Pierwszy pozew Rzecznika Finansowego w sprawie nieautoryzowanej transakcji

Rzecznik Finansowy złożył pozew w imieniu klienta banku BNP Paribas Bank Polska S.A.. Tym razem chodzi o sprawę, w której bank odmówił zwrotu pieniędzy, które zniknęły z konta w wyniku nieautoryzowanej transakcji płatniczej. To pierwszy pozew Rzecznika w tego typu sprawie.

23 września 2020 r. Rzecznik Finansowy złożył do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew w imieniu klienta BNP Paribas Bank Polska S.A. Zdaniem Rzecznika bank nie zrealizował ciążącego na nim obowiązku zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji płatniczej, wynikającego z przepisów ustawy o usługach płatniczych. Rzecznik Finansowy wniósł o zasądzenie na rzecz klienta zapłaty 140 tys. zł. Klient – rolnik z województwa lubuskiego – zgłosił się do Rzecznika Finansowego po udziale eksperta Biura w programie Polsat Interwencja. (materiał dostępny pod poniższym linkiem) Po konsultacji telefonicznej i potwierdzeniu jego uprawnień, zdecydował się na złożenie oficjalnego wniosku do Rzecznika Finansowego.

Po analizie dostarczonej dokumentacji, zdecydowałem o niezwłocznym wniesieniu pozwu w tej sprawie ze względu na rozmiary strat oraz okoliczności zdarzenia. Z opisu sprawy wynika, że klient padł ofiarą zorganizowanego oszustwa. Trudno tu mówić o jakimkolwiek niedbalstwie z jego strony. Transakcja została przeprowadzona bez jego wiedzy i zgody. W opinii moich ekspertów w tej sytuacji bank jest zobowiązany do niezwłocznego zwrotu środków w ustawowych terminach – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Unijne i polskie przepisy określają termin zwrotu środków wynikających z nieautoryzowanej transakcji w oparciu o tzw. zasadę D+1. Oznacza to, że pieniądze powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta. Jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta. Równocześnie, bank powinien na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania. W skrócie oznacza to, że bank powinien najpierw niezwłocznie oddać klientowi pieniądze, a następnie – jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję – dochodzić tej kwoty od klienta na przykład przed sądem.

Przypadek tego klienta jest szczególny, bowiem nieuczciwa praktyka polegała na dokonaniu nieautoryzowanej transakcji zarówno z rachunku bankowego pokrzywdzonego jako osoby fizycznej, jak też z rachunków bankowych spółdzielni rolniczych, w imieniu których działał pokrzywdzony.

W tym wypadku mogliśmy wystąpić tylko o zwrot środków należących do indywidualnego rolnika. Nie mamy niestety uprawnień do podjęcia działań na rzecz spółdzielni rolniczej. Liczę jednak, że podjęte działania doprowadzą finalnie do zwrotu całości skradzionych przez przestępców środków, czyli łącznie około 375 tys. zł – mówi Mariusz Golecki.

Niewłaściwe działanie banków w odniesieniu do nieautoryzowanych transakcji jest coraz częściej przedmiotem interwencji Rzecznika Finansowego. Tylko w I półroczu 2020 r. takich spraw trafiło 416. Stanowiło to aż 80% wszystkich wniosków związanych z naruszeniem ustawy o usługach płatniczych. Dla porównania w całym 2019 r. wniosków o interwencję było 612.

Warto jednak podkreślić, że skargi trafiające do Rzecznika Finansowego to czubek „góry lodowej”. Na podstawie ankiety przeprowadzonej przez Rzecznika w bankach można oszacować, że w skali rynku trafia do nich około 15-18 tys. zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji miesięcznie. Z tego niecała połowa spraw jest rozpatrywana w terminach określonych w prawie.

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.

Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową, pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Uwagi Biura Rzecznika Finansowego do projektu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i sporów klientów podmiotów rynku finansowego

Biuro Rzecznika Finansowego przedstawia uwagi do projektu ustawy o rozpatrywaniu reklamacji i sporów klientów podmiotów rynku finansowego. 

Proponowany projekt prowadzi do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów rynku finansowego, a w szczególności banków i ubezpieczycieli kosztem pogorszenia sytuacji prawnej ich klientów. Przyjęcie takiego projektu może prowadzić do utraty zaufania do organów państwa przez jego Obywateli. Przedstawione w niniejszym stanowisku wady natury prawnej i legislacyjnej, a zwłaszcza niemożliwe do usunięcia wady systemowe proponowanego rozwiązania, którymi obarczona jest opiniowana propozycja, uzasadniają wystąpienie o zaniechanie dalszych prac nad projektem – uważa dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy.

Zapraszamy do zapoznania się z pełną treścią dokumentu.  

Nieautoryzowane transakcje płatnicze – analiza Rzecznika Finansowego

Do Biura Rzecznika Finansowego wpływa coraz więcej wniosków o interwencję dotyczących nieautoryzowanych transakcji. Dlatego postanowił przeprowadzić wśród banków ankietę dotyczącą tego problemu i podsumować własne obserwacje wynikające ze skarg klientów. Wnioski zawiera Analiza dostępna poniżej.

Nieautoryzowane transakcje płatnicze – analiza wrzesień 2020 r.

Nieautoryzowane transakcje płatnicze – analiza czerwiec 2019 r.

Rzecznik Finansowy notuje nieustanny wzrost liczby wniosków o interwencję dotyczących nieautoryzowanych transakcji płatniczych. Tylko w I półroczu 2020 r. trafiło ich 416. To więcej niż w całym 2018 r. kiedy to było ich 367. Z kolei w 2019 r. było to już 612 wniosków, co oznacza wzrost o prawie 60%. Warto podkreślić, że w pierwszym półroczu 2020 r. wnioski dotyczące nieautoryzowanych transakcji stanowiły aż 80% wszystkich związanych z naruszeniem ustawy o usługach płatniczych.

Mam świadomość, że skargi do nas stanowią przysłowiowy czubek góry lodowej i skala problemu jest znacznie większa. Dlatego rozesłaliśmy do banków zapytania o dane statystyczne i wyjaśnienie procedur działania w takich sytuacjach. Na zapytanie odpowiedziały banki, których udział w rynku stanowi około 46%. W sprawie podmiotów, które nie udzieliły odpowiedzi na zadane pytania podejmujemy stosowne działania. Każdy podmiot musi mieć świadomość, że niewywiązanie się w terminie z obowiązku poinformowania Rzecznika Finansowego może wiązać się z nałożeniem na taki podmiot kary finansowej – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Z szacunków opartych o dostarczone dane wynika, że w skali rynku do banków trafia około 15-18 tys. zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji miesięcznie. Co istotne, potwierdziły się pierwotne przypuszczenia Rzecznika Finansowego, że w czasie epidemii oszuści są bardziej aktywni. Banki, które odpowiedziały na ankietę, zaraportowały za okres od 15 marca do 14 czerwca 2020 r. niemal 25 tys. zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji. Dla porównania w analogicznym okresie poprzedniego roku takich było ich niecałe 19,6 tys. Oznacza to wzrost o około 27%. Na taki wzrost największy wpływ miały działania oszustów w drugim miesiącu epidemii, czyli od 15 kwietnia do 14 maja 2020 r., kiedy ankietowane banki zanotowały niemal 9 tys. zgłoszeń, wobec 6,2 tys. rok wcześniej. To wzrost o ponad 40%.

To niepokojące dane, bo utrzymywanie przez część banków niezgodnych z prawem procedur działania, będzie skutkowało kolejnymi wnioskami o naszą interwencję. Tym bardziej, że z dostarczonych danych wynika, że niecała połowa zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji jest rozpatrywana w terminach określonych w ustawie – mówi Mariusz Golecki.

Unijne i polskie przepisy określają termin zwrotu środków wynikających z nieautoryzowanej transakcji w oparciu o tzw. zasadę D+1. Oznacza to, że pieniądze powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta. Jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta. Równocześnie bank powinien na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania. W skrócie oznacza to, że bank powinien najpierw niezwłocznie oddać klientowi pieniądze, a następnie – jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję – dochodzić tej kwoty od klienta na przykład przed sądem.

Warto podkreślić, że część banków wdrożyła już odpowiednie procedury. Niektóre wskazały, że nawet 90% zgłoszeń, zakończyło się zwrotem pieniędzy w ustawowym terminie D+1. Niestety są też podmioty, dla których odsetek zwrotów jest jednocyfrowy – mówi Mariusz Golecki.

Przypomina, że poprzednia Analiza dotycząca tego problemu, z czerwca 2019 r. została przesłana zarówno do Urzędu Ochrony Konkurencji jak i Konsumentów oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Niestety obecnie publikowana analiza pokazuje, że problemy są w większości wciąż aktualne.

Kolejne wezwania do zmian w AC komunikacyjnym

Rzecznik Finansowy wysłał kolejne dziewięć wezwań do zaprzestania nieuczciwych praktyk rynkowych przy likwidacji szkód z AC komunikacyjnego. Chodzi o stosowanie przez ubezpieczycieli różnych kryteriów wyceny kosztów naprawy w ramach zgłoszenia jednej szkody, w zależności od tego czy szkoda jest częściowa czy całkowita. W poprzednich tygodniach podobne wezwania otrzymało czterech ubezpieczycieli. To oznacza, że działania Rzecznika objęły wszystkich liczących się w tym segmencie graczy.

Z analizy wniosków trafiających do Rzecznika Finansowego i warunków ubezpieczeń autocasco komunikacyjnego (AC) wynika, że ubezpieczyciele nagminnie stosują niejednolite kryteria wyceny kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu. Wszystko zależy od tego, czy widzą możliwość orzeczenia tzw. szkody całkowitej, czyli uznania, że naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona. W umowach AC standardem jest jej orzekanie, jeśli koszty naprawy przekraczają 70% wartości auta sprzed szkody. Dlatego też szacując je ubezpieczyciele stosują ceny najdroższych części oryginalnych z logo producenta auta i najwyższe z możliwych koszty robocizny stosowane przez autoryzowane stacje obsługi. Co kluczowe robią to również w przypadku umów, które przewidują możliwość naprawy tylko w warsztatach innych niż autoryzowane i przy użyciu tańszych części.

Właśnie przeciwko takiemu mechanizmowi protestujemy. Naszym zdaniem zakład ubezpieczeń powinien stosować identyczne kryteria ustalania wysokości świadczenia niezależnie, czy ustala wysokość świadczenia w razie szkody częściowej, czy też bada ewentualną zasadność uznania szkody za całkowitą. Dlatego wzywamy zakłady ubezpieczeń do zmiany praktyki  – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Dlaczego zakłady ubezpieczeń stosują to rozwiązanie? Bo jest ono dla nich korzystne.

Przyjmijmy, że ubezpieczone jest auto o wartości 50 tys. zł. Zgodnie z umową szkodę całkowitą można orzec, jeśli koszty naprawy przekroczą 35 tys. zł (czyli 70% wartości pojazdu z dnia szkody). Załóżmy, że dzięki zapisaniu w umowie maksymalnych cen części i robocizny w ASO koszt naprawy wyniesie przykładowo 36 tys. zł. Wówczas ubezpieczyciel nie jest zobowiązany  do zapłaty odszkodowania w kwocie odpowiadającej tak ustalonym kosztom naprawy. W takiej sytuacji wypłaca tylko  odszkodowanie będące różnicą między wartością auta z dnia szkody (np. 50 tys. zł), a ceną jaką można uzyskać za rozbity pojazd (np. 30 tys. zł). Oznacza to, że ubezpieczyciel wypłaci tylko 20 tys. zł, bo resztę rekompensaty klient uzyska ze sprzedaży uszkodzonego samochodu.

Przyjmijmy, że koszty naprawy wyliczone według niższych cen części i robocizny wyniosłyby np. 32 tys. zł. Jak łatwo policzyć w naszym przykładzie uznanie szkody za całkowitą pozwala ubezpieczycielowi wypłacić o 12 tys. zł mniej, niż przy tzw. szkodzie częściowej. To wszystko  w wyniku stosowania różnych kryteriów szacowania szkody w ramach tego samego zdarzenia. Jeśli natomiast będziemy mieli bardzo małą szkodę np. konieczność wymiany jednego lub dwóch elementów pojazdu, to wówczas zgodnie z obowiązującymi produktami i ich dominującymi wariantami klient może liczyć wyłącznie na części nieoryginalne i najniższe stawki za robociznę na rynku.

Część klientów protestuje jednak przeciwko takiemu rozliczeniu. Uzyskane pieniądze nie wystarczają na naprawę samochodu. Przypomnijmy, że jej koszty w naszym przykładzie oszacowane zostały na 32 tys. zł, a odszkodowanie wyniosło 20 tys. zł. Co istotne ubezpieczyciele, którzy – szacując wg. maksymalnych możliwych kosztów – uznają, że szkoda jest całkowita w rozumieniu umowy, nie chcą pokrywać kosztów naprawy. Oznacza to, że nawet jeśli za wspomniane 32 tys. zł klient przywróciłby pojazd do pełnej sprawności i potwierdziłoby to badanie techniczne, to ubezpieczyciel nie pokryłby tych kosztów. W tej sytuacji klient jest zmuszony sprzedać rozbity samochód i kupić inny albo pokryć naprawę w znacznej kwocie z własnych środków, a nie po to wykupili ubezpieczenie. W wielu wypadkach klienci woleliby naprawić auto, bo miało ono np. znacznie niższy niż przeciętny przebieg, było bardzo zadbane i trudno im będzie znaleźć podobny egzemplarz. Gdyby ubezpieczyciel kierował się tożsamością zasad, to w opisanym przypadku klient mógłby naprawić samochód z odszkodowania.

Nie pozwalają  na to praktyki ubezpieczycieli polegające na szacowaniu kosztów naprawy według maksymalnych stawek. To krzywdzące tym bardziej, że taka sytuacja ma miejsce zwykle przy nieco starszych pojazdach. Ich właściciele akceptują warunki naprawy poza warsztatami autoryzowanymi i z użyciem części innych niż oryginalne z logo producenta auta. Stąd oczekują, że według tych samych zasad będą szacowane również szkody całkowite.– mówi Andrzej Kiciński.

Rzecznik Finansowy uznaje takie oczekiwanie za naturalne i jeśli ubezpieczyciele nie zmienią swojej praktyki, będzie podejmował odpowiednie działania. Jedną z możliwości, która będzie analizowana po uzyskaniu wszystkich odpowiedzi, jest wystąpienie Rzecznika Finansowego z pozwami wobec ubezpieczycieli.

Przypominamy: w połowie sierpnia 2020 r. Rzecznik Finansowy skierował podobne wezwanie do czterech ubezpieczycieli, kontrolujących ponad 50% rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. Szczegóły w poniższym linku.

Rzecznik Finansowy wzywa Provident do zmian w umowach pożyczek

Rzecznik Finansowy wezwał Provident Polska S.A. do zaniechania niezgodnej z prawem praktyki. Chodzi o usunięcie z umów pożyczek gotówkowych postanowień wyłączających obowiązek proporcjonalnego zwrotu części całkowitego kosztu pożyczki w razie przedterminowej jej spłaty. Rzecznik oczekuje też umieszczenia stosownej informacji na stronie internetowej tak, aby wszyscy klienci ją odwiedzający mogli dowiedzieć się o zmianie i jej skutkach.

Zdaniem Rzecznika Finansowego takie postanowienia są niezgodne z art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Ich stosowanie jest więc jego zdaniem naruszeniem prawa. Przypomnijmy, że prawo klientów do uzyskania proporcjonalnego zwrotu części całkowitego kosztu pożyczki (w szczególności prowizji i opłat przygotowawczych) w przypadku przedterminowej spłaty pożyczki, potwierdził w ostatnim czasie Trybunał Sprawiedliwości UE. Na tej podstawie klienci, którzy zaciągnęli taki kredyt po 18 grudnia 2011 r., domagają się właściwego rozliczenia swoich kredytów, jeśli udało im się je spłacić przed terminem. Korzystają przy tym ze wsparcia Rzecznika Finansowego.

W ostatnim czasie otrzymaliśmy wystąpienia klientów, którzy wskazywali na nieprawidłowości w działaniach Provident Polska S.A. w zakresie rozliczania całkowitego kosztu pożyczki w razie jej wcześniejszej spłaty. Wystąpiliśmy do spółki o przekazanie stosowanych przez nią wzorców umów pożyczek. Z ich treści jasno wynika, że spółka zawarła w nich klauzule umowne wyłączające obowiązek zwrotu przez nią prowizji lub opłat przygotowawczych w przypadku przedterminowej spłaty zadłużenia – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Spółka ma czas do końca września na poinformowanie Rzecznika o realizacji żądania, czyli usunięcia kwestionowanych postanowień umownych. W tym czasie ma się też pojawić na stronie głównej pożyczkodawcy komunikat w tej sprawie. Spółka ma informować w nim klientów o zmianach w umowach. Ma też oświadczyć, że usunięte postanowienia uważa za niebyłe i nie zamierza w przyszłości wywodzić z nich żadnych skutków prawnych. Taka informacja ma się wyświetlać każdemu klientowi wchodzącemu na stronę przez najbliższy rok.

W przypadku braku reakcji będziemy podejmowali dalsze odpowiednie kroki prawne – zapowiada Mariusz Golecki.

Provident Polska S.A. jest kolejnym podmiotem rynku finansowego, wobec którego Rzecznik Finansowy stwierdził nieprawidłowości w zakresie braku rozliczania kosztów pożyczek i kredytów w razie ich przedterminowej spłaty. Na początku sierpnia 2020 r. Rzecznik skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie dwa powództwa przeciwko Bankowi Handlowemu w Warszawie S.A. oraz przeciwko Santander Bank Polska S.A. o zaniechanie stosowania nieuczciwej praktyki rynkowej, polegającej na odmowie obniżenia całkowitego kosztu kredytu w razie jego całkowitej spłaty przed terminem.

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.

Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową, pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Ubezpieczenia rolnicze do naprawy

Rzecznik Finansowy, prof. Mariusz Jerzy Golecki spotkał się 2 września br. z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Janem Krzysztofem Ardanowskim. Spotkanie dotyczyło szczegółów współpracy mającej na celu uregulowanie kwestii ubezpieczeń rolniczych.

Prof. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy i Jan Krzysztof Ardanowski, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi podejmują współpracę na rzecz skutecznej i sprawiedliwej ochrony ubezpieczeniowej polskich rolników.

– Problem ubezpieczeń rolniczych ciągnie się od lat. Wciąż poszukujemy lepszych rozwiązań i cieszę się, że aktywnie włączył się w to Rzecznik Finansowy – powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

Po serii roboczych konsultacji z Ministerstwem Rolnictwa Rzecznik Finansowy przygotował szereg propozycji zmian w zasadach ubezpieczeń rolniczych. Ich celem jest urealnienie ochrony ubezpieczeniowej, tak aby wypłacone odszkodowania były realnym i faktycznym  wsparciem dla rolników. Rzecznik Finansowy postuluje również uszczelnienie przepisów w celu wykluczenia rażących zaniżeń odszkodowań lub nieuzasadnionych odmów ich wypłaty.

– Analiza Biura Rzecznika Finansowego wykazała szereg nieprawidłowości związanych z ubezpieczeniami skierowanymi do rolników. Chodzi głównie o zawieranie i wykonywanie umów ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich oraz obowiązkowych ubezpieczeń budynków w gospodarstwach rolnych. Dlatego po roboczych konsultacjach z Ministerstwem Rolnictwa moi eksperci przygotowali propozycje zmian w prawie – powiedział po spotkaniu z Ministrem rolnictwa prof. dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Podczas spotkania Rzecznik Finansowy zwrócił również uwagę na nierówności stron w umowach ubezpieczeniowych, w których korzystniejszą pozycję mają ubezpieczyciele. Takie są wyniki analizy wniosków o interwencję kierowanych do Biura Rzecznika Finansowego w ostatnich latach.

Dlatego proponowane zmiany legislacyjne pójdą w kierunku urealnienia wypłacanych odszkodowań a także uchylenia przepisu dotyczącego stosowania tzw. franszyz, który daje możliwość obniżenia odszkodowania w zamian za niższą składkę.

– Konieczne jest ucywilizowanie kwestii ubezpieczeń rolnych. Kolejne dwa lata suszy w roku 2018 i 2019 pokazały, że dotychczasowy system nie funkcjonuje należycie. Równość stron w umowach ubezpieczeniowych musi być zapewniona – podkreślił minister Ardanowski.

Rozmówcy zgodzili się, że wspólnie wypracowane propozycje zmian w systemie ubezpieczeń rolnych zostaną omówione również z przedstawicielami środowiska rolniczego.

Polisy szkolne ze słabą ochroną na wypadek COVID-19

Tylko cztery z 13 przeanalizowanych przez Rzecznika Finansowego ubezpieczeń szkolnych zawierają precyzyjnie zdefiniowane rozszerzenie zakresu ochrony o ryzyko zachowania na COVID-19. Z odpowiedzi na ankietę Rzecznika Finansowego wynika, że ubezpieczyciele w większości nie zamierzają w najbliższym czasie poszerzać swojej oferty w tym zakresie.

Ubezpieczenia szkolne z definicji mają zabezpieczać dzieci i młodzież oraz ich rodziców przed skutkami nieprzewidzianych zdarzeń. Dlatego poleciłem przeanalizowanie zmian w ofercie produktowej, pod kątem uwzględnienia w nich ryzyk związanych z pandemią i zachorowaniami na COVID-19. Niestety analiza wykazała, że większość ubezpieczycieli nie zdecydowała się na stworzenie dodatkowej zachęty do zawierania tak grupowych, jak i indywidualnych ubezpieczeń NNW dzieci i młodzieży szkolnej i objęcia tego ryzyka. Szkoda, bo w niektórych wypadkach widać, że jest potencjał do rozszerzenia zakresu takich umów – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

Eksperci Rzecznika Finansowego przenalizowali ofertę 13 ubezpieczycieli oferujących na polskim grupowe i indywidualne ubezpieczenia NNW dzieci i młodzieży. Okazuje się, że w większości wypadków ochrona na wypadek COVID-19 nie jest udzielana, albo nie jest to precyzyjnie określone.

Czterech ubezpieczycieli przy konstrukcji swoich ofert NNW młodzieży od razu wyklucza wszelkie ryzyka zachorowań. Ogranicza zakres ochrony do nieszczęśliwych wypadków, które mogą się zdarzyć w szkole lub w drodze do szkoły. W jednej ofercie indywidualnego ubezpieczenia NNW dziecka z zakresu została wykluczona pandemia jako taka – wylicza Andrzej Kiciński, zastępca Rzecznika Finansowego. 

W części tego typu umów jest przewidziana ochrona na wypadek wystąpienia nagłych zachorowań lub/i poważnych zachorowań. Jednak tylko w czterech analizowanych ofertach zachorowanie na COVID-19 znajduje się explicite w katalogu nagłych/poważnych zachorowań. W jednym przypadku ubezpieczony może liczyć na wypłatę np. 5 tys. zł w razie odpowiednio udokumentowanego zachorowania na COVID-19. Przy czym we wszystkich przypadkach ochrona ubezpieczeniowa z tego tytułu świadczona jest po zapłaceniu dodatkowej składki.

W pozostałych analizowanych produktach zachorowania nie zostały jednoznacznie zdefiniowane. Może to rodzić problemy interpretacyjne, czy zachorowanie na COVID-19 będzie rzeczywiście mieściło się w zakresie udzielanej ochrony ubezpieczeniowej – mówi Andrzej Kiciński, zastępca Rzecznika Finansowego.

W przypadku wystąpienia nagłego i poważnego zachorowania część umów przewiduje wypłatę świadczenia pieniężnego za pobyt w szpitalu. Może być ono jednorazowe lub wypłacane za każdy dzień pobytu w szpitalu. Dla przykładu jeden z ubezpieczycieli w zależności od wariantu powiązanego z wysokością dodatkowej składki wypłaca jednorazowo od 200 do 500 złotych za pobyt w szpitalu. Przewiduje też dodatkową wypłatę za pobyt na OIOM (Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej) wynikły z powodu zachorowania na COVID-19.

W ofercie innego ubezpieczyciela skierowanej do kadry nauczycielskiej i pracowników oświaty znajduje zapis o wypłaceniu jednorazowego świadczenia za zachorowanie na COVID-19 (także w dodatkowo płatnej opcji dodatkowej). Dotyczy to jednak tylko wypadków, w których choroba została wywołana wywołane kontaktem z zakażoną krwią podczas wykonywania pracy o charakterze medycznym. W takiej sytuacji ubezpieczyciel oferuje także pokrycie kosztów leczenia.

Jest to ciekawa propozycja, ale dotyczy tylko personelu medycznego zatrudnionego w szkołach i nierealizująca jednak potrzeb ogółu pracowników placówek oświatowych, ani też uczniów i ich rodziców – mówi Andrzej Kiciński.

Innym sposobem kompensacji zachorowania na wirusa COVID-19, jaki można spotkać w zapisach analizowanych umów, jest świadczenie zwrotu kosztów pogrzebu rodziców lub opiekunów dziecka. W jednej z ofert znajduje się też gwarancja zwrotu kosztów opłaconej wycieczki szkolnej, jeśli ubezpieczony nie weźmie w niej udziału ze względu na zachorowania na COVID-19.

Rzecznik Finansowy w rozesłanej ankiecie zapytał ubezpieczycieli, czy zamierzają w najbliższym czasie modyfikować swoją ofertę ubezpieczeń szkolnych o różne opcje związane z zachorowaniem na COVID-19. W większości wypadków odpowiedź była negatywna.

Uważasz, że Twój bank lub ubezpieczyciel postępuje nieuczciwie?

A może czujesz się pokrzywdzony przez instytucję finansową, ale nie wiesz jakie są Twoje uprawnienia? Skonsultuj się z ekspertami Rzecznika Finansowego. Służą pomocą w czasie dyżurów telefonicznych 
i udzielają odpowiedzi na zapytania e-mailowe. Podpowiedzą Ci, co możesz zrobić dalej w danej sprawie.

Tel. 22 333 73 28 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu ubezpieczeń gospodarczych, w szczególności ubezpieczeń komunikacyjnych (OC, AC, assistance), na życie, NNW, domów i mieszkań, turystyczne, kredytów, małych i średnich przedsiębiorstw, rolnych etc.

Tel. 22 333 73 25 – dyżur telefoniczny ekspertów z zakresu problemów z bankami i na rynku kapitałowym.

Tel. 508 810 370 – dyżur telefoniczny ekspertów dla członków Otwartych Funduszy Emerytalnych, uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych oraz osób korzystających z indywidualnych kont emerytalnych.Poradę eksperta można uzyskać również drogą e-mailową pisząc na adres: porady@rf.gov.pl

Rzecznik Finansowy postuluje zmiany w ubezpieczeniach dla rolników

Po roboczych konsultacjach z Ministerstwem Rolnictwa Rzecznik Finansowy przygotował propozycje zmian w zasadach ubezpieczeń skierowanych do rolników. Celem jest urealnienie ochrony ubezpieczeniowej, żeby wypłacone odszkodowania były realnym wsparciem dla rolników. Rzecznik chce też uszczelnienia przepisów w celu wykluczenia rażących zaniżeń odszkodowań lub nieuzasadnionych odmów ich wypłaty.

W trafiających do nas prośbach o poradę czy wnioskach o interwencję zidentyfikowaliśmy szereg nieprawidłowości związanych z ubezpieczeniami skierowanymi do rolników. Chodzi w szczególności o zawieranie i wykonywanie umów ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich oraz obowiązkowych ubezpieczeń budynków rolniczych. Dlatego po roboczych konsultacjach z Ministerstwem Rolnictwa moi eksperci przygotowali propozycje zmian w prawie – mówi dr hab. Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

W zakresie przepisów ustawy o ubezpieczeniach upraw Rzecznik Finansowy zaproponował między innymi uchylenie art. 6 ust. 3 ustawy, przewidującego stosowanie tzw. franszyz.

Ma to zniwelować zjawisko świadomego zaniżania rozmiarów szkody przez ubezpieczyciela w celu odmowy przyjęcia odpowiedzialności za zniszczone plony. Ma to miejsce w sytuacji gdy straty są poniżej poziomu franszyzy, która może wynosić od 20% do 30% sumy ubezpieczenia w przypadku szkód wyrządzonych suszą. Z naszych analiz wynika, ze zastrzeżone w ustawie franszyzy są głównym zarzewiem nieprawidłowości ubezpieczycieli w likwidacji – wyjaśnia Andrzej Kiciński, zastępca Rzecznika Finansowego.

Rzecznik chce też szczegółowego unormowania procedury likwidacji szkód oraz szerszego określenia warunków umowy ubezpieczenia. Żeby lepiej zabezpieczyć interes prawny i ekonomiczny rolników i przeciwdziałać występowaniu stwierdzonych nieprawidłowości regulacje mają być wprowadzone ustawowo lub w wydanym na jej podstawie akcie wykonawczym. Postuluje też zmianę w art. 5 ustawy tak, aby wykluczyć oferowanie ryzyk nieadekwatnych do miejsca prowadzonej produkcji rolnej. Zmianie ma też ulec sposób ustalania taryf składek, które dziś zabezpieczają wyłącznie interes ekonomiczny ubezpieczycieli.

Postulowana jest też zmiana art. 8 ust. 4 ustawy polegająca na uzupełnieniu Komisji do Spraw Oceny Ofert o przedstawiciela Rzecznika Finansowego.

Nasi wyspecjalizowani eksperci mogliby wspomagać ministra właściwego do spraw rolnictwa przy prawnej i ekonomicznej ocenie ofert umów ubezpieczenia – deklaruje Andrzej Kiciński.

Rzecznik Finansowy przekazał też otrzymywane w czasie dyżurów ekspertów czy w ramach postepowań interwencyjnych postulaty rolników dotyczące rozszerzenia terminu suszy w ustawie w związku z aktualną sytuacją hydrologiczną w Polsce. Chodzi o przyjęcie wcześniejszego terminu niż 21 marca danego roku. Przekazane zostały też uwagi rolników o szybkim wyczerpywaniu się puli w systemie ubezpieczeń dotowanych i ograniczonym dostępie rolników prowadzących małe gospodarstwa rolne.

W zakresie przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych i obowiązkowego ubezpieczenia budynków rolniczych Rzecznik Finansowy chce wprowadzenia nowych zasad ustalania sumy ubezpieczenia i ustalania wysokości odszkodowania.

Celem jest doprowadzenie do sytuacji w której rolnicy mieliby zapewnioną realną ochronę, pozwalającą na uzyskanie odszkodowania wystarczającego na remont lub odbudowę zniszczonego albo uszkodzonego budynku wchodzącego w skład gospodarstwa rolnego. Obecnie przy ustalaniu odszkodowania stosowne są nierynkowe ceny materiałów i usług budowlanych oraz tzw. podwójna amortyzacja – tj. odszkodowanie pomniejszane jest dodatkowo o ustalony przy ubezpieczeniu w wartości rzeczywistej stopień zużycia budynków rolniczych od ich posadowienia. W efekcie odszkodowanie jest rażąco zaniżane, nie pozwala na remont lub odbudowę, a poszkodowany musi duże środki wyłożyć z własnej kieszeni. Wielu rolników na to nie stać, a odtworzenie budynków jest konieczne dla kontynowania produkcji rolnej i uzyskania dochodów – wyjaśnia Andrzej Kiciński.

Rzecznik Finansowy i Ministerstwo Rolnictwa planują też realizację programu edukacji finansowej rolników. Ma on obejmować problematykę ubezpieczeń oraz obszar rynku bankowo-kapitałowego. W program mają być też zaangażowane organizacje społeczne i zawodowe reprezentujące interesy rolników.

O tematyce skarg trafiających do Rzecznika Finansowego pisaliśmy w specjalnej informacji: https://rf.gov.pl/2020/08/19/rolnicy-skarza-sie-na-ubezpieczycieli/