy czym w tym wypadku oznacza to, że dłużnik może złożyć oświadczenie, że nie chce z moratorium skorzystać – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Czas trwania moratorium został określony na okres od 19 marca do 31 grudnia 2020 r. i obejmuje umowy zawarte do dnia 18 marca 2020 r. Moratorium objęte zostały wszystkie zawarte umowy kredytowe, umowy pożyczki (również od pracodawcy) i umowy leasingu w zakresie zarówno kapitału jak i odsetek, z wyjątkiem umów zakończonych lub w egzekucji, albo też będących przedmiotem cesji.

Jednak zgodnie z regulacją dłużnik może wstąpić do sądu o wstrzymanie egzekucji, jeśli jego sytuacja pogorszyła się w związku z wprowadzaniem stanu zagrożenia epidemiologicznego. Podmiotami uprawnionymi są konsumenci, przedsiębiorcy (w tym spółki i fundusze inwestycyjne), bez względu na to czy mogą spłacać dług, czy nie. Wyłączona jest jednak instytucja upadłości konsumenckiej – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Zgodnie z regulacją dłużnik nie ponosi żadnych kosztów związanych ze skorzystaniem z moratorium i kosztów które miałby ponosić w przypadku modyfikacji stosunków prawnych w wyniku skorzystania z moratorium. Wykluczone jest zastrzeżenie przez instytucję kredytową (pożyczkową), aby wysokość rat została zwiększona za okres trwania moratorium.

Warto podkreślić, że odsetki i opłaty związane z kredytem czy pożyczką, które pojawiają się w okresie trwania moratorium nie mogą być kapitalizowane przez instytucję która udzieliła kredytu lub pożyczki – mówi Mariusz Golecki.

Przegląd zagranicznych rozwiązań dotyczących „wakacji kredytowych” jest realizowany we współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie. Do tej pory Rzecznik zaprezentował analizę dotyczącą rozwiązań wprowadzonych w Austrii oraz we Włoszech.

„Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Włochy.

Rzecznik Finansowy prezentuje kolejne opracowanie rozwiązań zagranicznych systemów prawnych dotyczących ustawowych regulacji tzw. wakacji kredytowych. Tym razem dotyczy ono rynku włoskiego.

Rozwiązanie włoskie jest o tyle ciekawe, że wykorzystuje rozwiązanie wprowadzone w czasie kryzysu w 2007 r. Powołano wówczas tzw. Fundusz Gaspariniego, którego zadaniem było wspieranie kredytobiorców. W marcu tego roku zdecydowano, że na tej podstawie zostanie utworzony fundusz solidarności i z niego będzie realizowane wsparcie w czasie epidemii – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Jego zdaniem to rozwiązanie warto dokładnie przeanalizować, rozważając wprowadzenie ustawowej regulacji wakacji kredytowych również w Polsce.

Dekret-ustawa z dnia 2 marca 2020 roku ustanowiła fundusz solidarności i przeznaczyła do tego celu już istniejący fundusz Gaspariniego. Pierwotnie fundusz ten powstał w roku 2007 i finansował wsparcie osób, które korzystały z prawa do wstrzymania płatności rat kredytu nie więcej niż dwukrotnie przez okres nieprzekraczający 18 miesięcy w czasie trwania umowy.

Fundusz solidarności pokrywał koszty bankowe i notarialne związane z odroczeniem spłaty rat. Kredytobiorca chcący skorzystać z przerwy musiał wykazać, w sposób ustalony rozporządzeniem ministerialnym, brak możliwości zadośćuczynieniu zobowiązaniu.

W okresie epidemii możliwości korzystania z funduszu solidarności została rozszerzona o kolejne kryteria podmiotowe i przedmiotowe. Jednym z głównych założeń koncepcji opracowanej przez Włochów, było objęcie ustawą pomocową tylko kredytów zaciągniętych na tzw. pierwsze domy lub mieszkania. Pomoc nie obejmuje kredytów na kolejne nieruchomości. Kwintesencją tego rozwiązania jest to, że dłużnik nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów związanych z przerwą w spłacie rat. Istotne jest też to, że zawarte są w nim regulacje kompensacyjne dla banków. Fundusz pokrywa na wniosek zainteresowanego połowę kosztu odsetek na rzecz banku i instytucji finansowych. Czas trwania ochrony ustalono na 9 miesięcy od wejścia w życie ustawy.

Przegląd zagranicznych rozwiązań dotyczących „wakacji kredytowych” jest realizowany we współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie. W ubiegłym tygodniu zaprezentował analizę dotyczącą rozwiązań wprowadzonych w Austrii.

„Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Austria.

Prezentujemy efekty współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie.

Austria – analiza ustawowej regulacji wakacji kredytowych

Włochy – analiza ustawowej regulacji wakacji kredytowych

Ustawowe uregulowanie kwestii wakacji kredytowych byłoby niewątpliwie korzystne. Bez względu na to jaki będzie ostateczny kształt tej regulacji z pewnością będzie ona lepsza dla klientów niż to co zaoferowały same banki. Co do zasady pomysł regulacji uznaję za właściwy, biorąc pod uwagę analizy regulacji prawnych w innych państwach europejskich – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy

Jego zdaniem ustawowe uregulowanie zapewniłoby przejrzystość i jednolitość oferty. Na dziś ten warunek nie jest spełniony.

– Każdy bank ma swój pomysł na konstrukcję oferty, co widać z porównania przygotowywanego przez nas i na bieżąco aktualizowanego. Zauważamy wielość wzorców umownych i niepewność klientów dotyczącą skutków ekonomicznych i prawnych. Wydaje się, że jest to właściwy moment, żeby uregulować tę kwestię ustawowo. Ponad miesięczne doświadczenia z działaniem w ramach samoregulacji banków oraz nadzoru nad ich praktykami, pokazują, że byłoby to ostatecznie najlepsze rozwiązanie. Warto podkreślić, że w wielu krajach europejskich zostało ono już wdrożone. Przeanalizowaliśmy te regulacje, wypracowaliśmy na tej podstawie określone postulaty, które można wykorzystać w kształtowaniu polskich rozwiązań w tym zakresie  – mówi Mariusz Golecki.

Dodaje, że przy wypracowywaniu ich ostatecznego kształtu warto spojrzeć na inne kraje europejskie. Na przykład Austriacy już w połowie marca wprowadzili regulację umożliwiającą odroczenie płatności wynikających z kredytu. Mowa tu o odroczeniu spłaty kapitału, odsetek i innych płatności wynikających z umowy o kredyt należnych w okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca 2020 r. Regulacja dotyczy m.in. kredytów mieszkaniowych, konsumenckich, samochodowych. Z odroczenia może skorzystać każdy kto utracił przychody na skutek COVID. (szczegóły w specjalnym opracowaniu).

Są też inne modele i możliwości, które obecnie analizujemy wspólnie z zagranicznymi ekspertami i o których będziemy informowali na naszej stronie internetowej – mówi Mariusz Golecki.

8 maja 2020 r. 

Rzecznik Finansowy wystąpił do sądu przeciwko Santander Bank Polska

Rzecznik Finansowy skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia o zaniechanie nieuczciwej praktyki rynkowej przeciwko Santander Bank Polska S.A. w Warszawie. Praktyka, którą Rzecznik uznał za nieuczciwą polega na zawieraniu w aneksach dotyczących „wakacji kredytowych” postanowień potwierdzających jakoby bank posiadał bezsporną wierzytelność względem klienta.

W ramach akcji „Finanse w czasie koronawirusa” Rzecznik Finansowy otrzymał informację dotyczącą postanowień stosowanych przez Santander Bank Polska w aneksach regulujących zasady „wakacji kredytowych”. Chodziło o punkt będący potwierdzeniem przez klienta przysługiwania bankowi bezspornej wierzytelności. Brzmi on: „Strony zgodnie oświadczają, że Bank posiada niesporną wierzytelność wobec Kredytobiorcy z tytułu kredytu […]”. To postanowienie może mieć podobny skutek, jak to zakwestionowane przez Rzecznika Finansowego w poprzednich tygodniach (więcej w informacji prasowej z 21 kwietnia). Należy jednak zauważyć, że ze względu na odmienną redakcję, stanowi ono odrębną nieuczciwą praktykę. 

– W ocenie moich ekspertów takie postanowienie nie jestwnoznaczne ze zrzeczeniem się przez klienta prawa do dochodzenia unieważnienia umowy albo usunięcia z niej klauzul niedozwolonych. Uważam jednak, że takie postanowienie może zniekształcać zachowanie rynkowe konsumenta poprzez zniechęcenie go do dochodzenia swoich praw w przyszłości. Zagrożenie takie dostrzegam w szczególności względem klientów związanych umowami o kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych. Praktyka zniekształcająca lub mogąca zniekształcić zachowania konsumenta jest nieuczciwa i zakazana – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

W przedmiotowej sprawie Rzecznik Finansowy występuje we własnym imieniu, korzystając z uprawnienia zawartego w art. 12 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Ustawa ta pozwala Rzecznikowi Finansowemu na występowanie z roszczeniami o zaprzestanie stosowania nieuczciwej praktyki lub o złożenie oświadczenia o określonej treści lub o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny. W pierwszej kolejności zwrócono się do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa poprzez zakazanie bankowi stosowania nieuczciwej praktyki. W obecnej sytuacji epidemicznej wniosek o zabezpieczenie ma szansę na szybsze rozpoznanie i ochronę interesów klientów jeszcze przed rozpoczęciem właściwego procesu.

– W czasie stanu epidemii dostrzegam potrzebę wzmożonej ochrony klientów przed nieuczciwymi praktykami, które dotykają ich w sytuacjach życiowo trudnych, takich jak utrata pracy czy dochodów z działalności. Zachęcam wszystkich do zgłaszania mi przejawów stosowania nieuczciwych praktyk przez podmioty rynku finansowego. W trudnych dla całego społeczeństwa chwilach nie ma miejsca na praktyki naruszające dobre obyczaje – wszyscy, także podmioty rynku finansowego, musimy zachować się lojalnie i solidarnie. Liczę także na to, że uda się uniknąć procesu i bank wycofa się ze stosowania praktyki. Oczekuję też, że  klientom już związanym przedmiotowym postanowieniem złoży odpowiednie oświadczenia niwelujące ich potencjalnie negatywne skutki – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Rzecznik Finansowy pozwał Raiffeisen Bank International

Rzecznik Finansowy skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie powództwo przeciwko Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu w związku ze stosowaniem przez bank nieuczciwych praktyk rynkowych. Polegają one na stawianiu w stosunku do klientów roszczeń o zapłatę tzw. „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu”.

Do Rzecznika Finansowego wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu stosowania względem wnioskodawców przez bank nieuczciwych praktyk rynkowych. Zleciłem zbadanie tej sprawy przez moich ekspertów. Jej efektem jest wystąpienie do Sądu Okręgowego z odpowiednim powództwem – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy w przedmiotowej sprawie występuje na rzecz oznaczonych klientów. Uzyskali oni prawomocne orzeczenie sądowe stwierdzające nieważność kredytu hipotecznego indeksowanego kursem waluty obcej – franka szwajcarskiego. Po wydaniu wyroku, bank wezwał ich do zapłaty kwoty wynoszącej blisko 1,5 mln złotych, znacznie przewyższającej wysokość udzielonego kredytu. Zdaniem banku ponad połowa tej kwoty jest mu należna tytułem tzw. „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału”. 

Działanie banku należy ocenić jednoznacznie negatywnie. W mojej ocenie oraz moich ekspertów, roszczenia stawiane przez bank nie odnajdują żadnej podstawy prawnej. Nie dostrzegamy jej w prawie krajowym, jak i unijnym – wskazuje Mariusz Golecki.

Zgodnie z prawem, Rzecznik Finansowy, jako podmiot powołany do ochrony interesów klientów podmiotów rynku finansowego, posiada legitymację do występowania z powództwem przeciwko podmiotom rynku finansowego, na skutek stosowania przez dany podmiot nieuczciwych praktyk rynkowych.

Zamierzam wykorzystywać to uprawnienie w każdym przypadku, gdy podmiot rynku finansowego będzie dopuszczał się stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych – deklaruje Mariusz Golecki.