Rzecznik Finansowy o bankach w procesie restrukturyzacji finansowej

Trwa debata publiczna dotycząca tego, jakie powinny być uprawniania banków w procesach restrukturyzacji przedsiębiorstw, które wpadną w kłopoty finansowe na skutek epidemii. Zdaniem Rzecznika Finansowego niektóre zaproponowane mechanizmy są podobne do tych, które zostały już zakwestionowane w krajowym porządku prawnym, jako krzywdzące klientów podmiotów rynku finansowego.

W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawiła się koncepcja dotycząca restrukturyzacji przedsiębiorstw po epidemii COVID-19 i roli banków w tym procesie. Wspomina się o tej kwestii np. w debacie szefów największych banków na łamach Dziennika Gazeta Prawna. Więcej szczegółów tej koncepcji można znaleźć też w dokumencie opracowanym przez Capital Strategy. Miałem też możliwość zapoznania się ze szczegółowymi założeniami tego pomysłu. Po lekturze tego dokumentu mam wiele obaw co do słuszności przyznania bankom tak dużych kompetencji. Niektóre zaproponowane mechanizmy są podobne to tych, które zostały już zakwestionowane w krajowym porządku prawnym, jako krzywdzące klientów podmiotów rynku finansowego. Warto więc spojrzeć na te rozwiązania z perspektywy tych doświadczeń – mówi dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Banki nie mogą zastąpić sądów

Wyjaśnia, że największe wątpliwości budzi przyznanie bankom uprawnienia do prowadzenia postępowań restrukturyzacyjnych. Zgodnie z przedstawianą koncepcją banki uzyskują możliwość uczestniczenia w wykonywaniu władzy publicznej (władzy sądowniczej), podczas gdy są one podmiotami prawa prywatnego – tak samo jak podmioty będące adresatami tych postępowań.

– Tymczasem w krajowym porządku prawnym widoczna jest tendencja zakładająca wyłączenia podmiotów prawa prywatnego z możliwości wykonywania władzy – zwłaszcza w domenie władzy sądowniczej – zwraca uwagę Mariusz Golecki.

Przejawem tej tendencji jest pozbawienie banków prawa do wydawania bankowych tytułów egzekucyjnych, które w istocie zrównane były z wyrokami sądów powszechnych (por. wyrok TK z 14 kwietnia 2015 r., P45/12). Innym przykładem było uchylenie przepisu art. 485 § 3 k.p.c. przez co wyłączono uprawnienie banków do żądania wydania nakazu zapłaty wyłącznie na podstawie wyciągów z własnych ksiąg bankowych. Nowelizację tę wprowadziła ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1469 z późn. zm.).

W mojej ocenie nie znajduje żadnego uzasadnienia próba przekazania części kompetencji władzy sądowniczej do banków. Zwłaszcza nieprzekonujące są argumenty dotyczące szybkości postępowania. Skutek w postaci przyspieszenia postępowań może zostać osiągnięty poprzez stworzenie odpowiednich zmian w istniejących procedurach sądowych przy zachowaniu gwarancji rozstrzygania spraw przez niezawisłe sądy. Rozważyć można także możliwość wprowadzenia sądu specjalnego i wyodrębnienia szczególnego postępowania cywilnego na potrzeby rozwiązania problemów generowanych przez sytuację epidemiczną – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Restrukturyzacja powinna być bezstronna i niezawisła

Zauważa przy tym brak jakiejkolwiek możliwości zapewnienia przymiotu niezawisłości czy bezstronności po stronie banku prowadzącego postępowanie restrukturyzacyjne.

Przeciwnie, bank będzie zainteresowany takim ukształtowaniem postępowania, aby działać zgodnie z interesem swoich akcjonariuszy, co samo w sobie będzie zgodne z istotą działalności komercyjnej. Może to jednak prowadzić do pokrzywdzenia niektórych grup wierzycieli i do nieuzasadnionej przewagi po stronie banku – mówi Mariusz Golecki.

Źródłem dodatkowej przewagi banku jest przewidziane zawieszenie postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych wskutek wszczęcia postępowania przez bank.

Daje to bankom możliwość jednostronnej ingerencji w toczące się postępowania sądowe, nawet będące w stadium bezpośrednio poprzedzającym ich zakończenie. Wszczęcie postępowania przez bank prowadziłoby więc do zawieszenia, a następnie umorzenia prowadzonego postępowania upadłościowego lub restrukturyzacyjnego i zastąpienie go nowym postępowaniem, z nową listą wierzycieli – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Nie zapominać o pracownikach

Jego zastrzeżenia budzi fakt nieuwzględnienia roszczeń pracowników. W ocenie Rzecznika Finansowego roszczenia pracowników są tu jedną z najbardziej istotnych kwestii. Tymczasem w przedstawianych założeniach została potraktowana zdawkowo, bez wyjaśnienia w jaki sposób postępowanie miałoby wpływać na los pracowników. Stąd zdaniem Rzecznika wymaga to znacznego doprecyzowania.

Reasumując, w mojej ocenie prezentowane rozwiązanie, jest niedostosowane do aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej. Prezentowana koncepcja nawiązuje m.in. do dawnych bankowych postępowań ugodowych, które były realizowane w warunkach początku lat 90-tych całkowicie odmiennych od dzisiejszych. Postępowania te były kierowane do zadłużonych i nierentownych przedsiębiorstw państwowych, powołanych w czasach PRL, a banki, które te postępowania realizowały, funkcjonowały w znacznej części jako spółki Skarbu Państwa – mówi Mariusz Golecki.

“Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Węgry.

Rzecznik Finansowy prezentuje kolejne opracowanie rozwiązań zagranicznych systemów prawnych dotyczących ustawowych regulacji tzw. wakacji kredytowych. Tym razem dotyczy ono rynku węgierskiego.

Węgierskie rozwiązanie przewiduje moratorium na spłatę zobowiązań pieniężnych. To oznacza, że z mocy prawa zawieszono zobowiązania wydłużając spłatę zadłużenia. To rozwiązanie ma charakter fakultatywny, przy czym w tym wypadku oznacza to, że dłużnik może złożyć oświadczenie, że nie chce z moratorium skorzystać – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Czas trwania moratorium został określony na okres od 19 marca do 31 grudnia 2020 r. i obejmuje umowy zawarte do dnia 18 marca 2020 r. Moratorium objęte zostały wszystkie zawarte umowy kredytowe, umowy pożyczki (również od pracodawcy) i umowy leasingu w zakresie zarówno kapitału jak i odsetek, z wyjątkiem umów zakończonych lub w egzekucji, albo też będących przedmiotem cesji.

Jednak zgodnie z regulacją dłużnik może wstąpić do sądu o wstrzymanie egzekucji, jeśli jego sytuacja pogorszyła się w związku z wprowadzaniem stanu zagrożenia epidemiologicznego. Podmiotami uprawnionymi są konsumenci, przedsiębiorcy (w tym spółki i fundusze inwestycyjne), bez względu na to czy mogą spłacać dług, czy nie. Wyłączona jest jednak instytucja upadłości konsumenckiej – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Zgodnie z regulacją dłużnik nie ponosi żadnych kosztów związanych ze skorzystaniem z moratorium i kosztów które miałby ponosić w przypadku modyfikacji stosunków prawnych w wyniku skorzystania z moratorium. Wykluczone jest zastrzeżenie przez instytucję kredytową (pożyczkową), aby wysokość rat została zwiększona za okres trwania moratorium.

Warto podkreślić, że odsetki i opłaty związane z kredytem czy pożyczką, które pojawiają się w okresie trwania moratorium nie mogą być kapitalizowane przez instytucję która udzieliła kredytu lub pożyczki – mówi Mariusz Golecki.

Przegląd zagranicznych rozwiązań dotyczących „wakacji kredytowych” jest realizowany we współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie. Do tej pory Rzecznik zaprezentował analizę dotyczącą rozwiązań wprowadzonych w Austrii oraz we Włoszech.

„Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Włochy.

Rzecznik Finansowy prezentuje kolejne opracowanie rozwiązań zagranicznych systemów prawnych dotyczących ustawowych regulacji tzw. wakacji kredytowych. Tym razem dotyczy ono rynku włoskiego.

Rozwiązanie włoskie jest o tyle ciekawe, że wykorzystuje rozwiązanie wprowadzone w czasie kryzysu w 2007 r. Powołano wówczas tzw. Fundusz Gaspariniego, którego zadaniem było wspieranie kredytobiorców. W marcu tego roku zdecydowano, że na tej podstawie zostanie utworzony fundusz solidarności i z niego będzie realizowane wsparcie w czasie epidemii – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Jego zdaniem to rozwiązanie warto dokładnie przeanalizować, rozważając wprowadzenie ustawowej regulacji wakacji kredytowych również w Polsce.

Dekret-ustawa z dnia 2 marca 2020 roku ustanowiła fundusz solidarności i przeznaczyła do tego celu już istniejący fundusz Gaspariniego. Pierwotnie fundusz ten powstał w roku 2007 i finansował wsparcie osób, które korzystały z prawa do wstrzymania płatności rat kredytu nie więcej niż dwukrotnie przez okres nieprzekraczający 18 miesięcy w czasie trwania umowy.

Fundusz solidarności pokrywał koszty bankowe i notarialne związane z odroczeniem spłaty rat. Kredytobiorca chcący skorzystać z przerwy musiał wykazać, w sposób ustalony rozporządzeniem ministerialnym, brak możliwości zadośćuczynieniu zobowiązaniu.

W okresie epidemii możliwości korzystania z funduszu solidarności została rozszerzona o kolejne kryteria podmiotowe i przedmiotowe. Jednym z głównych założeń koncepcji opracowanej przez Włochów, było objęcie ustawą pomocową tylko kredytów zaciągniętych na tzw. pierwsze domy lub mieszkania. Pomoc nie obejmuje kredytów na kolejne nieruchomości. Kwintesencją tego rozwiązania jest to, że dłużnik nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów związanych z przerwą w spłacie rat. Istotne jest też to, że zawarte są w nim regulacje kompensacyjne dla banków. Fundusz pokrywa na wniosek zainteresowanego połowę kosztu odsetek na rzecz banku i instytucji finansowych. Czas trwania ochrony ustalono na 9 miesięcy od wejścia w życie ustawy.

Przegląd zagranicznych rozwiązań dotyczących „wakacji kredytowych” jest realizowany we współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie. W ubiegłym tygodniu zaprezentował analizę dotyczącą rozwiązań wprowadzonych w Austrii.

„Wakacje kredytowe” – rozwiązania zagraniczne. Austria.

Prezentujemy efekty współpracy z naukowcami zaangażowanymi w pracę Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym. Korzystając z ich wiedzy i doświadczeń Rzecznik Finansowy przeanalizował zagraniczne rozwiązania dotyczące wakacji kredytowych. Mogą one stanowić punkt odniesienia dla toczącego się procesu przygotowywania polskich rozwiązań w tym zakresie.

Austria – analiza ustawowej regulacji wakacji kredytowych

Włochy – analiza ustawowej regulacji wakacji kredytowych

Ustawowe uregulowanie kwestii wakacji kredytowych byłoby niewątpliwie korzystne. Bez względu na to jaki będzie ostateczny kształt tej regulacji z pewnością będzie ona lepsza dla klientów niż to co zaoferowały same banki. Co do zasady pomysł regulacji uznaję za właściwy, biorąc pod uwagę analizy regulacji prawnych w innych państwach europejskich – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy

Jego zdaniem ustawowe uregulowanie zapewniłoby przejrzystość i jednolitość oferty. Na dziś ten warunek nie jest spełniony.

– Każdy bank ma swój pomysł na konstrukcję oferty, co widać z porównania przygotowywanego przez nas i na bieżąco aktualizowanego. Zauważamy wielość wzorców umownych i niepewność klientów dotyczącą skutków ekonomicznych i prawnych. Wydaje się, że jest to właściwy moment, żeby uregulować tę kwestię ustawowo. Ponad miesięczne doświadczenia z działaniem w ramach samoregulacji banków oraz nadzoru nad ich praktykami, pokazują, że byłoby to ostatecznie najlepsze rozwiązanie. Warto podkreślić, że w wielu krajach europejskich zostało ono już wdrożone. Przeanalizowaliśmy te regulacje, wypracowaliśmy na tej podstawie określone postulaty, które można wykorzystać w kształtowaniu polskich rozwiązań w tym zakresie  – mówi Mariusz Golecki.

Dodaje, że przy wypracowywaniu ich ostatecznego kształtu warto spojrzeć na inne kraje europejskie. Na przykład Austriacy już w połowie marca wprowadzili regulację umożliwiającą odroczenie płatności wynikających z kredytu. Mowa tu o odroczeniu spłaty kapitału, odsetek i innych płatności wynikających z umowy o kredyt należnych w okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca 2020 r. Regulacja dotyczy m.in. kredytów mieszkaniowych, konsumenckich, samochodowych. Z odroczenia może skorzystać każdy kto utracił przychody na skutek COVID. (szczegóły w specjalnym opracowaniu).

Są też inne modele i możliwości, które obecnie analizujemy wspólnie z zagranicznymi ekspertami i o których będziemy informowali na naszej stronie internetowej – mówi Mariusz Golecki.

8 maja 2020 r. 

Rzecznik Finansowy wystąpił do sądu przeciwko Santander Bank Polska

Rzecznik Finansowy skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia o zaniechanie nieuczciwej praktyki rynkowej przeciwko Santander Bank Polska S.A. w Warszawie. Praktyka, którą Rzecznik uznał za nieuczciwą polega na zawieraniu w aneksach dotyczących „wakacji kredytowych” postanowień potwierdzających jakoby bank posiadał bezsporną wierzytelność względem klienta.

W ramach akcji „Finanse w czasie koronawirusa” Rzecznik Finansowy otrzymał informację dotyczącą postanowień stosowanych przez Santander Bank Polska w aneksach regulujących zasady „wakacji kredytowych”. Chodziło o punkt będący potwierdzeniem przez klienta przysługiwania bankowi bezspornej wierzytelności. Brzmi on: „Strony zgodnie oświadczają, że Bank posiada niesporną wierzytelność wobec Kredytobiorcy z tytułu kredytu […]”. To postanowienie może mieć podobny skutek, jak to zakwestionowane przez Rzecznika Finansowego w poprzednich tygodniach (więcej w informacji prasowej z 21 kwietnia). Należy jednak zauważyć, że ze względu na odmienną redakcję, stanowi ono odrębną nieuczciwą praktykę. 

– W ocenie moich ekspertów takie postanowienie nie jestwnoznaczne ze zrzeczeniem się przez klienta prawa do dochodzenia unieważnienia umowy albo usunięcia z niej klauzul niedozwolonych. Uważam jednak, że takie postanowienie może zniekształcać zachowanie rynkowe konsumenta poprzez zniechęcenie go do dochodzenia swoich praw w przyszłości. Zagrożenie takie dostrzegam w szczególności względem klientów związanych umowami o kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych. Praktyka zniekształcająca lub mogąca zniekształcić zachowania konsumenta jest nieuczciwa i zakazana – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

W przedmiotowej sprawie Rzecznik Finansowy występuje we własnym imieniu, korzystając z uprawnienia zawartego w art. 12 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Ustawa ta pozwala Rzecznikowi Finansowemu na występowanie z roszczeniami o zaprzestanie stosowania nieuczciwej praktyki lub o złożenie oświadczenia o określonej treści lub o zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny. W pierwszej kolejności zwrócono się do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa poprzez zakazanie bankowi stosowania nieuczciwej praktyki. W obecnej sytuacji epidemicznej wniosek o zabezpieczenie ma szansę na szybsze rozpoznanie i ochronę interesów klientów jeszcze przed rozpoczęciem właściwego procesu.

– W czasie stanu epidemii dostrzegam potrzebę wzmożonej ochrony klientów przed nieuczciwymi praktykami, które dotykają ich w sytuacjach życiowo trudnych, takich jak utrata pracy czy dochodów z działalności. Zachęcam wszystkich do zgłaszania mi przejawów stosowania nieuczciwych praktyk przez podmioty rynku finansowego. W trudnych dla całego społeczeństwa chwilach nie ma miejsca na praktyki naruszające dobre obyczaje – wszyscy, także podmioty rynku finansowego, musimy zachować się lojalnie i solidarnie. Liczę także na to, że uda się uniknąć procesu i bank wycofa się ze stosowania praktyki. Oczekuję też, że  klientom już związanym przedmiotowym postanowieniem złoży odpowiednie oświadczenia niwelujące ich potencjalnie negatywne skutki – wyjaśnia Mariusz Golecki.

Rzecznik Finansowy pozwał Raiffeisen Bank International

Rzecznik Finansowy skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie powództwo przeciwko Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu w związku ze stosowaniem przez bank nieuczciwych praktyk rynkowych. Polegają one na stawianiu w stosunku do klientów roszczeń o zapłatę tzw. „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu”.

Do Rzecznika Finansowego wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu stosowania względem wnioskodawców przez bank nieuczciwych praktyk rynkowych. Zleciłem zbadanie tej sprawy przez moich ekspertów. Jej efektem jest wystąpienie do Sądu Okręgowego z odpowiednim powództwem – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Rzecznik Finansowy w przedmiotowej sprawie występuje na rzecz oznaczonych klientów. Uzyskali oni prawomocne orzeczenie sądowe stwierdzające nieważność kredytu hipotecznego indeksowanego kursem waluty obcej – franka szwajcarskiego. Po wydaniu wyroku, bank wezwał ich do zapłaty kwoty wynoszącej blisko 1,5 mln złotych, znacznie przewyższającej wysokość udzielonego kredytu. Zdaniem banku ponad połowa tej kwoty jest mu należna tytułem tzw. „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału”. 

Działanie banku należy ocenić jednoznacznie negatywnie. W mojej ocenie oraz moich ekspertów, roszczenia stawiane przez bank nie odnajdują żadnej podstawy prawnej. Nie dostrzegamy jej w prawie krajowym, jak i unijnym – wskazuje Mariusz Golecki.

Zgodnie z prawem, Rzecznik Finansowy, jako podmiot powołany do ochrony interesów klientów podmiotów rynku finansowego, posiada legitymację do występowania z powództwem przeciwko podmiotom rynku finansowego, na skutek stosowania przez dany podmiot nieuczciwych praktyk rynkowych.

Zamierzam wykorzystywać to uprawnienie w każdym przypadku, gdy podmiot rynku finansowego będzie dopuszczał się stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych – deklaruje Mariusz Golecki.

Rzecznik Finansowy interweniuje w sprawie informowania BIK o skorzystaniu z wakacji kredytowych

Rzecznik Finansowy wystąpił do Biura Informacji Kredytowej i Związku Banków Polskich  o wyjaśnienia i informacje dotyczące odnotowywania faktu skorzystania z wakacji kredytowych w rejestrze BIK. Jego zdaniem banki nie powinny raportować tej informacji do BIK. Chodzi o uniknięcie sytuacji w której w przyszłości osoby, które skorzystały z odroczenia kredytu dostaną gorsze warunki kredytu, niż pozostali klienci.

Niepokoją mnie informacje, że skorzystanie przez klientów z „wakacji kredytowych” ma być odnotowywane w BIK. Co prawda Biuro wydało komunikat, że nie będzie to miało negatywnego wpływu na historię kredytową w BIK. Banki deklarują, że nie będą brały tego pod uwagę przy ocenianiu zdolności kredytowej klientów w przyszłości. Po co więc w ogóle większość banków raportuje taki fakt? – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Podkreśla, że chce uniknąć sytuacji, w której za rok czy dwa, zaczną docierać do Rzecznika Finansowego sygnały, że jednak osoby, które skorzystały z odroczenia kredytu, dostają gorsze warunki kredytu, niż pozostali klienci.

Dlatego wystąpiłem do prezesa BIK z pismem zawierającym szczegółowe pytania dotyczące tej kwestii. Poprosiłem też Związek Banków Polskich o dodatkowe informacje w tym zakresie ZBP. Czekamy na odpowiedzi, przenalizujemy je i będziemy podejmować odpowiednie działania – zapowiada Mariusz Golecki.

To kolejny problem sygnalizowany Rzecznikowi Finansowemu przez klientów w ramach akcji „Finanse w czasie koronarwirusa – zgłoś problem Rzecznikowi Finansowemu”. Przypomnijmy, że w niektórych aneksach znalazły się postanowienia dotyczące tzw. potwierdzenia salda przez klienta. Istniały obawy, że na tej podstawie w przyszłości banki mogłyby próbować utrudniać dochodzenie roszczeń np. posiadaczom kredytów „frankowych”. Działania w tej sprawie podjął zarówno Rzecznik Finansowy jak i prezes UOKiK, do którego Rzecznik wystąpił z wnioskiem o wszczęcie postępowań (więcej w informacji prasowej).

Jeden z banków już zadeklarował, że to postanowienie zostało usunięte z aneksów. Drugi publicznie ogłosił, że umieszczenie tego punktu w umowie ma jedynie cel „informacyjny”. Wydaje się więc, że udało się zapobiec sytuacji w której w przyszłości, klienci mogliby spotkać się z problemem wynikającym z umów podpisanych w tym trudnym czasie – mówi Mariusz Golecki.

Z informacji trafiających do Rzecznika Finansowego w ramach specjalnej infolinii i adresu e-mail wynika, że część klientów, którzy szybko wypełnili wniosek skuszeni hasłem „wakacji kredytowych”, dziś jest rozczarowanych zaoferowanymi warunkami i ich finansowymi skutkami.

Wynika to, z braku przejrzystości i jednolitości oferty bankowej. Każdy bank ma swój pomysł na konstrukcję oferty. W jednym można odroczyć tylko część kapitałową raty, bez możliwości przedłużenia okresu spłaty. W innym można odroczyć część kapitałową i odsetkową, z wydłużeniem okresu spłaty. Przy czym z sygnałów które dostajemy wynika, że w większości wypadków klienci nie są informowani o ekonomicznych skutkach skorzystania z różnych dostępnych wariantów. Uważam, że banki powinny w momencie przedstawiania oferty jasno wskazać ile więcej zapłaci klient w ostatecznym rozliczeniu i o ile wzrośnie jego miesięczna rata. To dwa istotne parametry, które klienci w części przypadków poznają dopiero po podpisaniu aneksu – mówi Mariusz Golecki.

Z informacji które spływają od klientów wynika też, że w zdecydowanej większości przypadków odroczenie spłaty kredytu nie wiąże się z możliwością odroczenia płatności składek za ubezpieczenie powiązane z kredytem. Tymczasem zgodnie z rekomendacjami Polskiej Izby Ubezpieczeń klienci powinni mieć możliwość w takiej sytuacji skorzystania z zawieszenia składek za ubezpieczenie na życie. Izba rekomendowała, żeby działo się to na wniosek klienta, a warunki miałby być ustalane z ubezpieczycielem za pośrednictwem banku. – Klientom mogę więc poradzić, że warto więc zapytać o taką możliwość przy okazji składania wniosku o wakacje kredytowe. My również będziemy za pewien czas badali, jak ten punkt jest realizowany w praktyce – zapowiada Mariusz Golecki.

Jego zdaniem wobec tych problemów, warto spojrzeć jak kwestia „wakacji kredytowych” została rozwiązana w innych krajach europejskich. Na przykład Austriacy już w połowie marca wprowadzili regulację umożliwiającą odroczenie płatności wynikających z kredytu. Mowa tu o odroczeniu spłaty kapitału, odsetek i innych płatności wynikających z umowy o kredyt należnych w okresie od 1 kwietnia do 30 czerwca 2020 r. Regulacja dotyczy m.in. kredytów mieszkaniowych, konsumenckich, samochodowych. Z odroczenia może skorzystać każdy kto utracił przychody na skutek COVID.

Są też inne modele i możliwości, które obecnie analizujemy wspólnie z zagranicznymi ekspertami. Na tej podstawie będziemy mogli przygotować nasze propozycje dotyczące ewentualnej regulacji w tym obszarze – deklaruje Mariusz Golecki.

29 kwietnia 2020 r

Kierunki edukacji finansowej Rzecznika Finansowego

Rzecznik Finansowy opracował „Kierunki edukacji finansowej Rzecznika Finansowego” zgodną z zaleceniami OECD co do fundamentalnych założeń działalności w tym zakresie. Dokument zawiera ogólną problematykę związaną z edukacją fiannsową, jej podstawowe założenia i kierunki działania, którymi będzie kierował się zespół Rzecznika Finansowego realizując inicjatywy edukacyjne.

Kierunki edukacji finansowej – dokument

Biuro Rzecznika Finansowego inicjuje i wspiera różne działania edukacyjne skierowane do szerokiego grona zainteresowanych. Nieustannie informujemy klientów podmiotów rynku finansowego o ich prawach. Chcemy rozwijać swoją aktywność w tym obszarze, stąd postanowiliśmy opracować strategię opartą o najlepsze praktyki stosowane w krajach OECD. Bardzo dziękuję za konsultację tego dokumentu członkom Doradczego Komitetu Naukowego przy Rzeczniku Finansowym, do których zwróciliśmy się o wsparcie w tym zakresie – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Prace nad strategiami edukacji finansowej w ramach OECD wynikały z analiz, że mechanizmy rynku finansowego skoncentrowane głównie na stronie podażowej, nie gwarantują należycie działania instytucji finansowych, w szczególności z punktu widzenia klienta podmiotu rynku finansowego jako słabszej strony stosunku prawnego w ramach usług rynku finansowego.

Uznano, że aby zniwelować tę nierównowagę potrzebna jest edukacja finansowa klientów rynku finansowego, tak aby nabyli oni w możliwie największym stopniu i w zakresie umiejętności posługiwania się instrumentami finansowymi w konkretnych przypadkach.

 Istotnym wyzwaniem jest wysoki stopień skomplikowania rynku finansowego i jego instrumentów, zarówno z punktu widzenia prawa, ekonomii, jak i samej praktyki. Skutkuje to psychologicznymi barierami i efektem obcości oraz bezradności klientów podmiotów rynku finansowego. Stąd też w założeniach dotyczących programów edukacyjnych głównym punktem jest założenie, że informacje powinny być zwięzłe i zrozumiałe, nakierowując w ten sposób uwagę odbiorców na fundamentalne dane w tych informacjach. 

Dlatego założeniem, Rzecznika Finansowego jest, że w swoich działaniach będzie korzystał z najnowszych form przekazu, które uwzględniają współczesny rodzaj percypowania informacji. Zamierza też wspierać takie programy edukacji finansowej, które będą uczyć technik samokontroli i asertywności, aby na przykład unikać nadmiernych wydatków i zadłużania, a w rezultacie, aby odrzucać oferty i propozycje zwiększania limitu kredytowego, czy podejmować działania zmierzające do zamiany karty kredytowej na debetową itp. Takie programy powinny też uczyć nabywania praktycznych umiejętności, aby nie ulegać pokusom nieprzemyślanych i kompulsywnych decyzji, do których – na co wskazują badania – obywatele jako klienci podmiotów rynku finansowego coraz usilniej nakłaniani.

 Wszystkie powyżej nakreślone kierunki działania edukacji finansowej Rzecznika Finansowego będą oczywiście inkluzywne i nie będą wykluczały żadnej z grup ze względu na różne ograniczenia, czy to pojęciowe, czy to językowe, czy intelektualne, czy też wiekowe.

 29 kwietnia 2020 r.

Rzecznik Finansowy wnioskuje o wszczęcie postępowań przez UOKiK

Rzecznik Finansowy wystąpił do prezesa UOKiK o wszczęcie postępowania w związku z podejrzeniem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów przez BNP Paribas Bank i Santander Bank przy podpisywaniu aneksów o tzw. „wakacje kredytowe”. Wnioskuje też o wydanie decyzji tymczasowej, która zabezpieczy interesy klientów korzystających z tej możliwości.

Wnioski Rzecznika Finansowego dotyczą umieszczenia w aneksach regulujących zasady odroczenia płatności rat kredytowych postanowień dotyczących tzw. potwierdzenia salda przez klienta. Na tej podstawie w przyszłości banki mogą próbować utrudniać dochodzenie roszczeń np. posiadaczom kredytów „frankowych”.

Eksperci analizujący dostarczone na żądanie Rzecznika Finansowego wnioski i aneksy zwrócili uwagę na sposób formułowania tych dokumentów. Na przykład Santander Bank wymaga złożenia oświadczenia o potwierdzeniu salda kredytu. Z kolei BNP Paribas pod pozorem przekazania kredytobiorcy informacji „ustawowych” (odwołano się bowiem do ustawy o kredycie konsumenckim) informuje o wysokości kapitału pozostałego do spłaty i kapitału odroczonego. Taka konstrukcja „informowania” o saldzie kredytowym może rodzić zagrożenie, że bank potraktuje podpisanie tego dokumentu lub złożenie oświadczenia w czasie rozmowy telefonicznej jako oświadczenie klienta o uznaniu długu. Zdaniem ekspertów Rzecznika, jeśli podpisywany przez klienta dokument nazwany został przez bank porozumieniem w zakresie odroczenia płatności zobowiązań wynikających z umowy kredytowej, to nie powinien zawierać innych dorozumianych oświadczeń woli.

 – Uważam, że okoliczności w których te warunki są proponowane klientom i sposób ich prezentowania pozwalają uznać zachowanie banków za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Dodatkowo może dochodzić do tzw. zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Wyjaśnia, że z jednej strony klient może po skorzystaniu z „wakacji kredytowych” mieć błędne przekonanie, że nie może już kwestionować wysokości zadłużenia, nawet jeśli wynikało by ono z zastosowania przez bank klauzul niedozwolonych. Z drugiej, może zrezygnować z możliwości odroczenia płatności rat kredytowych, błędnie wnioskując, że zamknie mu to drogę do dochodzenia roszczeń w sądzie.

Widać zatem, że opisana praktyka może w istotny sposób zniekształcić zachowanie klienta zarówno przed złożeniem wniosku o zawieszenie spłaty rat kredytu, jak i po jego złożeniu – podkreśla Mariusz Golecki.

Jego zdaniem ponieważ praktyki banków odnoszą się  do szerokiego nieokreślonego z góry kręgu adresatów zachodzi podejrzenie, że naruszają one zbiorowe interesy konsumentów.

Jest też wysoce prawdopodobne, że dalsze stosowanie tych praktyk spowoduje poważne i trudne do usunięcia zagrożenie dla zbiorowych interesów konsumentów. Mam więc nadzieję, że prezes UOKiK skorzysta ze swoich uprawnień i wyda tzw. decyzję tymczasową. Zabezpieczyłoby to interesy klientów korzystających z odroczenia rat kredytowych – mówi Mariusz Golecki.

Oprócz krytycznej oceny działalności banków pod kątem prawnym, Rzecznik Finansowy zwraca też uwagę na nadużycie przez banki szczególnego zaufania publicznego, przez wykorzystanie trudnej sytuacji klientów.

Musi to wzbudzać szczególny sprzeciw, w sytuacji gdy mówimy o umieszczaniu wspomnianych wyżej postanowień w umowach dotyczących instrumentu pomocowego jakim miały być „wakacje kredytowe” – mówi Mariusz Golecki.

21 kwietnia 2020 r.

Uwaga na niebezpieczne przerwy w OC komunikacyjnym

Kupiłeś samochód i korzystasz z OC sprzedającego? Płacisz składkę za OC w ratach? Pilnuj terminów zakupu nowej polisy! Z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wynika, że aż  40 procent wykrytych nieubezpieczonych dotyczy osób, które wcześniej zakupiły używane auto, a blisko jedna czwarta to kierowcy, którzy płacili składkę w ratach.

Najczęściej przerwa w ochronie OC powstaje w dwóch przypadkach. Po pierwsze, gdy kupiliśmy używany samochód i korzystamy z polisy sprzedającego. Po drugie, gdy płatność za dotychczasową polisę dokonywana była w ratach i nie opłacono choćby jednej z nich. W takich sytuacjach ubezpieczenie nie przedłuża się automatycznie i ważne jest tylko do końca okresu, który widnieje na polisie. Po tej dacie właściciel pojazdu musi wykupić nowe OC.

– Osoba która nie może obecne dopełnić wszystkich formalności ze względu na przykład na zły stan zdrowia, kwarantannę czy dodatkowo brak dostępu do usług elektronicznych i ma przerwę w ochronie ubezpieczeniowej – bezwzględnie nie powinna używać takiego pojazdu. Apelujemy też do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego o odroczenie bądź anulowanie kary za brak tej polisy, w takiej udokumentowanej sytuacji – mówi Andrzej Kiciński, zastępca Rzecznika Finansowego.

W zdecydowanej większości przypadków umowa ubezpieczenia komunikacyjnego OC zawierana jest na 12 miesięcy i – o ile dotychczasowa polisa nie została wypowiedzialna  – przedłuża się automatycznie na kolejny rok. Zabezpiecza to klientów przed sytuacją w której np. z powodów zdrowotnych nie mogą dopełnić formalności, a dzięki takiemu rozwiązaniu mogą korzystać z ochrony. Pozostaje tylko kwestia uregulowania składki.

– Liczymy, że w obecnej sytuacji stanu epidemii ubezpieczyciele wyjdą z propozycjami ustalenia dogodnego harmonogramu płatności składki bez obciążania klientów ewentualnymi kosztami z tytułu zwłoki – mówi Andrzej Kiciński.

Właściciele pojazdów zarejestrowanych w Polsce mają obowiązek posiadania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC). Reguła ta przestaje obowiązywać dopiero po wyrejestrowaniu samochodu, motocykla, ciągnika, motoroweru etc. Polisa ta chroni budżet właściciela auta. To z niej – ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie ofiarom wypadku spowodowanego naszym pojazdem. W przypadku braku polisy OC odpowiedzialność wobec poszkodowanych przejmuje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Następnie jednak dochodzi on całej wypłaconej sumy – solidarnie od nieubezpieczonego posiadacza oraz sprawcy – który kierował takim autem bez OC.  Rekordzista ma do zwrotu ponad 1,5 miliona złotych. 

17 kwietnia 2020 r.