Działalność Rzecznika Finansowego w Czechach

Organizacja i finansowanie czeskiego urzędu Rzecznika Finansowego były modyfikowane w ciągu 17 lat działalności tego urzędu.  Zmiany wynikały m.in. z negatywnej oceny przez Komisję Europejską i Europejski Bank Centralny modelu, który nie zapewniał niezależności tej instytucji. Od 2011 r. sposób powoływania czeskiego ombudsmana jest podobny do obecnie obowiązującego w Polsce.

Treść analizy

Czeski urząd Rzecznika Finansowego został powołany dnia 1 stycznia 2003 r. przed przyjęciem Czech do Unii Europejskiej. Ustanowienie tej instytucji podyktowane było koniecznością harmonizacji ustawodawstwa unijnego i krajowego w szczególności w kwestii konieczności zapewnienia pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich. Okazało się jednak, że sposób funkcjonowania i finansowana Urzędu Rzecznika Finansowego został wkrótce poddany krytyce. Zrobiły to Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny (EBC) w raportach konwergencji za lata 2006 – 2008. Głównym problemem był fakt, że początkowo koszty funkcjonowania Urzędu Rzecznika Finansowego ponoszone były przez Czeski Bank Centralny. W praktyce uprawnienia Rzecznika Finansowego wykonywane były przez pracowników Czeskiego Banku Centralnego, którzy zostali oddelegowani do wykonywania tego typu zadań. Bank centralny nadzorował w pewnym sensie wydatki i rachunkowość Urzędu Rzecznika Finansowego.

W Raporcie konwergencji przygotowanym przez Europejski Bank Centralny w części dotyczącej oceny Republiki Czeskiej podniesiono, że bank centralny nie może finansować zobowiązań sektora publicznego. Dodatkowo wskazano, że system funkcjonujący w Czechach nie zapewniał niezależności Rzecznika Finansowego.

Natomiast w raporcie o konwergencji z roku 2008 przygotowanym przez Komisję Europejską wskazano na brak zgodności ustawodawstwa czeskiego z regulacjami prawa wspólnotowego m.in. w aspektach niezależności banku centralnego oraz zakazu finansowania ze środków banku centralnego wydatków związanych z funkcjonowaniem urzędu Rzecznika Finansowego. Wskazano, że tego typu konstrukcja poddaje w wątpliwość niezależność ze względu na współzależności instytucjonalne podmiotów, które mają odrębne zadania i cele.

W związku z uwagami przedstawionymi w raportach o konwergencji Czechy zostały zobowiązane do zmiany swojego ustawodawstwa w zakresie organizacyjnego i finansowego usytuowania Urzędu Rzecznika Finansowego. W efekcie 1 lipca 2011 r. powołano Biuro Rzecznika Finansowego w formie agencji rządowej. Zgodnie z nowymi regulacjami RF jest powoływany przez Rząd na wniosek Ministra Finansów. Na stanowisko RF może być powołana osoba spełniająca określone prawem wymagania, w tym ciesząca się dobrą reputacją oraz posiadająca wyższe wykształcenie prawnicze oraz potwierdzenie pięcioletniego doświadczenia na rynku finansowym lub w zakresie ochrony konsumentów na rynku finansowym. To zasady podobne do obowiązujących obecnie w Polsce.

Więcej szczegółów w analizie dostępnej pod poniższym linkiem.

Rok po wyroku w sprawie państwa Dziubaków. Analiza Rzecznika Finansowego

Mija rok od wydania przełomowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie kredytu „frankowego” państwa Dziubaków. Jak dzisiaj  wygląda sytuacja prawna „frankowiczów”? Jak kształtuje się orzecznictwo polskich sądów w tym zakresie?

Rzecznik Finansowy przygotował analizę dotyczącą najistotniejszych kwestii prawnych, z którymi aktualnie zwracają się do niego kredytobiorcy i wskazał zagadnienia, które wymagają rozstrzygnięcia ze względu na ich znaczenie dla praw konsumentów-kredytobiorców.

Kredyty frankowe 2020 – czytaj analizę Rzecznika Finansowego

Na bieżąco monitorujemy sprawy kredytobiorców oraz badamy unijne i polskie orzecznictwo dotyczące problematyki kredytów „frankowych”. Rocznica przełomowego wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubaków to dobra okazja do posumowania jaki miał on wpływ na orzecznictwo polskich sądów. Mam nadzieję, że jego lektura zachęci „frankowiczów” i ich pełnomocników do podjęcia walki o swoje prawa. My będziemy ich wspierać wszystkimi dostępnymi środkami – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy analizując zgłaszane do niego sprawy dostrzega, że przywołany wyrok wyjaśnił wiele kwestii oraz ugruntował sposób rozwiązywania problematyki kredytów frankowych. Mimo to, w praktyce obrotu oraz w orzecznictwie polskich sądów wciąż pozostają do rozstrzygnięcia ważne zagadnienia prawne, związane w szczególności z sytuacją kredytobiorcy po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu. Z przygotowanej przez Rzecznika Finansowego analizy wynikają przede wszystkim następujące wnioski:

  • Rzecznik Finansowy dostrzega rozbieżności w orzecznictwie polskich sądów, co do sposobu rozstrzygnięcia w zakresie wzajemnych rozliczeń między stronami w przypadku stwierdzenia nieważność umowy frankowej. Zgodnie z przeważającą linią orzeczniczą, za którą opowiada się również Rzecznik, te rozliczenia powinny być zgodne z teorią dwóch kondykcji;
  • Rzecznik Finansowy wskazuje na konieczność uznania za nieuzasadnione stanowiska dotyczącego możliwości żądania przez kredytodawcę wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania z kapitału w przypadku stwierdzenia przez sąd nieważności umowy kredytu ze względu na zawarcie w niej klauzul abuzywnych;
  •  w związku z tym, że większość umów kredytów frankowych został zawarta w latach 2006-2008, w ocenie Rzecznika Finansowego, ważnym zagadnieniem jest w tym kontekście czasowym przedawnienie roszczeń wynikających z tych umów;
  • Rzecznik Finansowy jednoznacznie negatywnie ocenia zawyżanie opłat przez kredytodawców pobieranych za zaświadczenia o przebiegu kredytu hipotecznego;
  • Rzecznik Finansowy dostrzega, że wciąż nie rozstrzygnięta jest potencjalna konsekwencja wydania przez TSUE wyroku w sprawie Dziubak dotycząca możliwości wznowienia postępowania, które zostało zakończone prawomocnym wyrokiem naruszającym prawo unijne;
  • Rzecznik Finansowy wskazuje, że w przypadku prawomocnego orzeczenia sądu powszechnego kończącego postępowanie w sprawie dotyczącej umowy kredytu frankowego, kredytobiorca może zwrócić się do podmiotów legitymowanych do wyniesienia skargi nadzwyczajnej, wśród których jest również Rzecznik.

Z pełną treścią analizy Rzecznika Finansowego zapoznasz się tutaj

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.

Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową, pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Sąd Najwyższy potwierdza nieważność polisy inwestycyjnej

Ubezpieczenie na życie z ubezpieczeniowym funduszem inwestycyjnym może być uznane przez sąd za nieważne. Potwierdził to Sąd Najwyższy odmawiając przyjęcia skargi kasacyjnej w jednej ze spraw. Rzecznik Finansowy wsparł klienta tzw. istotnym poglądem przedstawianym na etapie sporu sądowego.

Komentarz eksperta Rzecznika Finansowego

Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej ubezpieczyciela dotyczącej przełomowego wyroku stwierdzającego nieważność ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Sprawa dotyczyła wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 24 maja 2019 r. To stanowisko zgodne z przedstawionym przez Rzecznika Finansowego w tzw. istotnym poglądzie wydanym na etapie postępowania sądowego I instancji.

Cieszę się z tej decyzji Sądu Najwyższego i z treści uzasadnienia odmowy przyjęcia skargi kasacyjnej. Uznanie umowy za nieważną, ze względu na sprzeczność z właściwością stosunku prawnego oraz zasadami współżycia społecznego, to ważny sygnał dla branży. Pokazuje, że w długoterminowo oferowanie toksycznych produktów jest nieopłacalne. To także przykład, że zastrzeżeń ekspertów Rzecznika Finansowego nie należy bagatelizować. Przypomnę, że wiele lat temu prawnicy ubezpieczycieli kwestionowali opinie nt. już samej abuzywności opłat likwidacyjnych w tego typu umowach. Dziś nie budzi to już żadnych wątpliwości sędziów. Spodziewam się, że tak samo stanie się z kwestią nieważności umów o takiej konstrukcji i linia orzecznicza ukształtuje się w kierunku oczekiwanym przez poszkodowanych klientów – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Wyjaśnia, że inni ubezpieczeni w tym grupowym ubezpieczeniu mogą się domagać również unieważnienia ich umowy, korzystając z obszernej argumentacji sądów I i II instancji i z pomocy Rzecznika Finansowego.

Klienci muszą podjąć działania, bo nie mamy tu do czynienia z tzw. prawomocnością rozszerzoną. Dziś są jednak większe szanse na uzyskanie podobnego rozstrzygnięcia w odniesieniu do umów o podobnej konstrukcji. My będziemy oczywiście wspierali istotnymi poglądami klientów dochodzących swoich praw w sądzie. Jednocześnie zachęcamy też klientów i ubezpieczycieli do ugód w ramach postępowania polubownego – mówi Mariusz Golecki.

Tym bardziej, że kolejne wyroki wskazują na kształtowanie się korzystnej dla klientów linii orzeczniczej. Na przykład w ostatnim czasie w Sądzie Okręgowym w Krakowie zapadły cztery prawomocne wyroki w podobnych sprawach. (II Ca 1276/19, II Ca 1072/19, II Ca 18/20, II Ca 1659/19) 

Zdaniem Rzecznika Finansowego przedstawione przez sądy powszechne i Sąd Najwyższy oceny prawne mają na tyle doniosły charakter, że można im nadać walor uniwersalny. Można je uwzględnić w przygotowywanej przez organ nadzoru interwencji produktowej dotyczącej umów ubezpieczenia na życie powiązanych z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Ma ona określać jakie cechy takich umów są nieakceptowalne z punktu widzenia nadzoru. Zapobiegnie to tworzeniu toksycznych produktów w przyszłości. Z kolei dla posiadaczy takich umów, będzie to kolejny argument w sporze sądowym.

Można się spodziewać, że część osób które w przeszłości domagały się zwrotu opłaty likwidacyjnej, może teraz podnosić nieważność umowy. To korzystniejsze rozwiązanie.

W przypadku uznania postanowienia dotyczącego opłat likwidacyjnych za abuzywne konsument ma roszczenia o zapłatę tylko kwoty zatrzymanej tytułem tej opłaty wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Przy stwierdzeniu nieważności ma roszczenie o zapłatę wszystkich środków wpłaconych ubezpieczycielowi – składki na część ochroną i na część inwestycyjną. Otrzymuje zwrot wszystkiego co wpłacił. Nie ma znaczenia strata inwestycyjna, ryzyka kursowe, itp.. Ubezpieczyciel nie może także zatrzymać pobranych dodatkowych opłat, których było w określonym produkcie kilka, a w skrajnych przypadkach kilkanaście. Klient może również żądać odsetek ustawowych za opóźnienie – wyjaśnia radca prawny Paweł Wawszczak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w biurze Rzecznika Finansowego.

Dlatego eksperci Rzecznika Finansowego spodziewają się, że w części spraw, które zakończyły się tylko zasądzeniem zwrotu opłaty likwidacyjnej, będą próby wytaczania nowych powództw o stwierdzenie nieważności całej umowy. Nie wykluczają też, że w niektórych wypadkach klienci będą wnioskowali do Rzecznika Finansowego o złożenie skargi nadzwyczajnej. Podkreślają przy tym, że skarga nadzwyczajna w swoim zamyśle ma dotyczyć rzeczywiście wyjątkowych sytuacji.

Więcej szczegółów w komentarzu eksperta Rzecznika Finansowego.

Sąd Najwyższy o odszkodowaniach dla leasingobiorców

Leasingobiorcy, którym nie przysługuje prawo do odliczenia podatku VAT lub mogą odliczyć tylko połowę tego podatku, nareszcie będą dostawali pełne odszkodowania z OC komunikacyjnego sprawcy wypadku. Uprawnienie do uwzględnienia kwoty tego podatku w odszkodowaniu potwierdził Sąd Najwyższy. Dlatego Rzecznik Finansowy podejmie ponowne interwencje w około 500 sprawach, które trafiły do niego w latach 2018-2020.

Analiza. VAT w odszkodowaniu dla leasingobiorcy

Sąd Najwyższy w korzystnej dla poszkodowanych uchwale z dnia 11 września 2020 r. (sygn. akt. III CZP 90/19) jednoznacznie potwierdził, iż: odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, przysługujące leasingobiorcy w związku z poniesieniem wydatków na naprawę uszkodzonego pojazdu będącego przedmiotem leasingu, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług w zakresie, w jakim nie może on obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku zapłaconego.

Taka uchwała oznacza, że Sąd Najwyższy kolejny raz potwierdził podejście i argumentację Rzecznika Finansowego prezentowane w licznych postępowaniach interwencyjnych, istotnych poglądach w sprawach, które trafiły do sądu i w ramach porad udzielanych klientem (szczegóły w analizie dostępnej pod poniższym linkiem) Eksperci Rzecznika konsekwentnie podnosili, że odszkodowanie za naprawę samochodu będącego przedmiotem leasingu przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą niepodlegającą opodatkowaniu podatkiem VAT powinno uwzględniać wartość tego podatku. Przyjęcie innej interpretacji oznaczałoby, że wypłacone odszkodowanie nie pokryje w pełni poniesionej straty. Naruszałoby to fundamentalną zasadę pełnego odszkodowania, określoną w art. 361 § 2 k.c.

– Z satysfakcją przyjmuję taką uchwałę. Otwiera ona nam możliwość wznowienia postępowań interwencyjnych, które w latach 2018-2020 nie zakończyły się zmianą stanowiska ubezpieczycieli. Według wstępnych analiz będzie to około 500 spraw. Zachęcam też do zgłaszania się do ubezpieczycieli osoby, które w przeszłości nie otrzymały pełnego odszkodowania. Jeśli ich reklamacje zostaną odrzucone, będziemy mogli zająć się ich sprawą w ramach postępowań interwencyjnych. Ci, których sprawy są już na etapie postępowania sądowego, mogą zgłaszać się do nas o przedstawienie tzw. istotnego poglądu – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Na pomoc Rzecznika Finansowego mogą liczyć leasingobiorcy będący osobami fizycznymi, prowadzącymi działalność gospodarczą lub konsumentami, którzy zawarli umowę leasingu konsumenckiego.

Przy ponownych wezwaniach ubezpieczycieli o dopłatę pamiętać trzeba o terminie przedawnienia roszczeń – przypomina Paweł Wawszczak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w biurze Rzecznika Finansowego.

W przypadku gdy szkoda wynikła ze zwykłej kolizji (nie było przestępstwa spowodowania wypadku drogowego lub katastrofy drogowej) to termin przedawnienia roszczeń wynosi 3 lata od dnia, w których poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Warto pamiętać, że bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu, lub odmowie świadczenia. Oznacza to, że termin przedawnienia roszczeń należy liczyć od dnia, w którym zostało doręczone pisemne oświadczenie ubezpieczyciela o wypłaceniu odszkodowania bez należnego podatku VAT.

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.

Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową, pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Pierwszy pozew Rzecznika Finansowego w sprawie nieautoryzowanej transakcji

Rzecznik Finansowy złożył pozew w imieniu klienta banku BNP Paribas Bank Polska S.A.. Tym razem chodzi o sprawę, w której bank odmówił zwrotu pieniędzy, które zniknęły z konta w wyniku nieautoryzowanej transakcji płatniczej. To pierwszy pozew Rzecznika w tego typu sprawie.

23 września 2020 r. Rzecznik Finansowy złożył do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew w imieniu klienta BNP Paribas Bank Polska S.A. Zdaniem Rzecznika bank nie zrealizował ciążącego na nim obowiązku zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji płatniczej, wynikającego z przepisów ustawy o usługach płatniczych. Rzecznik Finansowy wniósł o zasądzenie na rzecz klienta zapłaty 140 tys. zł. Klient – rolnik z województwa lubuskiego – zgłosił się do Rzecznika Finansowego po udziale eksperta Biura w programie Polsat Interwencja. (materiał dostępny pod poniższym linkiem) Po konsultacji telefonicznej i potwierdzeniu jego uprawnień, zdecydował się na złożenie oficjalnego wniosku do Rzecznika Finansowego.

Po analizie dostarczonej dokumentacji, zdecydowałem o niezwłocznym wniesieniu pozwu w tej sprawie ze względu na rozmiary strat oraz okoliczności zdarzenia. Z opisu sprawy wynika, że klient padł ofiarą zorganizowanego oszustwa. Trudno tu mówić o jakimkolwiek niedbalstwie z jego strony. Transakcja została przeprowadzona bez jego wiedzy i zgody. W opinii moich ekspertów w tej sytuacji bank jest zobowiązany do niezwłocznego zwrotu środków w ustawowych terminach – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Unijne i polskie przepisy określają termin zwrotu środków wynikających z nieautoryzowanej transakcji w oparciu o tzw. zasadę D+1. Oznacza to, że pieniądze powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta. Jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta. Równocześnie, bank powinien na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania. W skrócie oznacza to, że bank powinien najpierw niezwłocznie oddać klientowi pieniądze, a następnie – jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję – dochodzić tej kwoty od klienta na przykład przed sądem.

Przypadek tego klienta jest szczególny, bowiem nieuczciwa praktyka polegała na dokonaniu nieautoryzowanej transakcji zarówno z rachunku bankowego pokrzywdzonego jako osoby fizycznej, jak też z rachunków bankowych spółdzielni rolniczych, w imieniu których działał pokrzywdzony.

W tym wypadku mogliśmy wystąpić tylko o zwrot środków należących do indywidualnego rolnika. Nie mamy niestety uprawnień do podjęcia działań na rzecz spółdzielni rolniczej. Liczę jednak, że podjęte działania doprowadzą finalnie do zwrotu całości skradzionych przez przestępców środków, czyli łącznie około 375 tys. zł – mówi Mariusz Golecki.

Niewłaściwe działanie banków w odniesieniu do nieautoryzowanych transakcji jest coraz częściej przedmiotem interwencji Rzecznika Finansowego. Tylko w I półroczu 2020 r. takich spraw trafiło 416. Stanowiło to aż 80% wszystkich wniosków związanych z naruszeniem ustawy o usługach płatniczych. Dla porównania w całym 2019 r. wniosków o interwencję było 612.

Warto jednak podkreślić, że skargi trafiające do Rzecznika Finansowego to czubek „góry lodowej”. Na podstawie ankiety przeprowadzonej przez Rzecznika w bankach można oszacować, że w skali rynku trafia do nich około 15-18 tys. zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji miesięcznie. Z tego niecała połowa spraw jest rozpatrywana w terminach określonych w prawie.

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.

Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową, pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Uwagi Biura Rzecznika Finansowego do projektu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i sporów klientów podmiotów rynku finansowego

Biuro Rzecznika Finansowego przedstawia uwagi do projektu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i sporów klientów podmiotów rynku finansowego. 

Proponowany projekt prowadzi do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów rynku finansowego, a w szczególności banków i ubezpieczycieli kosztem pogorszenia sytuacji prawnej ich klientów. Przyjęcie takiego projektu może prowadzić do utraty zaufania do organów państwa przez jego Obywateli. Przedstawione w niniejszym stanowisku wady natury prawnej i legislacyjnej, a zwłaszcza niemożliwe do usunięcia wady systemowe proponowanego rozwiązania, którymi obarczona jest opiniowana propozycja, uzasadniają wystąpienie o zaniechanie dalszych prac nad projektem – uważa dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią dokumentu.  

Nieautoryzowane transakcje płatnicze – analiza Rzecznika Finansowego

Do Biura Rzecznika Finansowego wpływa coraz więcej wniosków o interwencję dotyczących nieautoryzowanych transakcji. Dlatego postanowił przeprowadzić wśród banków ankietę dotyczącą tego problemu i podsumować własne obserwacje wynikające ze skarg klientów. Wnioski zawiera Analiza dostępna poniżej.

Nieautoryzowane transakcje płatnicze – analiza wrzesień 2020 r.

Nieautoryzowane transakcje płatnicze – analiza czerwiec 2019 r.

Rzecznik Finansowy notuje nieustanny wzrost liczby wniosków o interwencję dotyczących nieautoryzowanych transakcji płatniczych. Tylko w I półroczu 2020 r. trafiło ich 416. To więcej niż w całym 2018 r. kiedy to było ich 367. Z kolei w 2019 r. było to już 612 wniosków, co oznacza wzrost o prawie 60%. Warto podkreślić, że w pierwszym półroczu 2020 r. wnioski dotyczące nieautoryzowanych transakcji stanowiły aż 80% wszystkich związanych z naruszeniem ustawy o usługach płatniczych.

Mam świadomość, że skargi do nas stanowią przysłowiowy czubek góry lodowej i skala problemu jest znacznie większa. Dlatego rozesłaliśmy do banków zapytania o dane statystyczne i wyjaśnienie procedur działania w takich sytuacjach. Na zapytanie odpowiedziały banki, których udział w rynku stanowi około 46%. W sprawie podmiotów, które nie udzieliły odpowiedzi na zadane pytania podejmujemy stosowne działania. Każdy podmiot musi mieć świadomość, że niewywiązanie się w terminie z obowiązku poinformowania Rzecznika Finansowego może wiązać się z nałożeniem na taki podmiot kary finansowej – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Z szacunków opartych o dostarczone dane wynika, że w skali rynku do banków trafia około 15-18 tys. zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji miesięcznie. Co istotne, potwierdziły się pierwotne przypuszczenia Rzecznika Finansowego, że w czasie epidemii oszuści są bardziej aktywni. Banki, które odpowiedziały na ankietę, zaraportowały za okres od 15 marca do 14 czerwca 2020 r. niemal 25 tys. zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji. Dla porównania w analogicznym okresie poprzedniego roku takich było ich niecałe 19,6 tys. Oznacza to wzrost o około 27%. Na taki wzrost największy wpływ miały działania oszustów w drugim miesiącu epidemii, czyli od 15 kwietnia do 14 maja 2020 r., kiedy ankietowane banki zanotowały niemal 9 tys. zgłoszeń, wobec 6,2 tys. rok wcześniej. To wzrost o ponad 40%.

To niepokojące dane, bo utrzymywanie przez część banków niezgodnych z prawem procedur działania, będzie skutkowało kolejnymi wnioskami o naszą interwencję. Tym bardziej, że z dostarczonych danych wynika, że niecała połowa zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji jest rozpatrywana w terminach określonych w ustawie – mówi Mariusz Golecki.

Unijne i polskie przepisy określają termin zwrotu środków wynikających z nieautoryzowanej transakcji w oparciu o tzw. zasadę D+1. Oznacza to, że pieniądze powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta. Jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta. Równocześnie bank powinien na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania. W skrócie oznacza to, że bank powinien najpierw niezwłocznie oddać klientowi pieniądze, a następnie – jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję – dochodzić tej kwoty od klienta na przykład przed sądem.

Warto podkreślić, że część banków wdrożyła już odpowiednie procedury. Niektóre wskazały, że nawet 90% zgłoszeń, zakończyło się zwrotem pieniędzy w ustawowym terminie D+1. Niestety są też podmioty, dla których odsetek zwrotów jest jednocyfrowy – mówi Mariusz Golecki.

Przypomina, że poprzednia Analiza dotycząca tego problemu, z czerwca 2019 r. została przesłana zarówno do Urzędu Ochrony Konkurencji jak i Konsumentów oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Niestety obecnie publikowana analiza pokazuje, że problemy są w większości wciąż aktualne.

Kolejne wezwania do zmian w AC komunikacyjnym

Rzecznik Finansowy wysłał kolejne dziewięć wezwań do zaprzestania nieuczciwych praktyk rynkowych przy likwidacji szkód z AC komunikacyjnego. Chodzi o stosowanie przez ubezpieczycieli różnych kryteriów wyceny kosztów naprawy w ramach zgłoszenia jednej szkody, w zależności od tego czy szkoda jest częściowa czy całkowita. W poprzednich tygodniach podobne wezwania otrzymało czterech ubezpieczycieli. To oznacza, że działania Rzecznika objęły wszystkich liczących się w tym segmencie graczy.

Z analizy wniosków trafiających do Rzecznika Finansowego i warunków ubezpieczeń autocasco komunikacyjnego (AC) wynika, że ubezpieczyciele nagminnie stosują niejednolite kryteria wyceny kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu. Wszystko zależy od tego, czy widzą możliwość orzeczenia tzw. szkody całkowitej, czyli uznania, że naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona. W umowach AC standardem jest jej orzekanie, jeśli koszty naprawy przekraczają 70% wartości auta sprzed szkody. Dlatego też szacując je ubezpieczyciele stosują ceny najdroższych części oryginalnych z logo producenta auta i najwyższe z możliwych koszty robocizny stosowane przez autoryzowane stacje obsługi. Co kluczowe robią to również w przypadku umów, które przewidują możliwość naprawy tylko w warsztatach innych niż autoryzowane i przy użyciu tańszych części.

Właśnie przeciwko takiemu mechanizmowi protestujemy. Naszym zdaniem zakład ubezpieczeń powinien stosować identyczne kryteria ustalania wysokości świadczenia niezależnie, czy ustala wysokość świadczenia w razie szkody częściowej, czy też bada ewentualną zasadność uznania szkody za całkowitą. Dlatego wzywamy zakłady ubezpieczeń do zmiany praktyki  – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Dlaczego zakłady ubezpieczeń stosują to rozwiązanie? Bo jest ono dla nich korzystne.

Przyjmijmy, że ubezpieczone jest auto o wartości 50 tys. zł. Zgodnie z umową szkodę całkowitą można orzec, jeśli koszty naprawy przekroczą 35 tys. zł (czyli 70% wartości pojazdu z dnia szkody). Załóżmy, że dzięki zapisaniu w umowie maksymalnych cen części i robocizny w ASO koszt naprawy wyniesie przykładowo 36 tys. zł. Wówczas ubezpieczyciel nie jest zobowiązany  do zapłaty odszkodowania w kwocie odpowiadającej tak ustalonym kosztom naprawy. W takiej sytuacji wypłaca tylko  odszkodowanie będące różnicą między wartością auta z dnia szkody (np. 50 tys. zł), a ceną jaką można uzyskać za rozbity pojazd (np. 30 tys. zł). Oznacza to, że ubezpieczyciel wypłaci tylko 20 tys. zł, bo resztę rekompensaty klient uzyska ze sprzedaży uszkodzonego samochodu.

Przyjmijmy, że koszty naprawy wyliczone według niższych cen części i robocizny wyniosłyby np. 32 tys. zł. Jak łatwo policzyć w naszym przykładzie uznanie szkody za całkowitą pozwala ubezpieczycielowi wypłacić o 12 tys. zł mniej, niż przy tzw. szkodzie częściowej. To wszystko  w wyniku stosowania różnych kryteriów szacowania szkody w ramach tego samego zdarzenia. Jeśli natomiast będziemy mieli bardzo małą szkodę np. konieczność wymiany jednego lub dwóch elementów pojazdu, to wówczas zgodnie z obowiązującymi produktami i ich dominującymi wariantami klient może liczyć wyłącznie na części nieoryginalne i najniższe stawki za robociznę na rynku.

Część klientów protestuje jednak przeciwko takiemu rozliczeniu. Uzyskane pieniądze nie wystarczają na naprawę samochodu. Przypomnijmy, że jej koszty w naszym przykładzie oszacowane zostały na 32 tys. zł, a odszkodowanie wyniosło 20 tys. zł. Co istotne ubezpieczyciele, którzy – szacując wg. maksymalnych możliwych kosztów – uznają, że szkoda jest całkowita w rozumieniu umowy, nie chcą pokrywać kosztów naprawy. Oznacza to, że nawet jeśli za wspomniane 32 tys. zł klient przywróciłby pojazd do pełnej sprawności i potwierdziłoby to badanie techniczne, to ubezpieczyciel nie pokryłby tych kosztów. W tej sytuacji klient jest zmuszony sprzedać rozbity samochód i kupić inny albo pokryć naprawę w znacznej kwocie z własnych środków, a nie po to wykupili ubezpieczenie. W wielu wypadkach klienci woleliby naprawić auto, bo miało ono np. znacznie niższy niż przeciętny przebieg, było bardzo zadbane i trudno im będzie znaleźć podobny egzemplarz. Gdyby ubezpieczyciel kierował się tożsamością zasad, to w opisanym przypadku klient mógłby naprawić samochód z odszkodowania.

Nie pozwalają  na to praktyki ubezpieczycieli polegające na szacowaniu kosztów naprawy według maksymalnych stawek. To krzywdzące tym bardziej, że taka sytuacja ma miejsce zwykle przy nieco starszych pojazdach. Ich właściciele akceptują warunki naprawy poza warsztatami autoryzowanymi i z użyciem części innych niż oryginalne z logo producenta auta. Stąd oczekują, że według tych samych zasad będą szacowane również szkody całkowite.– mówi Andrzej Kiciński.

Rzecznik Finansowy uznaje takie oczekiwanie za naturalne i jeśli ubezpieczyciele nie zmienią swojej praktyki, będzie podejmował odpowiednie działania. Jedną z możliwości, która będzie analizowana po uzyskaniu wszystkich odpowiedzi, jest wystąpienie Rzecznika Finansowego z pozwami wobec ubezpieczycieli.

Przypominamy: w połowie sierpnia 2020 r. Rzecznik Finansowy skierował podobne wezwanie do czterech ubezpieczycieli, kontrolujących ponad 50% rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Szczegóły w poniższym linku.

Rzecznik Finansowy wzywa Provident do zmian w umowach pożyczek

Rzecznik Finansowy wezwał Provident Polska S.A. do zaniechania niezgodnej z prawem praktyki. Chodzi o usunięcie z umów pożyczek gotówkowych postanowień wyłączających obowiązek proporcjonalnego zwrotu części całkowitego kosztu pożyczki w razie przedterminowej jej spłaty. Rzecznik oczekuje też umieszczenia stosownej informacji na stronie internetowej tak, aby wszyscy klienci ją odwiedzający mogli dowiedzieć się o zmianie i jej skutkach.

Zdaniem Rzecznika Finansowego takie postanowienia są niezgodne z art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Ich stosowanie jest więc jego zdaniem naruszeniem prawa. Przypomnijmy, że prawo klientów do uzyskania proporcjonalnego zwrotu części całkowitego kosztu pożyczki (w szczególności prowizji i opłat przygotowawczych) w przypadku przedterminowej spłaty pożyczki, potwierdził w ostatnim czasie Trybunał Sprawiedliwości UE. Na tej podstawie klienci, którzy zaciągnęli taki kredyt po 18 grudnia 2011 r., domagają się właściwego rozliczenia swoich kredytów, jeśli udało im się je spłacić przed terminem. Korzystają przy tym ze wsparcia Rzecznika Finansowego.

W ostatnim czasie otrzymaliśmy wystąpienia klientów, którzy wskazywali na nieprawidłowości w działaniach Provident Polska S.A. w zakresie rozliczania całkowitego kosztu pożyczki w razie jej wcześniejszej spłaty. Wystąpiliśmy do spółki o przekazanie stosowanych przez nią wzorców umów pożyczek. Z ich treści jasno wynika, że spółka zawarła w nich klauzule umowne wyłączające obowiązek zwrotu przez nią prowizji lub opłat przygotowawczych w przypadku przedterminowej spłaty zadłużenia – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Spółka ma czas do końca września na poinformowanie Rzecznika o realizacji żądania, czyli usunięcia kwestionowanych postanowień umownych. W tym czasie ma się też pojawić na stronie głównej pożyczkodawcy komunikat w tej sprawie. Spółka ma informować w nim klientów o zmianach w umowach. Ma też oświadczyć, że usunięte postanowienia uważa za niebyłe i nie zamierza w przyszłości wywodzić z nich żadnych skutków prawnych. Taka informacja ma się wyświetlać każdemu klientowi wchodzącemu na stronę przez najbliższy rok.

W przypadku braku reakcji będziemy podejmowali dalsze odpowiednie kroki prawne – zapowiada Mariusz Golecki.

Provident Polska S.A. jest kolejnym podmiotem rynku finansowego, wobec którego Rzecznik Finansowy stwierdził nieprawidłowości w zakresie braku rozliczania kosztów pożyczek i kredytów w razie ich przedterminowej spłaty. Na początku sierpnia 2020 r. Rzecznik skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie dwa powództwa przeciwko Bankowi Handlowemu w Warszawie S.A. oraz przeciwko Santander Bank Polska S.A. o zaniechanie stosowania nieuczciwej praktyki rynkowej, polegającej na odmowie obniżenia całkowitego kosztu kredytu w razie jego całkowitej spłaty przed terminem.

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.

Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową, pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Ubezpieczenia rolnicze do naprawy

Rzecznik Finansowy, prof. Mariusz Jerzy Golecki spotkał się 2 września br. z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Janem Krzysztofem Ardanowskim. Spotkanie dotyczyło szczegółów współpracy mającej na celu uregulowanie kwestii ubezpieczeń rolniczych.

Prof. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy i Jan Krzysztof Ardanowski, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi podejmują współpracę na rzecz skutecznej i sprawiedliwej ochrony ubezpieczeniowej polskich rolników.

– Problem ubezpieczeń rolniczych ciągnie się od lat. Wciąż poszukujemy lepszych rozwiązań i cieszę się, że aktywnie włączył się w to Rzecznik Finansowy – powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

Po serii roboczych konsultacji z Ministerstwem Rolnictwa Rzecznik Finansowy przygotował szereg propozycji zmian w zasadach ubezpieczeń rolniczych. Ich celem jest urealnienie ochrony ubezpieczeniowej, tak aby wypłacone odszkodowania były realnym i faktycznym  wsparciem dla rolników. Rzecznik Finansowy postuluje również uszczelnienie przepisów w celu wykluczenia rażących zaniżeń odszkodowań lub nieuzasadnionych odmów ich wypłaty.

– Analiza Biura Rzecznika Finansowego wykazała szereg nieprawidłowości związanych z ubezpieczeniami skierowanymi do rolników. Chodzi głównie o zawieranie i wykonywanie umów ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich oraz obowiązkowych ubezpieczeń budynków w gospodarstwach rolnych. Dlatego po roboczych konsultacjach z Ministerstwem Rolnictwa moi eksperci przygotowali propozycje zmian w prawie – powiedział po spotkaniu z Ministrem rolnictwa prof. dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Podczas spotkania Rzecznik Finansowy zwrócił również uwagę na nierówności stron w umowach ubezpieczeniowych, w których korzystniejszą pozycję mają ubezpieczyciele. Takie są wyniki analizy wniosków o interwencję kierowanych do Biura Rzecznika Finansowego w ostatnich latach.

Dlatego proponowane zmiany legislacyjne pójdą w kierunku urealnienia wypłacanych odszkodowań a także uchylenia przepisu dotyczącego stosowania tzw. franszyz, który daje możliwość obniżenia odszkodowania w zamian za niższą składkę.

– Konieczne jest ucywilizowanie kwestii ubezpieczeń rolnych. Kolejne dwa lata suszy w roku 2018 i 2019 pokazały, że dotychczasowy system nie funkcjonuje należycie. Równość stron w umowach ubezpieczeniowych musi być zapewniona – podkreślił minister Ardanowski.

Rozmówcy zgodzili się, że wspólnie wypracowane propozycje zmian w systemie ubezpieczeń rolnych zostaną omówione również z przedstawicielami środowiska rolniczego.