Pojazdy wielofunkcyjne – wniosek Rzecznika Finansowego o uchwałę Sądu Najwyższego

Rzecznik Finansowy zwrócił się z kolejnym, 23. wnioskiem o uchwałę Sądu Najwyższego mającą rozstrzygnąć rozbieżności w orzecznictwie. Tym razem chodzi o jasne określenie zasad wypłat odszkodowań z OC komunikacyjnego, za szkody wyrządzone przez pojazdy wielofunkcyjne, np. ciągniki czy koparki. Dziś zdarzają się sytuacje, że dwa sądy rozpatrujące tę samą sprawę, jednej osobie przyznają odszkodowanie z polisy OC komunikacyjnego takiego pojazdu, a drugiej odmawiają. To efekt rozbieżności w interpretacji  pojęcia „ruch pojazdu”.

– Zdecydowałem się na takie wystąpienie, ponieważ spory te dotyczą często bardzo tragicznych wypadków, skutkujących śmiercią lub trwałym kalectwem. Dziś poszkodowani w takich wypadkach muszą dochodzić swoich roszczeń w długotrwałym postępowaniu sądowym – z nie zawsze pewnym skutkiem. Mam nadzieję, że uchwała Sądu rozstrzygnie rozbieżności w orzecznictwie i tym samym powody do sporów znikną a ubezpieczyciele otrzymają kolejne, wiążące wytyczne co do właściwych zasad likwidacji tych szkód – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Jeden wypadek dwa odmienne orzeczenia

Eksperci Rzecznika Finansowego analizowali sprawę, w której ciągnik rolniczy był podłączony do betoniarki. Doszło do wypadku, w którym ucierpiały dwie kobiety – jedna zmarła, zaś druga doznała znacznego uszczerbku na zdrowiu. Roszczenia rozpatrywały dwa sądy: w Poznaniu i Koszalinie. Sąd w Poznaniu przyznał zadośćuczynienie synowi zmarłej (sygn. akt XIV C 81/17). Z kolei sąd w Koszalinie w całości oddalił roszczenia drugiej poszkodowanej. Rozbieżność wynikała z odmiennej interpretacji pojęcia „ruch pojazdu”.

– Z uzasadnienia Sądu Okręgowego w Poznaniu wynika bowiem, że do wypadku doprowadził ciąg zdarzeń zapoczątkowany uruchomieniem silnika ciągnika rolniczego. Stąd też gdyby nie napęd ciągnika, to elementy w postaci wału napędowego i betoniarki nie byłyby w ruchu. Uwzględniając powyższe Sąd uznał, że ubezpieczyciel odpowiada z tytułu wykupionej umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego – wyjaśnia Paweł Wawszczak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w biurze Rzecznika Finansowego.

Odmiennie do sprawy podszedł Sąd Okręgowy w Koszalinie. Powołując się m. in. bezpośrednio na orzeczenie TSUE z dnia 28 listopada 2017 r. (C – 514/16), wskazał , że połączenie ciągnika za pomocą wału napędowego, celem uruchomienia betoniarki, nie może zostać uznane za „ruch pojazdu”, bowiem pojazd ten nie był wykorzystywany do celów komunikacyjnych, a był wykorzystywany jako narzędzie pracy. W konsekwencji uznał, że brak jest podstaw do  uznania, że roszczenia powinien pokrywać ubezpieczyciel sprawcy wypadku. 

Powyższe orzeczenia skłoniły ekspertów Rzecznika Finansowego do przeprowadzenia pogłębionej analizy orzecznictwa sądów powszechnych. Ustalona została rozbieżność w orzecznictwie, choć nadal z dominującym poglądem, że ubezpieczyciel z OC komunikacyjnego ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez ruch pojazdu wielofunkcyjnego także wówczas, gdy w czasie szkody wykonywał inne czynności niż komunikacyjne, ale zgodne z przeznaczeniem, do którego został wytworzony.

TSUE określa minimalny poziom ochrony 

Eksperci Rzecznika Finansowego zwracają uwagę, że jeszcze do niedawna dominowało to pierwsze podejście – szeroka interpretacja pojęcia ruchu pojazdu. Nowy trend w orzecznictwie pojawił się po wspomnianym powyżej orzeczeniu TSUE sprawie Rodrigues de Andrade, w świetle którego ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody, jeżeli główną funkcją pojazdu mechanicznego w chwili jej powstania nie była funkcja komunikacyjna, lecz robocza. Jednak ich zdaniem, orzeczenie odnosi się do interpretacji przepisu dyrektywy określającego wyłącznie minimalny standard ochrony ubezpieczeniowej w systemie ubezpieczeń obowiązkowych.

– Podkreślić należy, że dopuszczalne, a wręcz pożądane jest, aby w prawie krajowym ustanowić środki idące dalej, w kierunku ochrony praw ubezpieczonych, jak i poszkodowanych. Naszym zdaniem właśnie taki cel ustawodawcy legł u podstaw rozszerzonej odpowiedzialności ubezpieczyciela, o której mowa w art. 34 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Orzeczenie TSUE nie stoi więc na przeszkodzie w tworzeniu w polskim prawie szerszej odpowiedzialności ubezpieczyciela z OC komunikacyjnego. Nie musi również automatycznie zawężać dotychczasowej szerokiej interpretacji pojęcia ruchu pojazdu i odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkody wyrządzone przez pojazdy wielofunkcyjne tylko do przypadków, gdy główną funkcją tego pojazdu w chwili wyrządzenia szkody była komunikacyjna – uważa Paweł Wawszczak.

Poszkodowani w patowej sytuacji, posiadacze polis bez ochrony

Szerokie ujmowanie pojęcia „ruch pojazdu” pozwala również uniknąć szeregu niejasności interpretacyjnych i skomplikowanych ustaleń faktycznych dotyczących okoliczności zdarzenia. Z kolei istniejąca rozbieżność w orzecznictwie  prowadzi w aktualnej praktyce rynkowej do patowej sytuacji. Polega ona na tym, że ubezpieczyciel, który wystawił polisę OC komunikacyjnego odmawia wypłaty i odsyła do towarzystwa w którym sprawca szkody ma np. OC przedsiębiorcy lub bezpośrednio do sprawcy. Z kolei ten drugi ubezpieczyciel odmawia wypłaty powołując się na zawarte standardowo w umowie wyłączenie odpowiedzialności, jeśli szkoda została wyrządzona w związku z ruchem pojazdu, który podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu OC komunikacyjnego i odsyła poszkodowanego do tego pierwszego ubezpieczyciela lub bezpośrednio do sprawcy szkody. Część sądów zasądza roszczenia z OC komunikacyjnego, część oddala. 

– To niebezpieczna sytuacja zarówno dla poszkodowanych, jak i sprawcy szkody. Tych pierwszych skazuje na długotrwały i skomplikowany proces sądowy. Tym drugim grozi, że ostateczne żaden z ubezpieczycieli nie da im ochrony płynącej z zawartych umów i będą musieli zrekompensować szkody z własnej kieszeni. To możliwe, jeśli poszkodowany zdecyduje się wytoczyć pozew cywilny bezpośrednio przeciwko sprawcy szkody, a roszczenia dochodzone za szkody wyrządzone przez te pojazdy są o bardzo dużej wysokości. Stąd w mojej opinii, systemowo najlepszym i prawnie możliwym rozwiązaniem jest przyjmowanie rozszerzonej definicji „ruchu pojazdu” i nie ograniczanie odpowiedzialności tylko do wykonywania przez pojazd funkcji komunikacyjnej. Mam nadzieję, że Sąd Najwyższy podzieli przedstawioną we wniosku o uchwałę argumentację i problem zniknie  – mówi Mariusz Golecki.

Treść zapytania Rzecznika Finansowego

Czy w świetle art. 436 k.c. w związku z art. 34 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń wynikająca z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje szkody wyrządzone przez wielofunkcyjny pojazd mechaniczny, niezależnie od sposobu wykorzystywania tego pojazdu w chwili wyrządzenia szkody?

Znaczenie zapytania do Sądu Najwyższego

Zapytanie do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie to jedno z uprawnień Rzecznika Finansowego o najsilniejszym wpływie na praktykę podmiotów rynku finansowego. Uchwała Sądu Najwyższego prowadzi do ujednolicenia linii orzeczniczej sądów powszechnych na długie lata oraz do dostosowania praktyk ubezpieczycieli do stanu zgodnego z prawem. Od 2003 roku Rzecznik Finansowy złożył 23 wnioski o uchwałę Sądu Najwyższego (włączając powyższy). Do tej pory Sąd podjął 21 uchwał, z czego aż 20 razy podzielił zapatrywanie Rzecznika na rozstrzyganą sprawę. W konsekwencji uchwał SN z wniosku Rzecznika poszkodowani na przestrzeni ostatnich lat otrzymali większe świadczenia odszkodowawcze, które można już liczyć w miliardach dodatkowych złotych. 

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych 
i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

Tel. 22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

Tel. 22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

Tel. 508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Biuro Prasowe Rzecznika Finansowego:
m: +48 600 104 259
e-mail: dziennikarze@poczta.rf.gov.pl

Sąd Najwyższy podjął uchwały ważne dla posiadaczy tzw. polis z UFK

Roszczenia posiadaczy tzw. „polis z UFK” dotyczące kwot potrąconych w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy przedawniają się nawet po 10 latach – potwierdził Sąd Najwyższy w trzech uchwałach. To stanowisko zgodne z konstatacją zawartą w istotnych poglądach przedstawionych przez Rzecznika Finansowego w dwóch rozpatrywanych sprawach.

„W umowie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym roszczenie o wypłatę wartości wykupu ubezpieczeniowego niestanowiącej kosztów udzielonej ochrony ubezpieczeniowej przedawnia się w terminie określonym w art. 118 k.c.” – brzmi wspólna sentencja dla trzech uchwał Sądu Najwyższego podjętych w odpowiedzi na zagadnienie prawne przedstawione przez sądy niższej instancji. (sygn. akt III CZP 13/18, III CZP 20/18 i III CZP 22/18).

Dłuższy termin przedawnienia

Cieszę się z takich uchwał, bo potwierdzają one nasze stanowisko konsekwentnie prezentowane w tego typu sprawach, że obowiązuje nawet 10 letni okres przedawnienia. To dobra wiadomość dla osób, które w przeszłości rozwiązały tego typu umowę i poniosły z tego tytułu straty, a do tej pory wstrzymywały się ze zgłaszaniem roszczeń. Mam jednak nadzieję, że więcej tego typu spraw będzie załatwianych polubownie i nie będzie trafiało do sądów– mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

Często klienci rezygnujący z polisy w pierwszych latach trwania umowy odzyskiwali tylko niewielką część wpłaconych składek, bo większość pobierał zakład ubezpieczeń tytułem tzw. opłaty likwidacyjnej. W jednej z rozpatrywanych przez SN spraw klient dochodził około 10 tys. zł plus odsetki. Roszczenie wynikało z tego, że przy rezygnacji w piątym roku trwania umowy z wartości polisy na poziomie ponad 13 tys. zł towarzystwo wypłaciło przy jej likwidacji jedynie 2,5 tys. zł.

W praktyce uchwały Sądu potwierdzają, że roszczenia klientów związane z rozwiązaniem umowy przed 9 lipca 2018 r. i poniesionymi w związku z tym z wysokimi opłatami likwidacyjnymi przedawniają się po 10 latach.

Niestety do roszczeń osób, które dopiero teraz rozwiążą taką umowę i poniosą wysoką opłatę likwidacyjną, mają zastosowanie już nowe przepisy mówiące o 6 letnim okresie przedawnienia – wyjaśnia Cezary Orłowski, z biura Rzecznika Finansowego.

Kiedy ubezpieczenie jest ubezpieczeniem?

Dla niezadowolonych z tego typu umowy ważne jest też, że Sąd podkreślił też, że choć umowa ubezpieczenia na życie z UFK została uregulowania w ustawach ubezpieczeniowych, co stanowi o jej legalności, to nie przesądza o jej jurydycznym charakterze w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Jednocześnie przyjął, że umowa ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) ma charakter mieszany, czyli ubezpieczeniowo-inwestycyjny, przywołując wyrok SN z 18 grudnia 2013 r. (I CSK 149/13).

To bardzo ważne, bo – jak zauważył Sąd w uzasadnieniu ustnym – kolejne rozstrzygnięcia SN w tej materii nie były już tak jednoznaczne – mówi Cezary Orłowski, z biura Rzecznika Finansowego.

Sąd odniósł się także do wyroku z dnia 22 listopada 2017 r. w sprawie IV CSK 61/17, gdyż jego treść była podstawą argumentacji obu stron sporu, które wyciągały z niego zupełnie odmienne wnioski.

W tym przypadku SN zauważył, że w tej sprawie Sąd nie rozstrzygał kwestii charakteru umowy, ani „na ostrzu noża” nie była kwestia przedawnienia – wyjaśnia Cezary Orłowski.

Jego zdaniem pozytywne jest, że SN przyjrzał się i przeanalizował dogłębnie charakter prawny umowy ubezpieczenia na życie z UFK, co było intencją istotnego poglądu Rzecznika Finansowego.

Dotychczas bowiem kwestią zasadniczą w rozważaniach SN było zagadnienie opłat likwidacyjnych i zarzut abuzywności. Można uznać, że SN podzielił również zapatrywanie RF, iż świadczenie wykupu nie jest świadczeniem głównym z umowy ubezpieczenia lecz świadczeniem o innym charakterze wynikającym ze zdarzenia nie będącego ubezpieczeniowym – komentuje Cezary Orłowski.

II Raport Rzecznika Finansowego – Ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym

Mam polisę inwestycyjną i nie wiem co z nią zrobić – takie pytania trafiają do Rzecznika Finansowego. Podpowiedzią jest II Raport nt. umów ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. To praktyczne kompendium zbierające dotychczasowe doświadczenia i orzecznictwo sądowe dotyczące sporów klientów z instytucjami finansowymi.

Pełna treść Raportu Rzecznika

– Nasz pierwszy Raport został opublikowany w grudniu 2012 r. Przyczynił się do zainteresowania problemami posiadaczy tego typu ubezpieczeń szerokiego grona osób, w tym prawodawców i instytucje nadzorcze. Efekty widzimy dziś. Mamy nowelizację ustawy o działalności ubezpieczeniowej czy serię porozumień towarzystw ubezpieczeniowych z UOKIK. Niestety wciąż wielu klientów musi dochodzić swoich praw przed sądami – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

O tym, że problem nadal istnieje świadczą też skargi trafiające do Rzecznika Finansowego. Na przykład w 2010 było ich tylko 103. Od ogłoszenia pierwszego Raportu, w latach 2013-2015, klienci skarżyli się łącznie ponad 3700 razy! To oznacza, że klienci są coraz bardziej świadomi swoich praw. Mało tego, nie obawiają się ich dochodzić nawet przed sądem.

Opłaty likwidacyjne najlepszym argumentem

Dlatego postanowiono przygotować II Raport podsumowujący te działania i – co najważniejsze – przedstawić analizę wyników dotychczasowych postępowań sądowych. Będzie on dużą pomocą dla konsumentów, stanowiąc swoistą mapę nawigacyjną wśród raf prawnych występujących w postępowaniu sądowym.

Zebraliśmy i przeanalizowaliśmy argumentację klientów oraz orzeczenia sądów. Dzięki temu wiemy, że sukces przynosi przede wszystkim powołanie się na tzw. abuzywność postanowień umownych. Sądy przychylają się do stanowiska, że pobieranie rażąco wysokich opłat likwidacyjnych jest bezprawne – mówi Cezary Orłowski, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego, jeden ze współautorów Raportu.

Dlatego też, to najczęstsza i najbardziej skuteczna argumentacja przytaczana w pozwach przez klientów. Przemawiają za nią orzeczenia Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz dobrowolne obniżenie opłat dla niektórych rodzajów polis z UFK, uzgodnione przez ubezpieczycieli z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Pogląd Rzecznika Finansowego naprawdę istotny

Wpływ na korzystne dla klientów decyzje sądów ma też argumentacja dostarczana przez Rzecznika Finansowego w ramach tzw. istotnego poglądu w sprawie. To instrument po który sięgają konsumenci lub ich pełnomocnicy, a ostatnio również sądy.

– W 2015 r. przedstawiliśmy ponad 100 istotnych dla sprawy poglądów w postępowaniach sądowych dotyczących umów ubezpieczenia na życie z UFK. Dotyczyły one zarówno postępowań indywidualnych jak i pozwów zbiorowych. Analizując zakończone sprawy odnotowaliśmy do tej pory tylko jeden przypadek oddalenia powództwa w sprawie, w której wydawaliśmy istotny pogląd. W ponad 80% spraw sąd stanął zdecydowanie po stronie klienta – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Polska nie jest ewenementem

Korzystne dla klientów wyroki sądów dotyczące różnych nieprawidłowości związanych z ubezpieczeniami inwestycyjnymi są zgodne z trendem dominującym w Europie.

– Na przykład niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości zakazał stosowania postanowień zgodnie z którymi przy wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia w pierwszych dwóch latach trwania umowy, towarzystwo nie zwracało klientowi żadnych pieniędzy – podaje Mateusz Kościelniak, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.

Polisa inwestycyjna nie dla każdego

Dążąc do jak najlepszego zabezpieczenia interesów klientów, Rzecznik Finansowy będzie postulował powrót do prac nad regulacjami ustawowymi dotyczącymi inwestycyjnych umów ubezpieczenia oraz ubezpieczeń grupowych.

Zdaniem Rzecznika Finansowego umowy ubezpieczeń inwestycyjnych w obecnym kształcie nie powinny być adresowane do masowego odbiorcy. Taka opinia wynika ze znacznego skomplikowania tych umów i dużą skalę generowanych przez nie problemów.

– Naszym zdaniem adresatami ubezpieczeń z UFK powinny być co najwyżej osoby dysponujące wiedzą z zakresu działania rynków finansowych – podsumowuje Aleksandra Wiktorow.

Jak Rzecznik Finansowy pomaga w sprawach związanych z ubezpieczeniami z UFK?

  • Konsultacje w trakcie dyżurów telefonicznych (od poniedziałku do piątku, w godzinach 8.00-18.00, pod nr telefonu 22 333 73 28)
  • Odpowiedzi na pytania mailowe (adres: porady@rf.gov.pl)
  • Interwencje po wniesieniu skargi (po odrzuceniu reklamacji przez ubezpieczyciela)
  • Przeprowadzenie próby ugodowej w ramach pozasądowego rozwiązywania sporów (obligatoryjne dla towarzystwa, koszt dla klienta 50 zł)
  • Wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie w postępowaniu sądowym (na wniosek sądu lub klienta)

Prośby o interwencję, przeprowadzenie postępowania ugodowego czy wydanie istotnego podglądu w sprawie należy przesyłać na adres siedziby Rzecznika Finansowego Aleje Jerozolimskie 87, 02-001, Warszawa. Więcej szczegółów na www.rf.gov.pl