Komunikat Rzecznika Finansowego w przedmiocie możliwego terminu przedawnienia roszczeń dotyczących sprzedaży obligacji GetBack S.A.

Rzecznik Finansowy informuje Klientów Idea Bank S.A. oraz innych podmiotów rynku finansowego, takich jak banki i domy maklerskie (dalej: “Banki”), którzy nabyli za pośrednictwem Banków lub za namową pracownika bądź współpracownika Banków obligacje spółki GetBack S.A. (dalej: “GetBack”) o możliwym zbliżającym się terminie przedawnienia roszczeń w stosunku do Banków. Z analiz Biura Rzecznika Finansowego wynika, że najwcześniejszym z kilku możliwych terminów przedawnienia roszczeń jest 17 kwietnia 2021 r. Jednocześnie Rzecznik Finansowy zastrzega, że sądy w zależności od stanu faktycznego w konkretnej sprawie mogą ustalić inny termin przedawnienia roszczeń, a wskazanie powyższego terminu wynika z daleko posuniętej ostrożności.  

Klienci Banków, którzy stali się obligatariuszami Getback i którym przysługuje wobec Getback wierzytelność wynikająca z nabytych obligacji zwykłych na okaziciela, a którzy dotychczas nie wystąpili na drogę sądową przeciwko Bankowi w celu odzyskania zainwestowanych środków finansowych i w żaden inny sposób nie przerwali biegu przedawnienia, powinni jak najszybciej rozważyć zasadność podjęcia działania w tym kierunku. W przeciwnym wypadku roszczenie może się przedawnić. Skutkiem upływu terminu przedawnienia jest niemożliwość dochodzenia roszczeń przed sądem. 

Rzecznik Finansowy informuje, że biegu przedawnienia nie przerywa: 

  • złożenie reklamacji do banku; 
  • postępowanie interwencyjne przed Rzecznikiem Finansowym; 
  • złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. 

Rzecznik Finansowy wskazuje, że zgodnie z obowiązującym przepisami bieg przedawnienia przerywa

  • złożenie wniosku do Rzecznika Finansowego-Wydziału Pozasądowego Rozwiązywania Sporów o przeprowadzenie pozasądowego postępowania w sprawie rozwiązania sporu konsumenckiego z podmiotem rynku finansowego; warunkiem przeprowadzenia postępowania jest uprzednie złożenie reklamacji do podmiotu rynku finansowego; wzór wniosku dostępny pod adresem: https://polubowne.rf.gov.pl; wniosek podlega opłacie w wysokości 50 zł;
  • złożenie do sądu wniosku o zawezwanie do próby ugodowej; wniosek taki powinien zostać złożony do sądu i powinien czynić zadość ogólnym wymogom pisma procesowego; w wezwaniu należy oznaczyć zwięźle sprawę i przedstawić propozycje ugodowe; od wniosku pobiera się opłatę 200 zł;
  • wytoczenie powództwa przed sądem; opłata od pozwu wynosi 1000 zł.

Rzecznik Finansowy ostrzega! Uwaga na „kryptowalutowe” pożyczki

Do biura Rzecznika Finansowego trafiają skargi klientów na podmioty, które wymagają przedpłaty w zamian za promesę udzielenia pożyczki. W ostatnim czasie dotyczą one firmy, która obiecywała pożyczkę z wykorzystaniem kryptowalut.

W ostatnich tygodniach do Rzecznika Finansowego trafiło kilkanaście wniosków od klientów, którzy skarżą się na działania jednej z firm pożyczkowych. Uzależnia ona udzielenie pożyczki od wpłaty przez klienta określonych środków. Mają one służyć do pokrycia kosztów opłat związanych z pożyczką. Najczęściej to kwoty na poziomie około 1 tys. zł, ale jedna z osób wpłaciła aż 19 tys. zł. Dodatkowo firma wymaga ustanowienia zabezpieczenia np. w postaci weksla. Pomimo spełnienia tych warunków pieniądze nie trafiają do klientów, a kontakt z jej przedstawicielami jest utrudniony.

Sprawa jest szczególnie niepokojąca, ponieważ w wielu wypadkach może chodzić o osoby znajdujące się w złej sytuacji finansowej, często już nadmiernie zadłużone i posiadające niekorzystną historię kredytową. Osoby te są szczególnie narażone na nieuczciwe praktyki pożyczkodawców, bowiem często działają pod presją i nie posiadają dostatecznej wiedzy pozwalającej im na analizę zawieranej umowy. Po zapoznaniu się z wyjaśnieniami klientów i dostarczonymi dokumentami, widzimy, że działania tej firmy można uznać za nieuczciwe lub wręcz oszukańcze. W związku z tym poinformowaliśmy odpowiednie organy Państwa – mówi dr hab. Jakub Szczerbowski, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego.

Umowy analizowane przez ekspertów Rzecznika Finansowego zawierają szereg budzących wątpliwości postanowień dotyczących czynności poprzedzających udzielenie pożyczki. Zaskakujący jest też przewidziany mechanizm przekazania środków klientowi.

Pożyczkobiorca rzekomo rezerwuje środki w kryptowalucie Bitcoin. Waluta wirtualna Bitcoin jest zamieniana na dolara amerykańskiego. Następnie dolar amerykański jest zamieniany na polskiego złotego. Środki w walucie polski złoty – zgodnie z zapisami umowy – powinny zostać udostępnione pożyczkobiorcy za pośrednictwem karty płatniczej przedpłaconej – opisuje Paulina Tronowska, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Jej zdaniem ten sposób spełnienia świadczenia nie znajduje żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Może on w rzeczywistości stanowić fasadę dla rzeczywistych działań podmiotu, zaciemniać prawdziwy obraz sytuacji i odwracać uwagę konsumenta uniemożliwiając mu podjęcie racjonalnej decyzji.

Jeśli cokolwiek budzi nasze wątpliwości należy wstrzymać się z podpisaniem takiej umowy. Mamy prawo uzyskać formularz informacyjny, żeby spokojne zapoznać się z warunkami. Warto też poszukać w Internecie informacji o danej firmie i sposobie jej działania. Jeśli już zdecydowaliśmy się na zawarcie takiej umowy i w trakcie jej realizacji mamy wątpliwości co do uczciwości i zgodności z prawem jej postanowień, należy złożyć reklamację do podmiotu rynku finansowego. Jeśli nie zostanie ona rozpatrzona zgodnie z naszymi oczekiwaniami można zwrócić się do Rzecznika Finansowego o podjęcie interwencji lub postępowania polubownego. Gdy mamy podejrzenie, że padliśmy ofiarą oszustwa należy jak najszybciej skontaktować z Policją lub Prokuraturą – mówi Paulina Tronowska.

Zachęca do jak najszybszego podejmowania działań przez osoby, które czują się poszkodowane przez działania podmiotów rynku finansowego lub innego oferującego szeroko pojęte usługi finansowe.

Pozwoli to właściwym organom na możliwe szybką reakcję na pojawiające się na rynku finansowym nieprawidłowości. Może także pomóc uchronić innych uczestników tego rynku przed niekorzystnym rozporządzeniem swoimi oszczędnościami – mówi Paulina Tronowska.

TSUE o obszarze rynku bankowo-kapitałowego w 2020 r. Analiza Rzecznika Finansowego

Zarówno w orzecznictwie jak i w debacie publicznej gorąco dyskutowane są kwestie prawne dotyczące produktów i usług finansowych. Problematyka ta jest również podejmowana przez Trybunał Sprawiedliwości UE, który wyznacza kierunki interpretacji przepisów unijnych co wprost przekłada się na orzecznictwo sądów państw członkowskich, w tym sądy polskie.  Rzecznik Finansowy dostrzegając istotność powyższych interpretacji dla spraw klientów podmiotów rynku finansowego dokonał analizy orzeczeń TSUE zapadłych w 2020 r. 

Pełna treść Analizy – kliknij link 

–  Śledzenie i analiza orzecznictwa TSUE mają istotne znaczenie, ze względu na charakter prawny tych wyroków oraz reguły ich obowiązywania. Trybunał bardzo często podkreśla wiodącą rolę sądu krajowego w sprawach dotyczących konsumentów. Zdaniem sędziów TSUE nierówność między konsumentem a przedsiębiorcą może zostać zrównoważona jedynie przez aktywną interwencję podmiotu trzeciego, niezależnego od stron umowy, którym jest polski sąd. Dobrym przykładem jest wyrok w sprawie Kancelaria Medius, C‑495/19. Podkreślono w nim, że to sąd ma obowiązek dokonywania wykładni zgodnej z prawem Unii przepisów krajowych – podkreśla dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy. 

Zdaniem Rzecznika Finansowego spośród podejmowanych zagadnień w orzecznictwie TSUE w roku 2020 podkreślenia wymagają dwie kwestie. Po pierwsze, problem skutków nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (określanych w polskim prawie jako niedozwolone postanowienia umowne lub klauzule abuzywne), zwłaszcza w umowach kredytu denominowanego oraz indeksowanego w walucie obcej. Po drugie, zagadnienie kosztów kredytu ponoszonych przez konsumenta.  

Uwzględniając krajowy kontekst prawny każdej z tych spraw, będących częścią niniejszego opracowania, należy zauważyć, że stanowisko Trybunału dotyczy zawsze wykładni prawa Unii i tym samym ta wykładnia powinna być wiążąca przy orzekaniu przez polskie sądy na podstawie polskich przepisów. 

Finanse po śmierci członka rodziny. Bezpłatny webinar Rzecznika Finansowego.

W czasie pandemii eksperci Rzecznika Finansowego odbierają więcej telefonów z pytaniami związanymi z finansami po śmierci członka rodziny. Dlatego Rzecznik Finansowy w najbliższy czwartek, 18 marca organizuje też bezpłatne webinarium, poświęcone tym kwestiom.

Kliknij link do rejestracji webinarium

Bliscy zmarłych dzwonią do ekspertów Rzecznika Finansowego z pytaniami i wątpliwościami dotyczącymi np. działań banków związanych z rachunkiem bankowym, kredytem czy pożyczką. Powtarzają się na przykład telefony od osób, które obawiają się, że będą musiały natychmiast spłacić długi zaciągnięte przez zmarłego.

Obecnie nie obowiązuje żaden przepis prawny, który powodowałby natychmiastową wymagalność kredytu w razie śmierci kredytobiorcy. Decydującą rolę będzie pełnić wobec tego umowa kredytu. Jej warunki mogą przewidywać obowiązek natychmiastowej spłaty zobowiązania przez spadkobierców. Jeśli takiego postanowienia nie ma  to zadłużenie kredytowe wejdzie w skład spadku po zmarłym jako jedno z pasywów spadkowych po spadkodawcy – wyjaśnia Krzysztof Witkowski, radca prawny w biurze Rzecznika Finansowego.

Dodaje, że warto też sprawdzić czy do umowy kredytu lub pożyczki nie było dołączone ubezpieczenie na życie czy następstw nieszczęśliwych wypadków. Wówczas to towarzystwo ubezpieczeniowe może spłacić dług.

Te wszystkie kwestie należy wyjaśnić, przed decyzją o tym czy przyjmiemy spadek i na jakich zasadach. Na jej podjęcie mamy pół roku od dnia śmierci spadkodawcy. Warto mieć na przykład pewność, że ubezpieczyciel rzeczywiście wywiąże się ze zobowiązania – mówi Krzysztof Witkowski.

W trakcie webinarium będzie można dowiedzieć się więcej o zasadach odpowiedzialności spadkobierców za długi spadkowe, terminach przedawnienia roszczeń wynikających z kredytu czy nawet jego umorzeniu. Ekspert będzie też wyjaśniał jak uzyskać dostęp do informacji o rachunku bankowym zmarłego oraz w jaki sposób uzyskać pieniądze zgromadzone na jego rachunku w chwili śmierci.

Bezpłatne webinarium „Finanse po śmierci członka rodziny” odbędzie się 18 marca 2021 r. o godzinie 16.00. Można się na nie zarejestrować, klikając poniższy link.

Rzecznik Finansowy w obronie państwa Dziubaków

Rzecznik Finansowy przystąpił do sprawy sądowej w której państwo Dziubakowie będą bronili się przed roszczeniem banku Raiffeisen o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Łącznie bank żąda od nich niemal dwa razy tyle ile pożyczyli, czyli około 800 tys. zł.

– Od dawna twierdzę, że ani w polskim, ani unijnym prawie nie ma podstawy prawnej do takich oczekiwań ze strony banku. Dodatkowo uważam, że w tym wypadku rozmiary roszczenia mają pełnić rolę odstraszającą innych klientów od dochodzenia swoich roszczeń. Dlatego zdecydowałem o wstąpieniu do sprawy wszczętej z powództwa Raiffeisen Bank International AG  Oddział w Polsce przeciwko Justynie Dziubak i Kamilowi Dziubakowi. Mam nadzieję, że nasze wsparcie i argumenty pozwolą im skutecznie obronić się przed roszczeniami banku – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy.

Sprawa dotyczy kredytu na cele mieszkaniowe, który został zaciągnięty w 2008 r.  Klienci banku pożyczyli 400 tys. zł, a wartość kredytu była indeksowana do CHF.  Po kilku latach spłacania rat, kredytobiorcy złożyli w sądzie pozew przeciwko bankowi o unieważnienie umowy kredytowej i zwrot nienależnego świadczenia, w postaci sumy wpłaconych przez nich rat.

Bank, nie czekając na prawomocne rozstrzygnięcie kwestii nieważności przez sąd, wezwał państwa Dziubaków do zapłaty za korzystanie z kapitału. Następnie złożył w sądzie pozew o zapłatę kwoty nominalnej kredytu wraz z dodatkowym żądaniem jej zwaloryzowania przez sąd oraz kwoty stanowiącej w ocenie banku wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Łącznie bank żąda od państwa Dziubaków nieomal dwukrotności kwoty udzielonego finansowania. Zdaniem banku w przypadku prawomocnego orzeczenia przez sąd nieważności umowy, nastąpi bezpodstawnie wzbogacenie państwa Dziubaków, czym uzasadnia wniesienie pozwu.

Coraz więcej problemów z nieautoryzowanym transakcjami

Niemal 1200 wniosków o interwencję w sporze dotyczącym nieautoryzowanej transakcji bankowej trafiło w 2020 r. do Rzecznika Finansowego. Skala problemu w czasie pandemii dynamicznie rośnie. Dlatego już w najbliższą środę, 3 marca Rzecznik Finansowy organizuje bezpłatne webinarium skierowane do klientów. Ma ono przybliżyć poszkodowanym ich prawa w sytuacji gdy pieniądze znikną z konta bankowego.

Kliknij link do rejestracji na webinarium

Ze wstępnego podsumowania wpływu wniosków o interwencję Rzecznika Finansowego w 2020 r. wynika, że aż 1163 z nich dotyczyły tzw. nieautoryzowanych transakcji. Oznacza to, że przeciętnie każdego dnia roboczego niemal 5 osób zgłaszało się do Rzecznika o pomoc w rozwiązaniu sporu. Najczęściej chodzi o sytuacje, w których poszkodowani tracą pieniądze z internetowego konta w banku lub karty płatniczej czy kredytowej na skutek działania oszustów.

Niepokoi skala wzrostu liczby tego typu wniosków obserwowana w 2020 r. Było ich niemal dwa razy więcej niż w 2019 r. Takiej dynamiki nie notowaliśmy w żadnym z poprzednich lat naszej działalności. Nie ulega wątpliwości, że to efekt epidemii i większej aktywności przestępców. Jeszcze w pierwszym półroczu 2020 r. zanotowaliśmy nieco ponad 400 wniosków o interwencję w sprawie niewłaściwego działania banku w związku z nieautoryzowaną transakcją. Drugie sześć miesięcy przyniosło niemal 750 takich wniosków. Niestety część banków wciąż nie stosuje się do unijnych i polskich przepisów, które określają zasady postępowania w takich przypadkach. Stąd liczba sporów na tym tle rośnie – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy.

Przypomina, że oprócz postępowań interwencyjnych podejmował również inne dopuszczone prawem działania. W jednej ze spraw złożył skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. Z kolei w sprawie rolnika, któremu przestępcy ukradli z konta około 140 tys. zł, wytoczył pozew wobec banku, który nie postąpił w tej sprawie zgodnie z przepisami.

Zdajemy sobie sprawę, że tylko część poszkodowanych zgłasza się do nas z prośbą o pomoc. Klienci ufają w wyjaśnienia banków przedstawione w odpowiedzi na ich zgłoszenie czy reklamację tego typu transakcji. Widzimy jednak, że interpretacja przepisów stosowana przez banki jest odmienna od naszej. Dlatego podjąłem decyzję, żeby jednym z tematów naszych bezpłatnych webinariów edukacyjnych była właśnie kwestia uprawnień klientów w takiej sytuacji. Klienci muszą poznać swoje uprawnienia i wiedzieć jak uzyskać naszą pomoc w ich egzekwowaniu wobec banków – mówi Mariusz Golecki.

Ważne! Bezpłatne webinarium „Z konta zniknęły pieniądze? Co zrobić, by je odzyskać.” Odbędzie się 3 marca 2021 r. o godzinie 18.00. Można się na nie zarejestrować, klikając poniższy link.

Przypominamy! Kiedy bank powinien oddać Ci skradzione z konta pieniądze?

Przepisy określają termin zwrotu środków wynikających z nieautoryzowanej transakcji w oparciu o tzw. zasadę D+1. Zgodnie z nią pieniądze powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta. Jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta. Równocześnie bank ma obowiązek na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania. W praktyce oznacza to, że bank zobligowany jest najpierw niezwłocznie oddać klientowi pieniądze, a następnie – jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję – dochodzić tej kwoty od klienta na przykład przed sądem. (szczegóły na schemacie: Jak postępować po stwierdzeniu nieautoryzowanej transakcji?)

Ważniejsze działania Rzecznika Finansowego w kwestii nieautoryzowanych transakcji w 2020 r.

Październik 2020 r. – skarga nadzwyczajna w sprawie odmowy zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji

Wrzesień 2020 r. – pozew Rzecznika Finansowego w imieniu klienta, który stracił 140 tys. zł w wyniku nieautoryzowanej transakcji

Wrzesień 2020 r. – analiza Rzecznika Finansowego dotycząca nieautoryzowanych transakcji

Czerwiec 2020 r. – wystąpienie do banków o informację dotyczącą skali problemu i wyjaśnienia dotyczące procedur działania w takich sytuacjach.

Jak rosła liczba wniosków o interwencję Rzecznika Finansowego w sporach dotyczących nieautoryzowanych transakcji?

W 2016 r, czyli pierwszym pełnym roku działalności Rzecznika Finansowego było ich 147. W kolejnym już 250, co oznacza wzrost o 70%. W 2018 r. wniosków było o 47% więcej, bo 367. W 2019 r. ta liczba sięgnęła 612 (67% wzrostu). 2020 r. przyniósł rekordowe 1163 wnioski, czyli o 90% więcej niż było ich w roku poprzednim. 

Rzecznik Finansowy broni „frankowiczów”, którzy mogą stracić dom

Rzecznik Finansowy skierował skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego w sprawie wyroku zaocznego wydanego w sprawie „frankowiczów”. Decyzją sądu klienci banku mogą stracić dom. Zdaniem Rzecznika Finansowego sąd nie powinien podjąć takiej decyzji tylko w oparciu o wyciąg z ksiąg bankowych. Powinien zbadać wcześniej postanowienia umowy pod kątem klauzul niedozwolonych.

Do Rzecznika Finansowego zgłosili się klienci, którzy zawarli w 2008 r. umowę kredytową hipotecznego na 360 miesięcy. Pożyczyli wówczas 288 tys. zł, co zostało  przeliczone na niecałe 150 tys. CHF. Kredytobiorcy spłacali kredyt przez przeszło 10 lat.  Niestety w pewnym momencie nie mogli terminowo regulować rat. Wówczas bank wypowiedział im umowę kredytu. Następnie złożył pozew żądając natychmiastowej zapłaty ponad 468 tys. zł. Kwota była o 180 tys. zł wyższa niż pożyczyli klienci, ze względu na mechanizm indeksacji kwoty kredytu do CHF. Jak wiadomo w tym okresie kurs tej waluty w stosunku do złotego bardzo się umocnił.

Na dowód zasadności swoich roszczeń przedstawił wyciąg z ksiąg bankowych. Sąd uznał, że okoliczności sprawy nie budzą wątpliwości i uwzględnił powództwo. Pozwani konsumenci nie mieli na tym etapie wsparcia profesjonalnego pełnomocnika. W efekcie nie zaskarżyli skutecznie wyroku. W ten sposób wyrok zaoczny stał się prawomocny. Obecnie kredytobiorcy są obowiązani do zapłaty całej żądanej kwoty, a bank prowadzi w oparciu o niniejszy wyrok egzekucję m.in. z ich nieruchomości.

Klienci zwrócili się o pomoc do Rzecznika Finansowego. Rzecznik po zapoznaniu się z aktami sprawy podjął decyzję o wniesieniu skargi nadzwyczajnej.

– Uważam, że orzeczenie w niniejszej sprawie jest niezgodne z zasadami demokratycznego państwa prawnego, narusza  zasady ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi oraz wskazuje na rażące naruszenie prawa procesowego – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Zdaniem Rzecznika klauzule przeliczeniowe odwołujące się do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, są nietransparentne, pozostawiają pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Dlatego naruszają rażąco interesy konsumenta i są sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej sprawie sąd winien z urzędu zbadać, czy postanowienia umowy kredytu hipotecznego indeksowanego kursem CHF mają nieuczciwy charakter, czego bez wątpienia nie uczynił – mówi Mariusz Golecki.

Jeśli sąd przychyli się do stanowiska Rzecznika Finansowego, to uchyli zaskarżony wyrok. Wówczas kredytobiorcy będą mieli szansę na postępowanie sądowe w którym sąd zbada umowę pod kątem klauzul abuzywnych i konsekwencji z tego wynikających. Może to oznaczać, że do zapłaty pozostanie im kilkukrotnie mniejsza kwota niż obecnie żądana przez bank.

Warto podkreślić, że działanie Rzecznika Finansowego w tej konkretnej sprawie, może przełożyć się na innych konsumentów. Pozostałe osoby, będące w podobnej sytuacji będą miały szansę na zmianę prawomocnych orzeczeń w drodze skargi nadzwyczajnej.

Ważne! Kiedy z wnioskiem o skargę nadzwyczajną do Rzecznika Finansowego?

Wnioski o złożenie skargi nadzwyczajnej przez Rzecznika Finansowego mogą dotyczyć orzeczeń kończących postępowanie w sprawie, które uprawomocniły się po 3 kwietnia 2018 r. Uprawnienie do skargi nadzwyczajnej w odniesieniu do spraw rozstrzygniętych przed tą datą ma tylko Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Warto podkreślić, że skarga nadzwyczajna w swoim zamyśle ma dotyczyć rzeczywiście wyjątkowych sytuacji. Musi wystąpić jedna z trzech przesłanek:

  • orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji;
  • orzeczenie w sposób rażący narusza prawo przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
  • zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Dodatkowo wniesienie Skargi Nadzwyczajnej będzie również dopuszczalne wyłącznie wtedy, kiedy zaskarżonego orzeczenia nie będzie można zmienić bądź uchylić poprzez inne nadzwyczajne środki zaskarżenia. Co więcej Skarga Nadzwyczajna nie może być oparta na zarzutach, które były przedmiotem rozpoznania Skargi kasacyjnej bądź Kasacji przez Sąd Najwyższy. Dodatkowo od tego samego orzeczenia, w interesie tej samej strony Skarga Nadzwyczajna może być wniesiona tylko raz.

Aby Rzecznik Finansowy mógł przygotować  skargę nadzwyczajną, niezbędne jest przedstawienie mu możliwie pełnej dokumentacji dotyczącej sprawy. To znaczy, trzeba opisać zastrzeżenia do orzeczenia, przedstawić pisma procesowe, orzeczenia sądów obydwu instancji z uzasadnieniem i dowody. Dopiero na tej podstawie Rzecznik Finansowy może podjąć decyzję o wystąpieniu do Sądu Najwyższego. Idealnym rozwiązaniem byłoby przygotowanie takiego wniosku przez profesjonalnego pełnomocnika, który już zna sprawę i prowadził ją w poprzednich instancjach. On też najlepiej będzie wiedział jakie przesłanki do wystąpienia ze skargą nadzwyczajną zostały spełnione w danej sprawie. Oczywiście nie jest to wymóg formalny. Jeśli kogoś nie stać na zaangażowanie pełnomocnika, prawnicy Rzecznika Finansowego wykonają taką analizę tylko na podstawie dostarczonej dokumentacji.

Skarga nadzwyczajna w sprawie rozliczenia wcześniej spłaconego kredytu

Prawie 15 tys. zł plus odsetki odzyskają klienci jednego z banków, jeśli Sąd Najwyższy pozytywnie rozpatrzy skargę nadzwyczajną złożoną przez Rzecznika Finansowego. Dotyczy ona braku rozliczenia i zwrotu części prowizji w związku z przedterminową całkowitą spłatą kredytu konsumenckiego.

Do Rzecznika Finansowego zgłosili się klienci, którzy zawarli w lutym 2016 r. umowę kredytu konsumenckiego. Pożyczyli wówczas 66,7 tys., z czego 50 tys. zł trafiło na ich konto, a 16,7 tys. zł zostało banku w formie prowizji. Umowa  została  zawarta  na  okres  120  miesięcy,  z  terminem  płatności ostatniej raty w marcu 2026 r. Udało się im spłacić w całości kredyt dużo wcześniej, bo w kwietniu 2017 r., czyli już po 14 miesiącach. W tej sytuacji – zgodnie z art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim – zwrócili się do banku o proporcjonalny zwrot prowizji pobranej na etapie zawierania umowy. Według ich wyliczeń było to prawie 14,8 tys. zł. Bank nie uznał jednak roszczenia kredytobiorców i nie zwrócił proporcjonalnej części prowizji.

Sąd I instancji przyznał kredytobiorcom rację i zasądził żądaną kwotę. To podejście zgodne z prezentowanym od lat stanowiskiem Rzecznika Finansowego. Bank wniósł apelację.  Sąd II instancji jednak oddalił powództwo. Argumentował, że art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim nie uzasadnia żądania klientów, a prowizja nie jest kosztem powiązanym z okresem kredytowania.

Ze względu na to, że roszczenie klientów było niższe niż 50  tys. zł, nie przysługuje od niego skarga kasacyjna. Oznacza to, że wyrok jest prawomocny, kończy postępowanie i nie przysługuje od niego zwyczajny środek zaskarżenia. W tej sytuacji klienci zwrócili się o pomoc do Rzecznika Finansowego. Rzecznik Finansowy po zapoznaniu się z aktami sprawy podjął decyzję o wniesieniu skargi nadzwyczajnej.

Uważam, że orzeczenie sądu drugiej instancji jest niezgodne z zasadami demokratycznego państwa prawnego oraz wskazuje na rażące naruszenie prawa poprzez błędną wykładnię przepisu art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy wielokrotnie prezentował stanowisko dotyczące interpretacji wspomnianego przepisu. Wynika z niego, że  w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego następuje obniżenie wszystkich kosztów takiego kredytu. Nie ma przy tym znaczenia ich charakter i kiedy  koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę. Redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. Rozliczenia kredytu według takich zasad mogą domagać się wszyscy klienci, którzy zawarli taką umowę po 18 grudnia 2011 r. Wówczas weszły w życie przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, regulujące m.in. zasady rozliczenia wcześniej spłaconych kredytów.

Możliwe skutki skargi nadzwyczajnej

Jeśli sąd przychyli się do stanowiska Rzecznika Finansowego, to klienci otrzymają zwrot niemal 14,8 tys. zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od kwietnia 2017 r. Bank będzie też musiał pokryć koszty procesu.

Stanowisko Rzecznika przedstawione w skardze nadzwyczajnej i rozstrzygnięcie sądu będą ważne dla wszystkich, którym w przeszłości bank lub firma pożyczkowa odmówiły zgodnego z prawem rozliczenia wcześniej spłaconego kredytu. Sposób działania zależy od tego, jak dany spór się zakończył.

Jeśli sprawa została już prawomocnie rozpatrzona przez sąd i oddalił on roszczenia klienta, to istnieje możliwość złożenia do Rzecznika Finansowego wniosku o wniesienie skargi nadzwyczajnej. Dotyczy to jednak tylko prawomocnych wyroków zapadłych po 3 kwietnia 2018 r.

Jeżeli sprawa nadal toczy się w sądzie, to istnieje możliwość złożenia do Rzecznika wniosku o przedstawienie istotnego poglądu dla sprawy.

Klienci, którzy spłacili wcześniej kredyt konsumencki, ale nie otrzymali proporcjonalnego zwrotu zgodnie z prawem, wciąż mogą dochodzić roszczeń. Należy najpierw złożyć reklamację do banku lub firmy pożyczkowej. W określeniu wysokości należnego zwrotu może być pomocny specjalny kalkulator Rzecznika Finansowego dostępny pod poniższym linkiem. Jeśli nie zostanie ona uznana, można zwrócić się do Rzecznika Finansowego z wnioskiem o interwencję.

Ważne! Kiedy z wnioskiem o skargę nadzwyczajną do Rzecznika Finansowego?

Wnioski o złożenie skargi nadzwyczajnej przez Rzecznika Finansowego mogą dotyczyć orzeczeń kończących postępowanie w sprawie, które uprawomocniły się po 3 kwietnia 2018 r. Uprawnienie do skargi nadzwyczajnej w odniesieniu do spraw rozstrzygniętych przed tą datą ma tylko Prokurator Generalny i Rzecznik Praw Obywatelskich.

Warto podkreślić, że skarga nadzwyczajna w swoim zamyśle ma dotyczyć rzeczywiście wyjątkowych sytuacji. Musi wystąpić jedna z trzech przesłanek:

  • orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji;
  • orzeczenie w sposób rażący narusza prawo przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
  • zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Dodatkowo wniesienie Skargi Nadzwyczajnej będzie również dopuszczalne wyłącznie wtedy, kiedy zaskarżonego orzeczenia nie będzie można zmienić bądź uchylić poprzez inne nadzwyczajne środki zaskarżenia. Co więcej, Skarga Nadzwyczajna nie może być oparta na zarzutach, które były przedmiotem rozpoznania Skargi kasacyjnej bądź Kasacji przez Sąd Najwyższy. Dodatkowo od tego samego orzeczenia, w interesie tej samej strony Skarga Nadzwyczajna może być wniesiona tylko raz.

Aby Rzecznik Finansowy mógł przygotować  skargę nadzwyczajną, niezbędne jest przedstawienie mu możliwie pełnej dokumentacji dotyczącej sprawy. To znaczy, trzeba opisać zastrzeżenia do orzeczenia, przedstawić pisma procesowe, orzeczenia sądów obydwu instancji z uzasadnieniem i dowody. Dopiero na tej podstawie Rzecznik Finansowy może podjąć decyzję o wystąpieniu do Sądu Najwyższego. Idealnym rozwiązaniem byłoby przygotowanie takiego wniosku przez profesjonalnego pełnomocnika, który już zna sprawę i prowadził ją w poprzednich instancjach. On też najlepiej będzie wiedział jakie przesłanki do wystąpienia ze skargą nadzwyczajną zostały spełnione w danej sprawie. Oczywiście nie jest to wymóg formalny. Jeśli kogoś nie stać na zaangażowanie pełnomocnika, prawnicy Rzecznika Finansowego wykonają taką analizę tylko na podstawie dostarczonej dokumentacji.

Ważne decyzje w sporach dotyczących kredytów „frankowych”

Klienci banków, którzy mają kredyty „walutowe”, powinni poczekać na stanowisko Sądu Najwyższego, które ma być wyrażone 25 marca w kompleksowej uchwale Izby Cywilnej, a następnie w tym świetle ocenić konkretne propozycje ugodowe składane przez banki – uważa Rzecznik Finansowy. Jego zdaniem pozwoli im to na dokładniejsze oszacowanie skutków finansowych i podjęcie świadomej decyzji.

Treść zapytań I Prezes SN – kliknij link

W ostatnich tygodniach pojawiło się wiele informacji istotnych dla posiadaczy kredytów „walutowych”. Z jednej strony mamy szereg doniesień o pracach nad warunkami ugód, które banki mają zaproponować swoim klientom. Z drugiej, I prezes Sądu Najwyższego przedstawiła pełnemu składowi Izby Cywilnej sześć zapytań o kluczowe kwestie prawne dotyczące tego typu umów. W tej sytuacji do Rzecznika Finansowego trafiają pytania, jakie działania podejmować w obecnej sytuacji.

– Klienci banków, którzy mają kredyty „walutowe”, powinni poczekać na stanowisko Sądu Najwyższego, które ma być wyrażone 25 marca w kompleksowej uchwale Izby Cywilnej, a następnie w tym świetle ocenić konkretne propozycje ugodowe składane przez banki.  Pozwoli to na dokładniejsze oszacowanie skutków finansowych i podjęcie świadomej decyzji – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy.

Dodaje, że nie zna jak dotąd szczegółów ugód, które zmierzają do rozwiązania problemu tzw. kredytów „walutowych”. Nie wiadomo czy będzie to rozwiązanie przyjęte przez całą branżę, czy tylko przez niektóre banki. Trudno również przewidzieć jak potencjalnie wpłyną na pozycję prawną klientów. 

Niewątpliwie jednak warto analizować wszelkie pomysły polubownego rozwiązania tych sporów. Dlatego też cieszę się z wyrażonej w ostatnim czasie deklaracji NBP, co do zaangażowania banku centralnego w rozwiązanie tej ważniej społecznie kwestii – mówi Mariusz Golecki.


Zdaniem Rzecznika Finansowego do podjęcia decyzji o ugodzie potrzebne są informacje dotyczące możliwej linii orzeczniczej w sądach. Dlatego ważne będzie stanowisko Sądu Najwyższego w sprawie złożonego 19 października 2020 r. przez Rzecznika Finansowego wniosku (sygn. akt III CZP 6/21) dotyczącego rozstrzygnięcia rozbieżności w orzecznictwie, dotyczącej sposobu rozliczania między stronami po unieważnieniu umowy kredytowej.

Spodziewam się jego uzyskania równolegle z ogłoszeniem 25 marca przez pełen skład Izby Cywilnej SN odpowiedzi na sześć zagadnień prawnych sformułowanych przez I Prezes Sądu Najwyższego. Jedno z tych zagadnień, zdefiniowane w punkcie czwartym jest tożsame ze wspomnianym naszym wnioskiem – przypomina Mariusz Golecki.

Zwraca uwagę, że 16 lutego Sąd Najwyższy w trzyosobowym składzie uznał, że w przypadku unieważnienia umowy o kredyt „walutowy” do rozliczenia banku i klienta ma zastosowanie tzw. zasada dwóch kondykcji. To zgodne z argumentacją konsekwentnie prezentowaną przez Rzecznika Finansowego. Takie podejście to dobry prognostyk przed pojęciem kolejnych uchwał SN w tej kwestii. (więcej na ten temat z informacji dostępnej pod poniższym linkiem: Sąd Najwyższy rozstrzyga zgodnie ze stanowiskiem Rzecznika Finansowego)

Rozstrzygnięcie przez pełen skład Izby Cywilnej wszystkich wymienionych przez I Prezes SN kwestii będzie miało charakter kompleksowy. Będzie dotyczyło  między innymi również kwestii zasadności roszczeń banków dotyczących wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Moim zdaniem ta sprawa jest oczywista. Nie znajduję – ani w prawie polskim, ani unijnym – podstaw prawnych do sformułowania takiego oczekiwania. Dałem temu wyraz składając pozew wobec Raiffeisen Bank  i przystępując do sprawy klientów Santander Bank broniących się w sądzie przed tego typu roszczeniem. Wciąż czekamy na rozstrzygnięcie tych spraw i z pewnością sędziowie wstrzymają się z orzeczeniem do poznania stanowiska SN w tej kwestii – mówi Mariusz Golecki.

Jednocześnie zapowiada, że eksperci Rzecznika Finansowego będą analizowali stanowisko Izby Cywilnej i jego uzasadnienie, a następnie przedstawią swoje wnioski co do tego jak wygląda sytuacja prawna „frankowiczów”.

Sąd Najwyższy rozstrzyga zgodnie ze stanowiskiem Rzecznika Finansowego

Sąd Najwyższy uznał, że w przypadku unieważnienia umowy o kredyt „walutowy” do rozliczenia banku i klienta ma zastosowanie tzw. zasada dwóch kondykcji. To ważne dla „frankowiczów”, bo to korzystniejszy dla nich sposób rozliczenia unieważnionej umowy. Takie podejście to dobry prognostyk przed pojęciem uchwały SN rozstrzygającej rozbieżności w orzecznictwie, o którą wnioskował Rzecznik Finansowy.

Informacja nt. wniosku Rzecznika Finansowego o uchwałę Sądu Najwyższego – kliknij link

Sąd Najwyższy w składzie trzyosobowym zajmował się wczoraj (16 lutego 2021 r.) zagadnieniem prawnym przedstawionym przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Dotyczyło ono zasad wzajemnych rozliczeń wynikających z umowy kredytu indeksowanego we franku szwajcarskim, która została uznana za nieważną ze względu na zawarcie w niej klauzul abuzywnych.

W uchwale (sygn. akt III CZP 11/20) Sąd Najwyższy opowiedział się za stosowaniem w takiej sytuacji teorii dwóch kondykcji, zatem każde roszczenie zarówno kredytobiorcy, jaki i banku o wydanie wzbogacenia należy traktować oddzielnie i niezależnie od drugiego. Sąd powołał się na m.in. na art. 405 k.c., zgodnie z którym w przypadku uznania umowy za nieważną, ma miejsce bezpodstawne wzbogacenie po obu stronach umowy. W takiej sytuacji kredytobiorca może skutecznie domagać się od banku zwrotu świadczenia w postaci rat kapitałowo-odsetkowych zapłaconych w walucie polskiej lub w walucie obcej. Równocześnie bank nie może odmówić realizacji takiego roszczenia, argumentując, że nie doszło do zwrotu przez kredytobiorcę wypłaconej przez bank kwoty kredytu w nominalnej wysokości.

– Stanowisko Sądu Najwyższego to istotny krok w kierunku sprawiedliwego rozwiązania problemu kredytów walutowych. Przypomnę, że tego problemu dotyczy też jedno z pytań skierowanych do pełnego składu Izby Cywilnej przez I Prezes Sądu Najwyższego. Jednoznaczne rozstrzygnięcie tej kwestii jest ważne dla wszystkich toczących spory przed sądem. To istotne również dla tych, którzy wstrzymują się z pozwem oczekując na propozycje ugodowe ze strony banków. Mając wiedzę co do zasad rozliczenia umowy można dokładniej oszacować skutki finansowe określonych działań i podjąć świadomą decyzję – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, prof. UŁ, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy konsekwentnie prezentuje argumentację podobną do wyrażonej we wczorajszym stanowisku Sądu Najwyższego. Można ją znaleźć np. w jego istotnych podglądach wydawanych na wniosek klientów lub sądów na etapie postępowania sądowego. Takie samo stanowisko Rzecznik przedstawił też składając wniosek o rozstrzygnięcie rozbieżności w orzecznictwie przez Sąd Najwyższy (sygn. akt III CZP 6/21) 19 października 2020 r.

Po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu walutowego, obie strony są zobowiązane do wzajemnych rozliczeń i zwrotu wszelkich świadczeń związanych z realizacją tej umowy, w oparciu o przepis art. 410 k.c.  Bank może zatem dochodzić zwrotu od klientów sumy pieniężnej odpowiadającej wartości wypłaconej z tytułu umowy kredytu. Z kolei klienci mogą dochodzić m.in. zwrotu sumy pieniężnej odpowiadającej sumie wpłaconych przez nich kwot. Przy czym obydwa te roszczenia są niezależne – wyjaśnia dr Ewa Skibińska, z biura Rzecznika Finansowego.