Wniosek Rzecznika Finansowego do Sądu Najwyższego w sprawie zadośćuczynień dla bliskich poszkodowanego

Czy bliscy osób żyjących, ale ciężko poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych mogą żądać od ubezpieczyciela sprawcy wypadku wypłaty zadośćuczynienia? Takie pytanie prawne skierował Rzecznik Finansowy do Sądu Najwyższego. Z jego analiz wynika, że sądy w podobnych sytuacjach mają zupełnie rozbieżne stanowiska.


Pełna treść wniosku Rzecznika Finansowego do Sądu Najwyższego

– To już 20 wniosek o uchwałę Sądu Najwyższego, licząc od 2003 r. kiedy dostaliśmy takie uprawnienie. Korzystamy z niego tylko wtedy jeśli dostrzeżemy rozbieżności w orzecznictwie w rzeczywiście ważnych społecznie kwestiach. Tak jest i tym razem – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

Wyjaśnia, że prosi o rozstrzygnięcie, czy bliskim osoby żyjącej, ale poważnie poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym należy się zadośćuczynienie ze względu na naruszenie tzw. dóbr osobistych. A jeśli tak, to czy powinno być ono wypłacane z OC Komunikacyjnego. Uchwała sądu będzie miała istotne znaczenie również dla bliskich osób poszkodowanych w wyniku błędów medycznych np. tych popełnionych przy porodzie.

Jakie prawa osób bliskich

W głównej mierze chodzi tu o przypadki obejmujące tzw. stany terminalne czy wegetatywne. To takie w których poszkodowany żyje, ale nie ma z nim żadnego kontaktu lub jest on mocno ograniczony, a leczenie nie rokuje znaczącej poprawy.

– Naszym zdaniem w takiej sytuacji bliscy powinni być uprawnieni do zadośćuczynienia. Widzimy jednak, że są sądy, które mają podobne zdanie i takie, które go zdecydowanie nie podzielają. Stad wniosek mający na celu ujednolicenie linii orzeczniczej i zapewnienie przewidywalności roszczeń. Orzeczenie SN z naszego wniosku będzie kolejną precyzyjną wskazówką zarówno dla bliskich poszkodowanych i ich pełnomocników, samych zakładów ubezpieczeń jak i sądów powszechnych rozstrzygających te bardzo skomplikowane sprawy. Da nam też tak oczekiwaną przez wszystkich interesariuszy przewidywalność  – mówi Aleksander Daszewski, radca prawny koordynator zespołu prawnego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Rozbieżne wyroki

W uzasadnieniu wniosku o uchwałę Rzecznik Finansowy przywołał 14 prawnomocnych rozstrzygnięć. W siedmiu przypadkach sąd orzekł, że bliskim może przysługiwać zadośćuczynienie. W siedmiu był zdania przeciwnego. Dodatkowo w dwóch sprawach sąd orzekł, że jeśli uszkodzenia ciała wynikają z wypadku komunikacyjnego, tego typu roszczenie można kierować do ubezpieczyciela, który wystawił polisę OC sprawcy. W dwóch przypadkach sąd nie potwierdził takiej możliwości.

– Co istotne wyroki dotyczą bardzo podobnych stanów faktycznych, a orzeczenia są diametralnie różne. Przywołujemy na przykład wyrok zasądzający po 80 tys. zł zadośćuczynienia dla dwójki małoletnich dzieci. Ich ojciec uległ poważnemu wypadkowi drogowemu. Obecnie jest niezdolny do samodzielnej egzystencji, nie może więc uczestniczyć w ich wychowaniu. To zdaniem sądu uzasadnia wypłatę zadośćuczynienia, ze względu na naruszenie dobra osobistego w postaci więzi emocjonalnej łączącej osoby bliskie. W bardzo podobnej sytuacji inny sąd całkowicie oddalił powództwo żony i dwójki dzieci. Widać więc potrzebę ujednolicenia linii orzeczniczej, żeby w przyszłości uniknąć takich sytuacji – mówi Tomasz Młynarski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Ważna uprawnienie Rzecznika Finansowego

Zapytanie do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie rozbieżności to jedno z uprawnień Rzecznika Finansowego o najsilniejszym wpływie na praktykę podmiotów rynku finansowego. Uchwała Sądu Najwyższego prowadzi do ujednolicenia linii orzeczniczej sądów powszechnych na długie lata. Od 2003 Sąd Najwyższy 17 razy podejmował orzeczenia (w powiększonym składzie) na wniosek Rzecznika Finansowego. Z czego aż 16 razy podzielił zapatrywanie Rzecznika na rozstrzyganą sprawę. Do tej pory większość z wniosków dotyczyło obszaru ubezpieczeń, szczególnie OC komunikacyjnego. W jednym z orzeczeń Sąd Najwyższy przesądził, że dobra osobiste osób bliskich zostają naruszone w przypadku spowodowania śmieci poszkodowanego. Obecnie pytanie dotyczy tego czy dobra osobiste są naruszane również wtedy, gdy poszkodowany żyje, ale jest w stanie wegetatywnym.

Rzecznik Finansowy prosi Sąd Najwyższy o uchwałę ważną dla kredytobiorców

Do Sądu Najwyższego trafił wniosek Rzecznika Finansowego o podjęcie uchwały, w związku z rozbieżnościami w orzecznictwie w sporach dotyczących m.in. tzw. kredytów „frankowych”. Analizując takie sprawy RF dostrzegł, że sądy powszechne różnie oceniają uczciwość postanowień umownych.

Pełna treść wniosku Rzecznika Finansowego do Sądu Najwyższego

Uchwała Sądu Najwyższego może mieć kluczowe znaczenie nie tylko dla kredytobiorców, ale wszystkich konsumentów którzy w sporach sądowych wnoszą o stwierdzenie bezskuteczności postanowień ich umów.

– Z naszej analizy orzecznictwa dotyczącego głównie sporów związanych z umowami tzw. kredytów „frankowych” wynika, że część sądów uznaje, że wystarczającym dla oceny w kontroli incydentalnej, czy umowa zawiera nieuczciwe postanowienie jest treść oraz okoliczności jej zawarcia. Natomiast część przyjmuje, że decydujące znaczenie ma to, czy sporne postanowienie w praktyce wykonywane było w sposób nieuczciwy, a więc na niekorzyść konsumenta. Stąd wniosek do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie tych wątpliwości – mówi Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy.

Przyjęcie tej drugiej interpretacji powoduje, że konsumentom trudniej jest dochodzić swoich praw, że względu na większe obowiązki dowodowe.

Czy konsument musi wykazywać straty?

Jakie to może mieć znacznie praktyczne widać na przykładzie postanowienia dotyczącego ustalania wysokości oprocentowania kredytu.

– W uproszczeniu, chodzi o ustalenie, czy konsument w indywidualnej sprawie ma wykazać przed sądem tylko sam fakt wpisania do umowy klauzuli, pozwalającej bankowi ustalać dowolnie i jednostronnie oprocentowanie, w oparciu o nieprecyzyjne, niejednoznaczne i nieweryfikowalne dla konsumenta kryteria. Czy może musi wskazać, że wykorzystując taką dowolność bank rzeczywiście zawyżał oprocentowanie w sposób krzywdzący konsumenta. Wtedy konieczne byłoby wyliczenie o ile wyższe były odsetki płacone przez konsumenta, niż miałoby to miejsce przy zastosowaniu jasnych kryteriów. Taki wymóg stawiałby bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o kwestię dowodową, i samo wykazanie nieuczciwości postanowienia bez wsparcia kogoś biegłego w finansach byłoby praktycznie niemożliwe  – wyjaśnia Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego, w biurze Rzecznika Finansowego.

Jednak zdaniem Rzecznika Finansowego jest wiele argumentów za tym, żeby Sąd Najwyższy przychylił się do tej pierwszej interpretacji.

– Uzależnianie w kontroli incydentalnej uznania nieuczciwości danego postanowienia umownego od sposobu jego wykonywania przez przedsiębiorcę wydaje się niezasadne. Prowadziłoby to bowiem do sytuacji w których, w jednym okresie kwestionowane postanowienie można by uznać za abuzywne, zaś w innym już nie. Innymi słowy możliwe byłyby różne rozstrzygnięcia w przedmiocie tej samej klauzuli umownej w zależności od chwili wyrokowania – argumentuje Bartosz Wyżykowski, Radca Prawny, Zastępca Dyrektora Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Wystarczy ocena treści umowy

Dlatego przyjęcie takiego podejścia prowadziło by nie tylko do utrudnienia dochodzenia roszczeń przez konsumentów, ale też niepewności ich sytuacji prawnej.

W niedawnym orzeczeniu z 2016 r., Sąd Najwyższy stwierdził, że ocena warunków zawarcia umowy dokonywana jest według stanu z daty podjęcia tej czynności. W takim ujęciu należałoby przyjąć, że nieuczciwymi są takie postanowienia, które istotnie godzą w równowagę kontraktową stron i powodują nieusprawiedliwioną dysproporcje praw i obowiązków wynikających z umowy na niekorzyść konsumenta – przypomina Bartosz Wyżykowski.

Taki pogląd prezentuje  Rzecznik Finansowy we wniosku opierając się zarówno na polskim prawodawstwie, jak i przepisach unijnych (np. Dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). Zgodnie z tą dyrektywą, nieuczciwy charakter warunków umowy określany jest z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z jej zawarciem oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna.

Ważne uprawnienie Rzecznika Finansowego

Zapytanie do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie rozbieżności to jedno z uprawnień Rzecznika Finansowego o najsilniejszym wpływie na praktykę podmiotów rynku finansowego. Uchwała Sądu Najwyższego prowadzi jednocześnie do ujednolicenia linii orzeczniczej sądów powszechnych na długie lata. Od 2003 Sąd Najwyższy 17 razy podejmował orzeczenia (w powiększonym składzie) na wniosek Rzecznika Finansowego. Z czego aż 16 razy podzielił zapatrywanie Rzecznika na rozstrzygana sprawę. Do tej pory większość z wniosków dotyczyło obszaru ubezpieczeń, szczególnie OC komunikacyjnego, gdyż do października 2015 r. Rzecznik działał tylko w obszarze ubezpieczeniowo-emerytalnym. Złożony wniosek jest pierwszym powstałym w związku z rozbieżnościami w orzecznictwie dotyczącymi głównie rynku bankowo-kapitałowego.