Rzecznik Finansowy wygrywa w sądzie z Idea Bankiem

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Idea Banku na decyzję Rzecznika Finansowego o nałożeniu 100 tys. zł kary. Była to sankcja za odmowę przekazania Rzecznikowi dokumentów potrzebnych do przeprowadzenia postępowania interwencyjnego w sporach związanych ze „sprawą GetBack”.

 – Cieszę się, że sąd potwierdził nasze stanowisko w sporze z Idea Bankiem. To jasna wskazówka dla innych podmiotów rynku finansowego, które w przyszłości w podobny sposób chciałby utrudniać nam działanie. Prawo do żądania dokumentów niezbędnych do ustalenia wszelkich okoliczności związanych ze sporem z klientem jest kluczowe dla przeprowadzenia postępowania interwencyjnego. Dodatkowo w tym przypadku wiedza dotycząca mechanizmu procesu oferowania obligacji Getback, jest wykorzystywana teraz do formułowania istotnych poglądów na etapie postepowania sądowego. Widać więc, że dostęp do pełnej informacji jest niezmiennie ważny dla skutecznej ochrony klientów  – mówi Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Przypomina, że do tej pory Rzecznik otrzymał 810 wniosków o interwencję w sporach dotyczących „sprawy Getback”. Z tego, aż 675 od klientów będących w sporze z Idea Bankiem. Rośnie też liczba wniosków o istotny pogląd na etapie sporu sądowego na tym tle. Do końca lutego 2020 r. trafiło ich 44, z czego w 18 przypadkach został on już przedstawiony. (Informacja o korzystnym dla klienta wyroku sądowym w poniższym linku).

 Rzecznik ma prawo dostępu do tajemnic firm

Zgodnie z prawem, podmiot rynku finansowego, który otrzymał wniosek Rzecznika w sprawach objętych zakresem jego działalności musi poinformować Rzecznika o podjętych działaniach lub zajętym stanowisku oraz przekazać żądane dokumenty. Powinien to zrobić niezwłocznie, ale nie później niż w ciągu 30 dni od dnia otrzymania wniosku od Rzecznika. W tym konkretnym przypadku wśród oczekiwanych przez Rzecznika dokumentów była umowa Idea Banku z Polskim Domem Maklerskim Dokument ten mógł wskazać jaką faktycznie rolę pełnił Idea Bank w procesie oferowania obligacji swoim klientom.

Sąd w całości podzielił naszą argumentację co do interpretacji ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i Rzeczniku Finansowym oraz zapisanych tam kompetencji. Potwierdził bezwzględne uprawnienie Rzecznika do żądania danych, nawet w sytuacji gdyby dane te były objęte tajemnicą przedsiębiorstwa. Na ten argument powoływał się bank w trakcie postępowania interwencyjnego. Jednocześnie nie podzielił sygnalizowanych przez Idea Bank wątpliwości co do wygórowanej wysokości kary – mówi Katarzyna Paulat, kierownik zespołu prawnego w biurze Rzecznika Finansowego. 

Wyjaśnia, że sąd uznał iż Rzecznik działał w ramach swoich kompetencji ustawowych, a bank był zobligowany do przedstawienia żądanych dokumentów. Odmowa ich udostępnienia uniemożliwiała szybkie reagowanie Rzecznika na spływające skargi.

Rzecznik w trakcie postępowania interwencyjnego dokonuje analizy czy wskutek działania lub zaniechania podmiotu nie nastąpiło naruszenie praw lub interesów klienta. Tak też działo się w tych sprawach – wyjaśnia Katarzyna Paulat.

Rzecznik udzielając pomocy w pierwszej kolejności diagnozuje problem analizując otrzymane od klienta i podmiotu dokumenty i informacje. Na tej podstawie jest w stanie udzielić klientowi wskazówek prawnych co do dalszych działań.

Sankcja za naruszenia ustawy reklamacyjnej

Przypomnijmy, że 100 tys. zł to maksymalna wysokość kary jaką Rzecznik Finansowy może wymierzyć podmiotowi rynku finansowemu za działania niezgodne z ustawą o rozpatrywaniu reklamacji i Rzeczniku Finansowym. Zgodnie z nią taka sankcja może spotkać podmiot m.in. za zignorowanie żądania udzielenia informacji dotyczących działalności danego podmiotu czy brak odpowiedzi na reklamacje klientów lub udzielenie jej po terminach określonych w przepisach.

Moją rolą jest ochrona klientów podmiotów rynku finansowego. Sąd potwierdził, że odmowa udostępnienia niektórych dokumentów czy informacji uniemożliwia mi skuteczne działanie w tym zakresie. Otrzymałem od ustawodawcy możliwość nakładania kar i zamierzam ją wykorzystywać w przypadku, gdy podmiot rynku finansowego będzie odmawiał współpracy – zapowiada Mariusz Golecki.

13 marca 2020 r.

Pierwszy wyrok w „sprawie Getback”

Klientka Idea Banku ma odzyskać pieniądze zainwestowanie w obligacje Getback – uznał dziś Sąd Okręgowy w Poznaniu. Co ważne, z pierwszych informacji wynika, że stanowisko sądu jest zbieżne z przedstawianym przez Rzecznika Finansowego w tzw. istotnych poglądach.

Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok w sprawie nabycia przez konsumenta obligacji spółki windykacyjnej GetBack S.A. za pośrednictwem Idea Banku S.A. Orzekł, że zawarta przez powódkę umowa jest nieważna, a za poniesione przez poszkodowaną straty odpowiadają dwa podmioty: Polski Dom Maklerski S.A. (obecnie PMP) jako oferujący obligacje oraz Idea Bank S.A., którego przedstawiciel zaproponował nabycie obligacji korporacyjnych. Sąd nadał wyrokowi klauzulę natychmiastowej wykonalności. To oznacza, że poszkodowana otrzyma pełną zainwestowaną w obligacje GetBack S.A. kwotę.

Rzecznik Finansowy z zadowoleniem przyjął informację o korzystnym dla konsumenta wyroku wydanym przez Sąd Okręgowy w Poznaniu, tym bardziej, że to pierwszy wyrok w tego typu sprawie.

Mamy nadzieję, że kolejne sądy rozpatrujące spory związane z tego typu inwestycjami będą orzekały w podobny sposób. Tym bardziej, że stanowisko sądu w Poznaniu jest zbieżne z przedstawianym przez nas w tzw. istotnych poglądach – mówi Katarzyna Szwedo-Mackiewicz, zastępca dyrektora Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego.

Wyjaśnia, że Rzecznik we wspomnianych istotnych poglądach podkreśla możliwość żądania przez osoby poszkodowane naprawienia wyrządzonej szkody. Zdaniem Rzecznika Finansowego w tego typu sprawach mamy do czynienia z wprowadzeniem klientów w błąd oraz tzw. misselingiem. Taki wniosek wynika z analizy wniosków o interwencję wobec banków i biur maklerskich w związku z oferowaniem przez nie możliwości inwestycji w obligacje Getback S.A. Rzecznik Finansowy w oparciu o ustawę o nieuczciwych praktykach rynkowych uważa, że klienci mogą żądać unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu.

Od początku „sprawy Getback” czyli kwietnia 2018 r. do końca 2019 r. trafiło do Rzecznika Finansowego ponad 800 wniosków o przeprowadzenie postępowania interwencyjnego. Ponieważ banki i domy maklerskie w większości wypadków nie zmieniły swojego stanowiska w wyniku interwencji, klienci wyposażeni w wiedzę co do ich uprawnień przechodzą do etapu postępowania sądowego. Na tym etapie Rzecznik Finansowy wspiera ich tzw. istotnym poglądem. Do tej pory do Rzecznika Finansowego trafiły 44 wnioski o wydanie istotnego poglądu w tego typu sporach, z czego w 18 przypadkach został on już przedstawiony.

Widzimy coraz większe zainteresowanie tą formą wsparcia przez Rzecznika Finansowego. Tylko w lutym trafiło do nas 12 takich wniosków. Jesteśmy gotowi na przygotowywanie kolejnych tego typu stanowisk – deklaruje Katarzyna Szwedo-Mackiewicz.

Przypomina, że wniosek o istotny pogląd można składać po złożeniu pozwu w sądzie i otrzymaniu odpowiedzi na pozew. Więcej informacji i wzór wniosku można znaleźć tutaj: https://www.rf.gov.pl/istotny-poglad

6 marca 2020 r.

Działania Rzecznika Finansowego w „sprawie Getback”

Ponad 800 wniosków o interwencję trafiło do tego pory do Rzecznika Finansowego. Skarżą się do niego osoby, które czują się wprowadzone w błąd  (tzw. misseling) przez banki i biura maklerskie na etapie oferowania możliwości inwestycji w obligacje Getback. Kolejne osoby decydują się na wystąpienie do sądów. Do Rzecznika trafiły już 32 wnioski o wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie.

Do tej pory trafiło do Rzecznika Finansowego ponad 800 wniosków o interwencję. W większość spraw Rzecznik, po analizie dokumentacji i wyjaśnień podmiotów, już wyposażył poszkodowanych w argumentację prawną. Warto podkreślić, że w ramach postępowania interwencyjnego Rzecznik Finansowy napotkał problemy z przekazywaniem informacji przez jeden z banków, na który trafiało najwięcej skarg. Stąd Rzecznik skorzystał ze swojego uprawnienia i wymierzył Idea Bank maksymalną możliwą karę za naruszenia ustawy reklamacyjnej czyli 100 tys. zł. Spółka odwołała się od tej decyzji i obecnie trwa postępowanie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.

Ponieważ banki i domy maklerskie w większości wypadków nie zmieniły swojego stanowiska w wyniku interwencji, klienci wyposażeni w wiedzę nt. ich uprawnień przechodzą do etapu postępowania sądowego. Już 32 osoby złożyły wnioski o wydanie istotnego poglądu, z czego w 16 sprawach taki pogląd już przedstawiono. Treść skarg trafiających do Rzecznika Finansowego w postępowaniu interwencyjnym była materiałem, który pozwolił mu przygotować argumentację prezentowaną w istotnych poglądach.

Infografika pokazuje napływ wniosków o interwencję Rzecznika Finansowego w “sprawie Getback”. Łącznie od kwietnia 2018 r. do grudnia 2019 r. trafiło ich 802. W tym okresie Rzecznik Finansowy otrzymał też 32 wnioski o przedstawienie istotnego poglądu w sprawie. Od kwietnia do grudnia 2018 r. napływ wniosków o interwencję kształtował się następująco: 2, 15, 18, 57, 77, 68, 50, 85, 82. W okresie od stycznia do grudnia 2019 r. widać trend spadkowy odpowiednio: 60, 38, 61, 31, 34, 23, 19, 26, 16, 19, 12, 8 wniosków o interwencję.

Rzecznik Finansowy ostrzega – uwaga na inwestycje „w weksle”!

Przedsiębiorcy znaleźli nowy sposób na pozyskanie pieniędzy od osób prywatnych. Zamiast emisji obligacji korporacyjnych wystawiają weksle. Te instrumenty są wyłączone spod rygorów emisji publicznych. To oznacza, że ryzyko takiej inwestycji jest większe. Ograniczone są też możliwości wsparcia ze strony organów państwa.

„Dostałem propozycję „inwestycji w weksle” pewnej firmy. Czy to bezpieczne?” – takie pytanie trafiło do ekspertów Rzecznika Finansowego. Transakcja – w uproszczeniu – polega na tym, że inwestor przekazuje pieniądze przedsiębiorcy np. na rozwój firmy. Gwarancją określonej stopy zwrotu, jest weksel wystawiany przez przedsiębiorcę.

– Taka oferta ma na celu obejście szerokich obostrzeń prawnych dotyczących emisji oraz oferowania obligacji korporacyjnych – uważa Krzysztof Witkowski, z biura Rzecznika Finansowego. Przypomina, że w ostatnim czasie zostały one istotne zwiększone. Celem było ograniczenie ryzyka dla inwestorów nieprofesjonalnych. Jest to skutek problemów z niewypłacalnością spółki GetBack S.A. Propozycje regulacji w tym  zakresie zgłaszał też Rzecznik Finansowy.

Ograniczone obowiązki informacyjne

Z analizy ekspertów Rzecznika Finansowego wynika, że publiczna emisja weksli może pociągać za sobą ryzyko chybionej inwestycji ze względu na brak pełnej informacji. Jest ono większe niż obecnie w przypadku obligacji korporacyjnych. To szczególnie istotne w przypadku skierowania oferty do inwestorów nieprofesjonalnych.

– W przypadku emisji weksli, emitent nie jest zobowiązany do przestawienia jakiegokolwiek dokumentu ofertowego. Wystarczy, że opublikuje on zwykłe ogłoszenie, z którego będzie wynikać, iż zamierza on dokonać emisji weksli – wyjaśnia Krzysztof Witkowski.

Samo ogłoszenie nie musi zawierać żadnych informacji odnoszących się do warunków tej emisji. Inwestorzy indywidualni będą musieli za każdym razem o nie poprosić. Wymogi co do minimum treści warunków emisji nie zostały jednak prawnie uregulowane. Nie ma więc sankcji związanej z rzetelnością takiej informacji. Może to oznaczać, że inwestor nie będzie w stanie samodzielnie ocenić na ich podstawie faktycznego ryzyka inwestycyjnego.

Brak ochrony na wypadek upadłości przedsiębiorcy

W skrajnym przypadku inwestorzy mogą mieć problem z odzyskaniem całości środków.

– Co istotne, przepisy ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe, w żaden sposób nie chronią interesów inwestora w razie niewypłacalności lub upadłości wystawcy weksla – podkreśla Krzysztof Witkowski.

Ponadto, pieniądze przekazane emitentowi nie są objęte gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego jak np. lokaty bankowe.  Oznacza to, że w razie niewypłacalności emitenta lub jego upadłości, inwestor może utracić wszystkie pieniądze przekazane na rzecz przedsiębiorstwa. Trzeba również mieć świadomość, że rynek obrotu weksli znajduje się poza kompetencjami Komisji Nadzoru Finansowego. Firmy wystawiające weksle zwykle nie będą miały też statusu podmiotu rynku finansowego. A to oznacza, że Rzecznik Finansowy nie będzie mógł podjąć wobec nich interwencji. W razie problemów z odzyskaniem zainwestowanej kwoty, organy państwowe nie będą zatem w stanie udzielić inwestorowi odpowiedniej pomocy prawnej.

Rzecznik Finansowy uczula nieprofesjonalnych inwestorów, aby z rozwagą powierzali swoje pieniądze przedsiębiorcom emitującym weksle. Apeluje też o niekorzystanie z instrumentów finansowych, których zasady funkcjonowania są niejasne i dla inwestora niezrozumiałe.